H. P. Lovecraft „Koszmary i fantazje. Listy i eseje”
Recenzował: Maciej Lewandowski
Howard Phillips Lovecraft to ikona literatury fantastycznej. To on wymyślił potwory czające się w kosmosie i mącące życie oraz sny mieszkańców Ziemi. Podczas gdy wielu mu współczesnych pisało opowieści o duchach, on stworzył opowiadanie o studencie matematyki, który za pomocą skomplikowanego wzoru odkrył ukryty wymiar w naszej rzeczywistości. Lovecraft w końcu wymyślił wielkiego Cthulhu, czym na zawsze wpisał się w historię kultury masowej, stając się jednym z najbardziej wpływowych pisarzy fantastyki.
Mało kto jednak wie, że ponurak z Providence wiódł całkiem normalne życie i miał znajomych, z którymi spotykał się, sprzeczał oraz wymieniał koleżeńskimi złośliwościami. Nie miał, niestety albo i stety, dostępu do Internetu oraz e-maila, więc zawzięcie korespondował w bardziej tradycyjny sposób.
„Koszmary i fantazje. Listy i eseje” to uporządkowany zbiór wybranych listów Lovecrafta do jego przyjaciół oraz kolegów-autorów. Zaprezentowana korespondencja w przeciwieństwie do obszernej biografii czy suchej notki encyklopedycznej pozwala zobaczyć pisarza w zupełnie innym świetle. Lovecraft jawi się jako dowcipny i elokwentny obserwator, z pasją komentujący otaczający świat, w tym literaturę. Ciężko się nie uśmiechnąć, czytając złośliwości, których nie szczędzi swym wydawcom czy własnym opowiadaniom.
Gry słowne oraz dowcip to jednak nie wszystko. Najbardziej uderzającym elementem wyłaniającym się z listów Lovecrafta są dygresje oraz skala skojarzeń. W jednym miejscu śledzimy dywagacje nad esencją grozy, by raptem kilka zdań dalej brnąć przez historyczne anegdotki dotyczące polowań na czarownice i morderstwa religijne.
Dopóki nie wziąłem tej książki do ręki, nie wiedziałem, że Lovecraft był fanem samochodów oraz... ogrodów. „Listy i eseje” wypełnione są po brzegi anegdotkami oraz smaczkami z życia prywatnego autora. Wertowanie długich esejów chwilę po przeczytaniu listu, w którym pisarz dowcipnie skarży się przyjacielowi, że przez pisanie esejów przymiera głodem, nadaje zupełnie innego wymiaru lekturze.
Na koniec kilka słów o wydaniu. Książka jest fenomenalna. Jest zwyczajnie śliczna (na ile mackowate, wygłodniałe potwory złażące ze ściany w kierunku człowieka piszącego list mogą być śliczne). Poziom wykonania okładki ze wszystkimi tłoczeniami oraz doborem kolorów utrzymany jest także w samym składzie i dbałości wykonania grafik wewnętrznych. Jest to jedna z najładniej wydanych książek na krajowym rynku, jakie widziałem.
Fanów nie trzeba przekonywać – okazja czytania listów, w których H.P.L. tłumaczy, że sam na dobrą sprawę nie wie, jak wymawiać imiona wymyślonych potworów, jest wystarczająca.
Polecam tę książkę wszystkim miłośnikom fantastyki – zwyczajnie warto poznać, prawie osobiście, człowieka, który niecałe sto lat temu sprawił, że dzisiaj oglądamy „Obcego” albo „Predatora”.
Korekta: Aleksandra Żurek
- Autor: H.P. Lovecraft
- Tłumaczenie: Mateusz Kopacz
- Data wydania: 23 marca 2013
- Cena okładkowa: 49,90 zł
- Format: 140x205 (twarda oprawa)
- Liczba stron: 384






