Tess Gerritsen „Ostatni, który umrze”

Tess Gerritsen „Ostatni, który umrze”


Recenzowała: Katarzyna Tatomir

Ich rodzice oraz bracia i siostry zginęli w tragicznych wypadkach. Trafili więc pod opiekę rodzin zastępczych, gdzie próbowali ułożyć sobie na nowo życie. Sytuacja się powtórzyła – pożar, strzelanina – i po raz kolejny zostali osieroceni, tym razem przez rodziców zastępczych. Skierowani zostają do Evensong, zamkniętej placówki wychowawczej dla dzieci po traumatycznych przeżyciach, umiejscowionej w oddalonym od cywilizacji zakątku stanu Maine. Tam spotykają się wszyscy troje – Clare Ward, Will Yablonski i Teddy Clock. Nastolatkowie nie mieli ze sobą nic wspólnego, mieszkali w innych stronach kraju i wiedli odmienne życie. Dlaczego więc wszyscy troje przeżyli tę samą tragedię – dwukrotnie! – i w tym samym czasie trafili do Evensong? Czy zło, które zniszczyło ich życie, było tylko zwykłym brakiem szczęścia czy zaplanowanym przez kogoś działaniem?

Z autorami, którzy mają na swoim koncie mnóstwo (dobrych) książek, jest zazwyczaj tak: po pierwszym, ewentualnie drugim spotkaniu z ich prozą postanawiamy: przeczytać wszystko! Sięgamy po kolejną książkę i następną, i następną, za każdym razem nastawiając się na coś tak dobrego, jak poprzednio, a nawet lepszego. Zapominamy, że jeżeli autor napisał dużo, to prawdopodobnie w końcu natkniemy się na lekturę, która naszych oczekiwań nie spełni. Będzie albo bardzo podobna do kilku poprzednich (więc niesmak, bo „nic nowego”, „to już było”), albo będzie zwyczajnie zła, słaba lub przeciętna (bo każdemu się może zdarzyć, ciężko być zawsze w formie). Niestety, trzeba się z tym liczyć, kiedy naszą misją jest zapoznanie się z całą twórczością ekstremalnie płodnego autora.

Tess Gerritsen również ma w swoim dorobku dużo powieści. Jak do tej pory, wszystkie, które miałam okazję przeczytać, bardzo mi się podobały. „Ostatni, który umrze”, 10 tom serii poświęconej kryminalnym sprawom prowadzonym i rozwiązywanym przez detektyw Jane Rizzoli i doktor Maurę Isles, okazał się właśnie tym problematycznym utworem, który wprawionego fana niestety nie satysfakcjonuje. Czy książka jest zła albo słaba? Nie. „Ostatni, który umrze” to Tess Gerritsen w całej swojej wyśmienitej okazałości, tylko że na tle pozostałych jej utworów ta pozycja jest tylko przeciętna. Książka jest dobra, ale nie zawiera żadnego elementu zaskoczenia, żadnego boomu, żadnej wartości dodanej, która sprawiłaby, że lektura na dłużej zapadnie w pamięć.

Odpowiedź na zadane w pierwszym akapicie pytanie jest banalna – oczywiście tragiczne przypadki z życia trojga nastolatków nie są zbiegiem okoliczności. Komuś bardzo zależy na ich śmierci i jest tak zdeterminowany, że doprowadzi do niej nawet w zamkniętym, strzeżonym i odciętym od świata ośrodku. Mamy więc tajemnicę, napięcie, akcję – doskonały thriller w stylu Gerritsen. Do tego mamy szczyptę obyczajówki – autorka skupia się również na relacjach między Jane i Maurą oraz na ich osobistych problemach, co przyjemnie pogłębia powieść. Sporo miejsca w „Ostatni, który umrze” poświęcono także trojgu nastolatków, i to z kolei nie bardzo przypadło mi do gustu. Miałam wrażenie, że niekiedy narracja za bardzo odstępuje od wątku kryminalnego, a cały suspens gdzieś się gubi, tylko po to, by któreś z nastolatków mogło się trochę nad sobą poużalać. Nie mogę nie wspomnieć także o przewidywalności niektórych rozwiązań oraz banalności kilku zwrotów akcji. Małe elementy układanki stanowiły ciężki orzech do zgryzienia, ale główny obraz był prosty do odgadnięcia. Natomiast pełna zwrotów akcji końcówka to po prostu zlepek najbardziej oklepanych filmów akcji. Mało satysfakcjonujące. I ostatnia sprawa – dla mnie Tess Gerritsen jest autorką thrillerów medycznych. Jedną z tych rzeczy, które mnie tak bardzo do niej przyciągnęły, była porządna dawka nauki i medycznych ciekawostek przedstawianych na tle sekcji zwłok i badań miejsc zbrodni. Tutaj mi tego zabrakło.

„Ostatni, który umrze” wyraźnie kontynuuje kilka wątków z poprzednich części serii, jednakże osoby, które ich nie znają, nie muszą obawiać się, że czegoś nie zrozumieją. Jak zwykle powieść stanowi oddzielną całość, więc serię można zacząć nawet od prezentowanego tu 10 tomu. Fanom thrillerów książka na pewno się spodoba, co więcej – może być wstępem do świetnej przygody z twórczością Gerritsen. A do tego zachęcam, bo warto zaznajomić się z tą pisarką.

 

Korekta: Grzegorz Hammerostatni-ktory-umrze-b-iext22170199

  • Tytuł: Ostatni, który umrze
  • Autor: Gerritsen Tess
  • Wydawca: Albatros Wydawnictwo
  • Numer wydania: I
  • Data premiery: 2013-06-05
  • Język wydania: polski
  • Język oryginału: angielski
  • Ilość stron: 432
  • Tłumaczenie: Żebrowski Jerzy
  • Rok wydania: 2013
Loading Facebook Comments ...
Zostaw odpowiedź

Facebook

%d bloggers like this: