Adam Scott to syn brytyjskiego weterana oskarżonego o współpracę z hitlerowcami. Rzekoma zdrada ojca rzucała cień na całe jego życie. Po śmierci starego wojskowego Adam otrzymuje w spadku dziwną kopertę, której zawartość może rozjaśnić budzącą wątpliwości i niepokój przeszłość rodzica. W poszukiwaniu odpowiedzi Scott wyrusza do Szwajcarii. Tam wpada w sam środek międzynarodowej afery szpiegowskiej, która obraca się dookoła starej carskiej ikony, spadku po weteranie. Próba rozwikłania zagadki z przeszłości i oczyszczenia pamięci ojca zmienia się w istny wyścig ze śmiercią. Nie do końca zdając sobie sprawę z wagi całej sprawy, Scott walczy o przetrwanie, umykając tropiącym go agentom KGB.
„Sprawa honoru” to dobrze zrealizowany, przemyślany thriller szpiegowski. Cały urok powieści polega głównie na tym, że pozbawiona jest typowo bondowskiej przesady, brak w niej niesamowitych nadludzkich wyczynów i wymyślnych gadżetów. Jedyną bronią głównego bohatera jest inteligencja i doświadczenie nabyte w wojsku, czasem przewagę daje mu łut szczęścia. Akcja toczy się na ulicach pełnych ludzi pogrążonych we własnej codzienności, nieświadomych rozgrywającego się tuż obok dramatu, w samym środku miejskiej dżungli. Scott próbuje wykorzystać to otoczenie, pomagają mu często przypadkowe, zwyczajne osoby. Muszę przyznać, że z początku byłam trochę zagubiona. Fabuła rozkręca się dość ślamazarnie, a skrawki informacji przekazywane czytelnikowi bardziej mącą w głowie, niż rozświetlają obraz. Przez pewien czas jesteśmy więc, tak jak Adam, zagubieni w pozornym chaosie wydarzeń. Czasem miałam ochotę stanąć nad jego i warknąć: „Jedźże wreszcie po tę ikonę!”. Na szczęście stan ten nie utrzymuje się długo i nawet nie zauważyłam, kiedy zostałam bezpardonowo wciągnięta w wir wydarzeń.
Powieść jest zdecydowanie godna polecenia, co może potwierdzić moja rodzina, która z niegasnącym entuzjazmem wyrywała ją sobie z rąk. Za oknem buro i ponuro – czy jest lepszy sposób na spędzenie grudniowego wieczoru? Poznajcie więc z Adamem Scottem tajemnice skrywane przez KGB.
Korekta: Iga Pączek
Książki można kupić m. in. TUTAJ
























































