poniedziałek, 02 stycznia 2012 19:46

Maureen Jennings, „Biedny Tom już wystygł”

Seria kryminałów o kanadyjskim detektywie Murdochu, prowadzącym śledztwa w Toronto u schyłku XIX wieku, obejmuje siedem tomów. „Biedny Tom już wystygł” jest trzecią pozycją cyklu i pierwszą, którą miałam przyjemność czytać. Początkowe obawy, czy zdołam się w fabule odnaleźć, okazały się niepotrzebne. Chociaż tytuł ten jest kontynuacją, jego strony poświęcone są odrębnej historii posiadającej własny początek i zakończenie. Aby ją poznać, niepotrzebna jest znajomość poprzednich. Chociaż teraz, nabrawszy apetytu, wiem już, iż ten stan rzeczy naprawię szybciutko, sięgając po wcześniejsze pozycje. Póki co skupmy się jednak na tej.

Podczas nocnego patrolu konstabl Oliver Wicken zaszywa się w jednym z opuszczonych domów w swoim rewirze, gdzie pisze pożegnalny list, a następnie oddaje samobójczy strzał z własnej broni. Nieszczęśliwa miłość. Dla posiadającego niezwykłą intuicję detektywa Williama Murdocha dowody zebrane na miejscu nie są jednak do końca przekonujące. Tropy prowadzą śledczego poprzez mroczny, wypełniony tajemnicami labirynt, gdzie każdy postawiony krok jeży czytelnikowi włosy na karku. Fabuła książki to szereg wątków z pozoru nie mających ze sobą związku, a które jednak ostatecznie zbiegają się w rozwiązaniu zagadki śmierci konstabla – zakończeniu absolutnie zaskakującym!

Dla miłośników klasycznych, rasowych kryminałów, których akcja rozgrywa się w minionej epoce, kiedy detektywi musieli radzić sobie przede wszystkim przy pomocy intelektu oraz znajomości ludzkiej natury – epoce, w której o identyfikacji zbrodniarza na podstawie odcisków palców nikt nawet nie słyszał, że o analizie kodu DNA czy badaniach balistycznych nie wspomnę – „Biedny Tom już wystygł” jest pozycją niezwykle atrakcyjną. Smakowitym kąskiem, podczas konsumpcji którego mamy okazję rozwiązać kryminalną zagadkę, wdychając przy tym niesamowicie wyraźny zapach dawnych czasów. Zalet jest zdecydowanie więcej. Mroczny klimat dziewiętnastowiecznej metropolii. Szereg doskonale przemyślanych, fascynujących intryg. Wspaniałe kreacje bohaterów. Psychologiczna głębia. Porywający sposób snucia opowieści...

Mogłabym powiedzieć, że książka Maureen Jenning kusi. Kusi rewelacyjną okładką, kusi intrygującym tytułem. Mogłabym, lecz tego nie zrobię. Kusicielki bowiem czasem bywają jadowite i zwyczajnie podstępne. Pod wspaniale wyglądającą, wiele obiecującą maską kryje się szara masa byle czego. W tym przypadku okładka jednak nie jest maską, ale prawdziwą twarzą – wizerunkiem książki doskonale oddającym jej wnętrze. Wszystkie obietnice powieść nie tylko spełnia, ale wręcz przerasta oczekiwania. O podstępnym kuszeniu zatem nie może być mowy. Jest tylko szczerość. Szczerość, której nie sposób się oprzeć. I dobrze. Ostatecznie poszukujemy książek, których lektura da nam przyjemność i satysfakcję. „Biedny Tom już wystygł” najpierw obiecuje, by następnie obdarować czytelnika jednym i drugim. I to w obłędnych dawkach! Dajcie się zatem skusić. Polecam serdecznie!

 

Korekta: Iga Pączek

Książki można kupić m. in. TUTAJ

Dodatkowe informacje

  • Autor: Maureen Jennings
  • Tytuł: Biedny Tom już wystygł
  • Data wydania: 2011
  • Wydawnictwo: Oficynka
  • Pozostałe dane: Tytuł oryginału: Poor Tom is cold
    Seria: Detektyw Murdoch
    Liczba stron: 36,00
    Przekład: Anna Sawicka-Chrapkowicz
    Cena okładkowa: 35,00

Dodaj komentarz