środa, 04 lipca 2012 11:22

Dan Abnett, „Czas Horusa”

Odkąd sięgam pamięcią – czyli od zawsze – marzyłem o tym, żeby zostać żołnierzem i to nie byle jakim żołnierzem, ale jednym z komandosów Marines lub Delta Force. Najlepszym z najlepszych. Na samą myśl o tym do tej pory czuję dreszcz ekscytacji i przechodzą mnie ciarki. Wyobraźcie sobie tę chwilę, kiedy wraz z członkami zespołu lądujecie na tyłach wroga, z zimną, metalową bronią w dłoni, która lada moment zostanie rozgrzana od wystrzelonych pocisków. Serce bije coraz szybciej, w uszach szumi od nadmiaru adrenaliny, wszystko zaczyna zwalniać, a ty brniesz do przodu, nie zważając na dobiegający zewsząd hałas i okrzyki. W tej chwili liczysz się tylko ty i twoja milcząca przyjaciółka…

Tak, zawsze sobie wyobrażałem w ten sposób moje pierwsze chwile na froncie. Nawet kiedy okazało się, że osiągnięcie mojego życiowego celu graniczy z cudem, nadal trwałem przy swoich marzeniach. Aż w końcu odpuściłem sobie z wielkim żalem i poświęciłem się książkom. Pewnie teraz zapytacie, po co wam to wszystko piszę? A mianowicie po to, żeby przekazać, jak wielkie emocje wywołała we mnie lektura z uniwersum Warhammera 40k – „Czas Horusa”, o której za chwilę wam opowiem.

 

Mamy XXI tysiąclecie. Technologia rozwinęła się do takiego stopnia, że możliwe stały się podróże międzygwiezdne, a genetycznie zmodyfikowani, wręcz nieśmiertelni wojownicy zastąpili prostych żołnierzy, odsyłając ich na emeryturę. Tych udoskonalonych ludzi nazwano Adeptus Astartes, a na ich czele stanął wszechmocny Imperator – człowiek, któremu oddaje się boską cześć, a może raczej bóg, który upodobnił się do człowieka. Przyświeca mu jedna idea: ponowne zjednoczenie ludzi oraz istot zamieszkujących inne planety niż Ziemia. Jednak aby kampania przebiegała sprawnie, Imperator powołał Mistrza Wojny, swoją prawą rękę. To jemu powierzył poprowadzenie Legionów ku chwale. Cała operacja została nazwana Wielką Krucjatą, a jej głównym celem jest misja pokojowa. Ale każdy weteran wie doskonale, że wojna zawsze pozostanie krwawą i brutalną wojną, bez względu na to, jakie nadamy jej imię.

Dzieło Abnetta poraziło mnie swoją doskonałością i zszokowało moje zmysły intensywnością wrażeń. Nigdy wcześniej nie przypuszczałem, że istnieją powieści tak dobre, że aż zbraknie mi słów, żeby wyrazić swój zachwyt. W tej historii wszystko jest niesamowite: bohaterowie tętniący życiem, których pomimo tak wielu różnic fizycznych, można spokojnie odnaleźć w życiu codziennym, jako zwykłych przechodniów mijających nas codziennie na ulicy. Klimat powieści jest przesiąknięty honorem, krwią i braterstwem do takiego stopnia, że w pewnym momencie czytelnik zaczyna zatracać się w fikcyjnej rzeczywistości, utożsamiając się z potężnymi Astartes, dzieląc z nimi swoje emocje. Czynniki te sprawiają, że kiedy czytałem „Czas Horusa”, do głowy przychodziło mi tylko jedno porównanie: narkotyk, który uzależnia i to jak diabli; tak, że człowiek z drżącymi rękoma oraz głodem w oczach przewraca następne karty powieści, chcąc więcej i więcej.

Podsumowując, najnowsza pozycja Fabryki Słów zwaliła mnie z nóg, wywołując szczere łzy żalu, że dopiero tak późno dopuściłem słowa Imperatora do swojego serca. Dlatego przestrzegam Was, żebyście nie popełnili tego samego błędu i pamiętali o najważniejszej rzeczy: Imperator wie, Imperator patrzy, gdyż herezja rodzi się z bezczynności.

Ku chwale Imperium!

Korekta: Maja Borawska

Książkę można kupić m. in. TUTAJ.

Dodatkowe informacje

  • Autor: Dan Abnett
  • Tytuł: Czas Horusa
  • Data wydania: 2012
  • Wydawnictwo: Fabryka Słów
  • Pozostałe dane: Tytuł oryginału: Horus Rising
    Tłumaczenie: Michał Kubiak
    ISBN-13: 978-83-7574-619-8
    Wymiary: 125 x 195
    Oprawa: miękka
    Seria: Obca Krew
    Cykl: Herezja Horusa - Warhammer 40k
    Data premiery: 29.06.2012
    Cena rynkowa: 39,90 zł

3 komentarze

  • Odnośnik do komentarzy sobota, 28 lipca 2012 11:24 Umieszczone przez: Łukasz Kuc

    Zapowiada się apetycznie :D

    Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
  • Odnośnik do komentarzy piątek, 27 lipca 2012 22:23 Umieszczone przez: endrju

    Big Shit

    Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
  • Odnośnik do komentarzy wtorek, 24 lipca 2012 21:47 Umieszczone przez: Łukasz Krzemień

    Zawsze ciekawił mnie temat Herezji Horusa. Mam nadzieję, że dalsze części będą równie dobre, co "Czas Horusa". Śmierć Fałszywemu Imperatorowi!

    Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

Dodaj komentarz