Peter F. Hamilton „Pustka: Czas” tom II trylogii Pustka
Autor: Magdalena Mińko
Cierpliwość tych, którym podobnie jak mnie przypadł do gustu pierwszy tom trylogii Pustki, została wystawiona na naprawdę dużą próbę. Po blisko dwóch latach na księgarskich półkach ukazała się kontynuacja serii brytyjskiego pisarza, Petera F. Hamiltona, pod tytułem „Pustka: Czas”.
Tytuł, zakwalifikowany do gatunku space opera, w rzeczywistości stanowi połączenie klasycznego science fiction z elementami powieści fantasy. Wydarzenia rozgrywają się tu na dwóch płaszczyznach. Pierwsza ukazuje ludzkość w początkach XXX w. Wspólnota Międzyplanetarna staje w obliczu ekspansji Pustki – tworu przypominającego czarną dziurę, który raz na kilka tysięcy lat wchłania pozostające z nim w bezpośrednim sąsiedztwie planety.
Równolegle autor rozwija wątek snów Iniga, tak, żeby czytelnik miał możliwość zrozumienia fenomenu, jaki współcześnie spowodowało ich pojawienie się. Hamilton tworzy rodzaj minipowieści, za której sprawą cofa się w przeszłość, do świata, w którym telekineza rozwinęła się na podobieństwo magii. W pierwszym tomie został jedynie ogólnie zarysowany okres wczesnej młodości Edarda. W „Pustce: Czasie” niemal cała uwaga skupia się na „Stąpającym po wodzie”, jego dalszych losach: walce z gangami i drodze na szczyt po szczeblach urzędniczej oraz społecznej kariery. Podczas gdy wydarzenia „na zewnątrz” Pustki ograniczają się do snucia intryg i prowadzenia poszukiwań, we „wnętrzu” dominują wątki przygodowe, pełne pościgów, pojedynków i niespodziewanych zwrotów akcji. Zaskakujący jest przy tym fakt, że choć Hamilton odwołuje się do całkiem innego gatunku literackiego, utrzymuje w tych fragmentach wysoki poziom literacki.
Obie konwencje spaja brawurowy lot Justine w charakterze emisariusza do wnętrza Pustki i próba pertraktacji z Władcą Niebios. Jej osoba nagle wysuwa się na pozycję lidera pośród bohaterów z rzeczywistości Wspólnoty. Muszę ze smutkiem stwierdzić, że pozostałe postaci nie mają okazji w pełni zaistnieć na kartach powieści, mimo że ta liczy blisko siedemset stron. Ich obecność jest raczej symboliczna, działania wydają się przechodzić bez echa, jakby pozostawali w zawieszeniu. Momentami może to nużyć, a nawet frustrować. Pociesza jednak fakt, że jest to jedyna poważna wada tego tytułu.
Po przeczytaniu pierwszej powieści ze świata Pustki wydawało się, że udało mi się poznać i ujarzmić jego realia. Jednak po długiej przerwie w lektura nadal zachowuje w sobie wiele egzotyki. Zaskakuje i zachwyca doskonałym warsztatem pisarskim. Czytelnik z prawdziwą przyjemnością zanurza się w jego lekturze na długie godziny. Ponadto niekonwencjonalne podejście do tematu pozwala Hamiltonowi zjednać sobie nie tylko miłośników tradycyjnego SF, lecz także fanów innych gatunków szeroko rozumianej fantastyki.
Korekta: Aleksandra Żurek
Autor: Peter F. Hamilton
Tytuł: „Pustka: Czas”
Data wydania: 2012
Wydawnictwo: MAG
Pozostałe dane: Seria: Pustka
Tytuł oryginału: Temporal Void
Tłumaczenie: Grażyna Grygiel i Piotr Staniewski
Oprawa: oprawa miękka
Wymiary: 13,5 x 20,5 cm
Ilość stron: 699
ISBN: 978-83-7480-275-8
Cena z okładki: 45 zł






