Jan Maszczyszyn, "Światy solarne"
Światy Solarne to powieść przenosząca nas w inną rzeczywistość, która spełnia wszelkie wymogi rzeczywistości steampunkowej. Mamy więc technologię jakby wziętą z XIX wieku, ale udoskonaloną tak, że parowe statki przemierzają kosmos. Mamy Układ Słoneczny, którego wszystkie planety są zamieszkane, a Ziemia jest w tym układzie światem zacofanym, peryferyjnym - prym wiodą Merkury, Mars i Wenus.
Na ten system napadają najeźdźcy z kosmosu, a przypomina to trochę steampunkową wersję "Wojny światów" Wellsa.
Przestrzeń kosmiczna wypełniona jest eterem, którym wyszkolony człowiek - czy może raczej humonoid rasy ludzkiej, może oddychać. Aborygeni z kontynentu Australion, czyli u nas Australii, potrafią się dzięki swojej magii w eterze teleportować. Humanoidzi mają różne ciekawe sposoby rozmnażania i czasu płodnego, które wprowadzają czytelnika w konsternację, dopóki się w trakcie lektury nie przestawi na wytwory rozbuchanej wyobraźni Maszczyszyna.
Bo przestawić się trzeba koniecznie - powieść jest zakręcona, przewrotna, łamie stereotypy - musimy się myśleć kategoriami innej fizykę, innej biologii. Nie każdemu taka powieść przypadnie do gustu - niewątpliwie jest jednak ciekawym głosem w rodzimym steampunku.
- Wydawnictwo: Solaris_promocja
- ISBN: 978-83-7590-226-6
- Data wydania: 15-04-2015
- Liczba stron: 480
- Okładka: Oprawa broszurowa
- Gatunek: Steampunk
- Forma: Powieść





