Wojciech Cejrowski „Wyspa na Prerii”

Wojciech Cejrowski „Wyspa na Prerii”


Recenzował: Damian Drabik

 

Wojciech Cejrowski to postać niezwykle barwna w polskich mediach, podobnie jak jego programy telewizyjne oraz książki. Właśnie teraz możemy sięgnąć po jego najnowszą powieść – „Wyspa na Prerii”. Tym razem jednak fani oczekujący kolejnej wyprawy do najdzikszych i najbardziej niedostępnych rejonów świata, mogą być zaskoczeni, bowiem można sądzić, że preria Arizony w porównaniu z dziką Amazońską dżunglą to istny hotel Marriott. Może i jest coś w tym porównaniu, niemniej życie na Dzikim Zachodzie nawet w XXI wieku nie należy do prostych, a z opisów Cejrowskiego wynika, że dla niedoświadczonego człowieka jest to wręcz niemożliwe.

W porównaniu z poprzednimi wyprawami, autor doświadcza o wiele mniej niebezpiecznych przygód, nie braknie tu jednak zabawnych i humorystycznych przeżyć. „Wyspa na Prerii” jest zapisem półrocznego pobytu Cejrowskiego na jego tytułowym ranczu. Dowiadujemy się, w jaki sposób wszedł w jego posiadanie i jak przez dwadzieścia lat stało opuszczone, czekając na powrót właściciela i stając się schronieniem dla tych, którzy zabłądzili na prerii. Po powrocie ranczo staje się domem Cejrowskiego, który dołącza do „stada” lokalnej społeczności i uczy się ich zwyczajów i upodobań. Cały ten etap można porównać do poznawania zwyczajów amazońskich Indian i tak jak wtedy, tak i teraz autor mierzy się z wieloma niezrozumiałymi, czasami kłopotliwymi, a często zabawnymi sytuacjami. Czyta się to świetnie, gdyż Cejrowski ma smykałkę do opowiadania i snucia gawęd, wobec czego nawet najzwyklejsza historia, która pozornie nie wzbudza żadnego zainteresowania, w jego ustach staje się wielkim wydarzeniem.

Z najnowszej książki Cejrowskiego możemy dowiedzieć się wiele o zwyczajach kowbojów oraz ich systemie wartości. Tworzą oni specyficzną społeczność, w której każdy się zna, a sąsiad wie o tobie nawet więcej niż ty sam. Autor nazywa tę społeczność „stadem”, w którym każdy pomaga sobie nawzajem. Nikt od ciebie nie wymaga i nie narzuca  swojej woli, jednak wie, czego w danej chwili potrzebujesz i pomaga ci to zrealizować. Wszyscy wokół zachowują pogodę ducha, a najważniejsze to umieć śmiać się z siebie i swoich wpadek, gdyż „stado” ci nie odpuści.

Największą zaletą książek Wojciecha Cejrowskiego jest sposób narracji, która działa jak magnes i przyciąga czytelników, nawet tych, których poglądy kolidują z poglądami autora. Jak mało kto, Cejrowski potrafi pisać w tak lekki, a zarazem  przekonywający sposób, że od razu pragniemy udać się na wycieczkę do Arizony i znaleźć Wyspę na Prerii, z której podróżnik uczynił swoją samotnię. Oczywiście można zarzucić, że autor koloryzuje i przebarwia swoje historie, lecz w mojej opinii jest to zaleta i wielki atut, który nadaje całości dodatkowego smaczku. Nowa książka Cejrowskiego kolejny raz zbierze liczne grono czytelników.

„Wyspa na Prerii” jest pozycją obowiązkową dla wszystkich, którzy uwielbiają wywody Wojtka Cejrowskiego oraz dla amatorów podróżny. Pozwala na własnej skórze poczuć żar preriowego słońca, czy chłód nocy na Dzikim Zachodzie. Niemal możemy poczuć zapach wszechobecnego kurzu towarzyszącego mieszkańcom w każdej sytuacji. Całość oprawiona jest wspaniałą okładką i rewelacyjnymi zdjęciami samego autora, pozwalającymi czytelnikom zobaczyć przepiękne krajobrazy Arizony na własne oczy.

 

Korekta: Katarzyna Tatomirwyspanapreriiokladka

  • Rok wydania: 2014
  • stron: 296
  • Oprawa: twarda
  • Format: 142x204
  • Pakowanie: 10
  • Data wprowadzenia tytułu do sprzedaży: 14 lipca 2014
Loading Facebook Comments ...
Zostaw odpowiedź

Facebook

%d bloggers like this: