Terry Pratchett „Pasterska korona”

Terry Pratchett „Pasterska korona”


Recenzowała: Sylwia Zazulak

Nie będę ukrywać, że wzruszyłam się, czytając ostatni tom Świata Dysku. Każda powieść z serii stanowi lustrzane odbicie myśli, poglądów, refleksji oraz stanu ducha samego autora. Właśnie dlatego „Pasterska korona” okazała się wyjątkowa – to swoiste pożegnanie Terry’ego Pratchetta nie tylko z płaskim światem, który stworzył, lecz także z życiem. W tej książce na główny plan wysunięta jest śmierć, chociaż sam Kosiarz właściwie się nie pojawia, oraz życie w wielu jego aspektach. Oprócz tego w cudowny sposób zamyka cały cykl, pozostawiając mieszkańcom Dysku otwarte drzwi do dalszego rozwoju, a czytelnikom – satysfakcję, że wszystko zostało dopięte na ostatni guzik.

Świat Dysku się zmienił. Przejście, które powinno być zamknięte, nagle się otworzyło. Czują to wszyscy, a w szczególności Tiffany Obolała. Niestety, to uczucie dociera również tam, gdzie nie powinno, przez co bezpieczeństwo Dysku stoi pod znakiem zapytania. Tiffany będzie musiała stawić czoła złu, zwołując do pomocy inne czarownice i korzystając z współpracy odważnych Mac Nac Feeglów. Los płaskiego świata leży w ich rękach, a czas upływa nieubłaganie.

„Pasterską koronę” bardzo trudno ocenić obiektywnie, ze względu na jej sentymentalny, życiowy przekaz. Niewątpliwie nie odbiega jakością od innych powieści z serii Świata Dysku – fabuła jak zwykle jest dopracowana od początku do końca w najdrobniejszych szczegółach. Mimo że książka liczy sobie niecałe 250 stron, oprócz głównej historii czytelnik zapoznaje się z wieloma wątkami pobocznymi, dopełniającymi całość i zamykającymi pewne okołodyskowe sprawy. Nie ma tutaj miejsca na nic niewnoszące sytuacje i dialogi, każda drobnostka ma swój powód i wytłumaczenie.

Powieść wręcz zachęca do afirmacji życia, dostrzegania piękna w najdrobniejszych szczegółach oraz podejmowania decyzji wedle naszych pragnień, a nie oczekiwań innych. Pokazuje, na czym polega samodzielność, odpowiedzialność oraz działanie na korzyść innych. Oprócz tego trafnie opisuje bezpodstawne zapatrzenie ludzi w utarte stereotypy oraz konsekwencje z tego wynikające. Główna bohaterka, Tiffany, jest tutaj przedstawiona jako „dobry duch”, który rozwiązuje konflikty oraz problemy innych, lecz dopiero w ostatniej kolejności myśli o sobie. Jej pracowitość i dobroć staje się inspiracją nie tylko dla innych mieszkańców Dysku, lecz także czytelnika.

„Pasterska korona” to opowieść o życiu i śmierci, o dobru i złu, o dobrej passie i złym losie. To niesamowicie pouczająca powieść, arcydzieło w swym przekazie i piękne pożegnanie autora z wiernymi czytelnikami. Ta historia to ukoronowanie całego cyklu, wisienka na torcie, dzięki której Świat Dysku może żyć dalej po swojemu, uwzględniając indywidualną wizję każdego czytelnika. Terry Pratchett pozostawił swoim bohaterom i osobom sięgającym po jego książki wybór, jak Dysk ma wyglądać, gdy dalsze jego losy nie będą już spisywane.

Korekta: Katarzyna Tatomir

Tytuł: Pasterska korona

Autor: Terry Pratchett

Tytuł oryginalny: The Shepherd's Crown

Tłumaczenie: Piotr W. Cholewa

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Data wydania: 17 maja 2016

Ilość stron: 240

ISBN: 9788380693463

Loading Facebook Comments ...
Zostaw odpowiedź

Facebook

%d bloggers like this: