Magda Parus, "Wilcze dziedzictwo: Przeznaczona”
Korekta: Natalia Bieniaszewska
Z trylogiami zazwyczaj jest tak, że skończywszy pierwszy tom, jesteśmy zaciekawieni, po drugim – czujemy niedosyt, a dopiero trzeci zaspokaja nasz apetyt. Tak też prawdopodobnie jest w tym przypadku. Po lekturze „Przeznaczonej”, czyli drugiego tomu trylogii „Wilcze dziedzictwo” Magdy Parus, czuję niedosyt. Ale nie uprzedzajmy faktów.
W „Przeznaczonej” śledzimy losy Colina, który wyrusza do Europy, by odnaleźć swoją siostrę, porwaną przez wilkołackiego kapłana. Jego plan polega na oczekiwaniu, aż wypłyną jakieś wieści o atakach wilkołaków. Niestety, pomimo upływu długich miesięcy, Colin wciąż kręci się w kółko za własnym ogonem.
W końcu, w nadziei na odnalezienie tropu, przyłącza się do wyprawy łowcy Alberta, który uważa, że wilkołaki stworzyły jakaś tajną organizację. Jednak i ten pomysł nie przybliża go do rozwiązania sprawy. W międzyczasie, w życiu Colina następuje przełom – bohater spotyka wilkołaka rodzaju żeńskiego, tytułową „Przeznaczoną”. Oczywiście, jak sądzi, przeznaczoną dla niego – jego drugą połówkę, miłość życia. Czy tak rzeczywiście będzie? Jak zmieni się życie Colina pod wpływem tego uczucia i czy wniesie ono coś do prowadzonego przezeń śledztwa? Przeczytajcie książkę, to się dowiecie.
Fabularnie powieść jest bez zarzutu – wgniata w fotel, niczym dobra książka sensacyjna. Pod tym względem jest o wiele lepsza od części pierwszej.
Czytelnik odnajdzie w niej wiele przemyśleń bohaterów na temat więzi, tożsamości. Za wadę poprzedniego tomu „Wilczego dziedzictwa” uznałem fakt, że czytelnik jest postawiony zbyt daleko od bohaterów. W odniesieniu do drugiej części trylogii, te zarzuty tracą sens, choć podtrzymuję zastrzeżenie dotyczące zbytniej narowistości charakteru Colina, a nawet nieco je wzmacniam. Znacznej poprawie uległa warstwa językowa książki. Opisy są plastyczne, dostosowane do tempa narracji.
Ucieszyło mnie, że autorka nie spoczywa na laurach i rozbudowuje swoją wizję wilkołactwa o kilka świetnych elementów. Podobały mi się wątki naukowe – to krok w dobrą stronę.
Reasumując – „Przeznaczona” jest powieścią o wiele lepszą od swojej poprzedniczki, czyli „Cieni przeszłości”, która dawała czytelnikowi dużo radości, ale tu i ówdzie kulała. Tym tomem będą ukontentowani zarówno fani wilkołaków, jak i wielbiciele powieści sensacyjnych, bo pełno tu zwrotów akcji i ślepych uliczek. Pożeracze książek lubujący się w wątkach romansowych także znajdą w „Przeznaczonej” coś dla siebie. Po jej przeczytaniu pozostaje mi tylko czekać na finalny, trzeci tom i wyjaśnienie wszystkich zagadek.
Autor:Magda Parus
Tytuł:Wilcze dziedzictwo. Przeznaczona
Data wydania:31 października 2008
Wydawnictwo:Runa
Pozostałe dane:Liczba stron: 504
Oprawa: miękka
Wymiary: 125 × 195 mm






