W tym miejscu, by nie być posądzoną o hołdowanie stereotypom, wspomnę, że w wymienionych powyżej zabawach mogą oczywiście brać udział dzieci obojga płci. To, że jest się chłopcem, nie zabrania wcale czynności uznawanych typowo za dziewczęce. Na przykład mój trzyletni synek lubi czasem pobawić się w sklep albo gotowanie. Ja zaś w dzieciństwie uwielbiałam samochodziki i strzelanie do celu z pistoletu na przyssawki…
Ale wracając do tematu… Uwzględniając gusta swoich najmłodszych czytelników, Wydawnictwo Wilga wydało zbiór oryginalnych opowieści pod tytułem „Bajeczki dla chłopców”. Znajdziemy tu zabawne, ale też obdarzone cennym morałem historie autka Sportusia, traktorka Truchtusia, koparki Donalda, parowozu Edzia, dzielnego wozu holowniczego o imieniu Romek, małego helikoptera – Hanny, a także wielu innych sympatycznych pojazdów. Nie zabraknie też bajek ze świata zwierząt: o królu i złym czarowniku, smoku, a nawet podróży na księżyc.
Całość składa się z szesnastu krótkich, acz bogatych w treść opowiadań oraz wierszyków okraszonych mnóstwem ogromnych i niezwykle barwnych ilustracji, które z pewnością oczarują każdego młodego (i starszego też) czytelnika. Kolejną zaletą jest twarda, lecz obita miękką gąbką okładka, która sprawia, że chce się książkę jak najczęściej brać do ręki.
Serdecznie zachęcam wszystkim do nabycia tej pozycji :) Rodzicom małych księżniczek polecam zaś kupienie – wydanej także przez Wilgę lektury zawierającej to, co dziewczynki lubią najbardziej – „Bajeczek dla dziewczynek”.
Korekta: Iga Pączek






















































