Trójca - Polski system RPG
Zaczynamy lekturę. I tu bardzo mile zaskoczenie. Podręcznik jest napisany bardzo przystępnym, lecz barwnym językiem - czyta się go jak dobrą beletrystykę fantasy. Dodatkowo każda strona przyciąga wzrok świetnymi ilustracjami i stylizacją. Wielkie brawa.Strona pięćdziesiąta druga, wspaniały pociąg przecinający (niemal słychać gwizd pary) wersy i paragrafy.
Tuż obok, na kolejnej karcie, ujrzymy basztę - budynek pracowni rusznikarskiej. Nie muszę mówić, jak bardzo takie detale pomagają wczuć się w świat gry. Podręcznik Trójcy kipi od obfitości smaczków. Revanmoth to nie lasy i dzicz, z wrzuconymi elfami i gnomami, które ratują smoki i wyżynają księżniczki (lub odwrotnie, jak ktoś woli), lecz wielka wyspa, o nazwie Revanmoth, z rozwinięta cywilizacja miejska, mająca swoją skomplikowaną strukturę i historię. Autorzy drobiazgowo, ale bez przynudzania pokazują czytelnikowi jedną i drugą. Poznajemy rozliczne zwalczające się czasem krainy oraz ich geografię. Większość życia toczy się w miastach, a te są wielorasowym tyglem poukładanym w cechy, gildie i inne organizacje posiadające własne filozofie działania. To oczywiście rodzi konflikty interesów. W Trójcy świat magii styka się z technologią, mit z nauką, honor z niesprawiedliwością. To bardzo elektryzująca mieszanka. Rasy Trójcy to oddzielna bajka. Elfy, gnomy, krasnoludy, to nuda. Wiele systemów katuje tę klasykę w nieskończoność. Trójca nie idzie
na łatwiznę i proponuje graczowi trzy nowe rasy. Arianie, o skórze w tonacji od błękitu do zieleni i szpiczastych uszach, lubujący się w sztuce, nie stroniący od mocnego alkoholu, ponoć wspaniali kochankowie. Z pozoru delikatni i niegroźni, lecz biada temu, kto wpędzi Arianina w amok. Następne są karły, bliscy krewniacy ludzi, uwielbiają majsterkować, są honorowi, ambitni i bardzo porywczy.
Najbardziej ciekawa rasą Trójcy, moim zdaniem, są Felpurzy. Postury człowieka, lecz o kocich twarzach i pokryci sierścią. To połączenie dwóch natur - zwierzęcej i ludzkiej - jest ich atutem (wyostrzone zmysły), lecz także wadą, gdyż są rozdarci wewnętrznie. Czwartą rasą są ludzie, przez jednych cenieni, a przez innych nienawidzeni.
Dużą siłą tego systemu jest przystępność. Nawet początkujący miłośnik gier fabularnych nie zgubi się w gąszczu zasad, lecz będzie prowadzony przez podręcznik krok po kroku, z wypiekami na twarzy oczekując chwili, gdy stworzy własną postać i zacznie przemierzać wyspę Revanmoth, dla pieniędzy, sławy i czego tylko sobie wymarzy.
Na koniec wspomnę o mechanice walk. Nie ma tam żadnych udziwnień i fajerwerków, normalna walka w stylu cRPG. Sam miodzik.
Polecam ten system serdecznie. Jest polski, oryginalny, wciągający i będzie się dalej rozwijał, bo jak wiem, autorzy przewidują wydawanie dodatków.
Oficjalna strona systemu: trojcarpg.pl
Ps. Już niedługo podręcznik do Trójcy, będzie można wygrać w jednym z naszych konkursów.





