Tomasz Białkowski, „Kłamca”

Tomasz Białkowski, „Kłamca”


Autor: Natalia Bilska

Paweł Werens nie jest już jednym z wielu młodych-gniewnych reporterów, od których roi się w stołecznych gazetach, to teraz niemal celebryta! Jego książka, opowiadająca o dziennikarskim śledztwie (patrz: „Drzewo morwowe”), dotyczącym sekty kainitów, odniosła rynkowy sukces i zapewniła mu miejsce na parnasie. Sława, pieniądze, groźni bandyci za kratkami, wydawałoby się – żyć nie umierać. A jednak Paweł nadal topi problemy w alkoholu i nie potrafi utrzymać bliskich relacji z ludźmi. W dodatku, jak to zwykle bywa w przypadku błyskawicznych awansów, zewsząd otaczają go zawistnicy, którzy tylko czyhają, by podstawić mu nogę. Pętla powoli się zaciska.

Z wrogami wewnątrz redakcji można sobie poradzić, skandale obyczajowe zatuszować, relacje naprawić, ale niestety to nie koniec problemów Pawła Werensa. Na wolność wychodzi generał Szubert, zwany także mistrzem Montalto, niebezpieczny przestępca i fanatyk, który kiedyś, dzięki dziennikarzowi, trafił do więzienia. Teraz myśli tylko o zemście. Olsztyn ponownie staje się scenerią morderstw rodem z koszmarów, a religijne symbole przeplatają się z historią drugiej wojny światowej. Jaki związek ma poniemieckie archiwum z obrazem Rafaela, biblijnym Ananiaszem i ukrzyżowaną kobietą? Co planuje Montalto? Czy Paweł Werens wraz z doktor Leną Lipską, teolożką i specjalistką od języków starożytnych, zdołają rozwikłać tajemnicę?

W drugiej powieści Tomasza Białkowskiego, tak jak i w poprzedniej, roi się od historycznych zagadek, które przywodzą na myśl cykl o Panu Samochodziku. Pościgów z bronią w ręku tu nie znajdziemy, natomiast z pewnością nie zabraknie biblijnych wskazówek, podwójnych den i tajemnic z przeszłości, wychodzących na jaw w najmniej odpowiednich momentach. Poznamy też nowych bohaterów. Poza Pawłem i Leną na scenę wkroczy twardy glina z zasadami (niedarzący zbytnią estymą ani przełożonych, ani ABW), kiler na usługach sekty, wojskowy o perwersyjnych skłonnościach, a nawet pewien emerytowany urzędnik, który posiada zbyt dużą wiedzę na temat zaginionych dzieł sztuki.

Ktoś powie – ale to już było! – i nie minie się z prawdą, bo powieść Białkowskiego czerpie ze skarbca popularnych motywów. Trochę tu Indiany Jonesa, odrobina Nienackiego, szczypta kryminału o dzielnym, choć dwuznacznym moralnie, detektywie-dziennikarzu („Trzy dni Kondora”?). Mamy do czynienia z miksem powieści przygodowej i kryminalnej, miksem apetycznym, choć ustrojonym w niezbyt kolorowe piórka. Miejscami trochę tu zbyt wiele sztampy, bohaterowie drażnią brakiem trójwymiarowości, styl natomiast ogranicza się do funkcji informacyjnej – jego zadanie polega na „nie przeszkadzaniu” fabule. Z tego powodu, moim zdaniem, „Kłamca” to utwór, w którym zawartość treściowa (czy może raczej, zawężając, intryga) przewyższa wykonanie. Brakuje smaczków stylistycznych, autor nie próbuje ani „wgryzać się” w psychologię bohaterów, ani bawić w szczegółowe wypełnianie tła. Liczy się przede wszystkim opowiedziana historia, zaczęta w punkcie A i zakończona w punkcie Z. Wszystko podporządkowane zostaje nadrzędnemu celowi – próbie nakreślenia linii łączących oba te punkty.

Nie jest to, wbrew pozorom, zarzut, tego typu konstrukcja charakteryzuje wiele utworów zaliczanych do literatury popularnej. Czytelnik zazwyczaj wie, czego się spodziewać, gdy sięga po kryminał – powieść przygodową – sensacyjną. Oczekuje (najczęściej) trzymającej w napięciu akcji, zagadek do rozwikłania i bohaterów, którym mógłby kibicować lub życzyć im efektownego upadku. Produkt powinien być wciągający i wolny od demona nudy, bo nie ma nic gorszego od rozrywkowej książki, która wywołuje ataki ziewania. „Kłamca” Tomasza Białkowskiego nie nuży, bo zbyt wiele się tam dzieje i nie męczy, bo styl wydaje się niemal przezroczysty. W dodatku olsztyńskie klimaty są niewątpliwym bonusem tego utworu, nadającym mu specyficzny, „jeziorański” klimat. Dlatego też czytelnik, który poszukuje powieści-rozrywki, powieści-czasoumilacza i powieści-zagadki (najlepiej kryminalnej z wątkami biblijno-sekciarskimi), nie powinien poczuć się rozczarowany lekturą.

 

Korekta: Paulina Koźbiał

 

Autor: Tomasz Białkowskiklamca_qfant

Tytuł: Kłamca

Data wydania: listopad 2012

Wydawnictwo: Szara Godzina

Pozostałe dane: Cykl: Paweł Werens

 

Loading Facebook Comments ...
Zostaw odpowiedź

Facebook

%d bloggers like this: