Terry Pratchett „Nauka Świata Dysku IV – Dzień sądu”

Terry Pratchett „Nauka Świata Dysku IV – Dzień sądu”


Recenzowała:Olga Michalik

Jak wielu ludzi we współczesnym świecie naprawdę rozumie, jak działają kuchenki mikrofalowe, dlaczego samoloty utrzymują się w powietrzu i czym w istocie jest „życie, wszechświat i cała reszta”? Co spowodowało ich powstanie? Jakimi prawami się rządzą? Jak w prosty i przystępny sposób wytłumaczyć własnemu dziecku, które znienacka zaskoczy cię pytaniem typu: jak działa antymateria? Co to jest grawitacja? Jak powstało życie na Ziemi? Czym zajmuje się fizyka kwantowa? Odpowiedzi na te i wiele innych pytań starają się nam udzielić autorzy IV tomu „Nauki Świata Dysku”.

Twórca popularnego na całym świecie Świata Dysku – Terry Pratchett – przy pomocy cenionych brytyjskich naukowców: matematyka Iana Stewarda oraz biologa Jacka Cohena maksymalnie prostym i zrozumiałym dla przeciętnego czytelnika językiem przybliżają nam arkana współczesnej nauki i technologii.

Czwarty tom „Nauki Świata Dysku” nosi dość apokaliptyczny tytuł – „Dzień sądu”, nie jest on jednak nawiązaniem do biblijnego końca świata, lecz oznacza dzień rozprawy sądowej toczonej o prawa własności do dziwnego, kulistego świata, który powstał w wyniku magicznego eksperymentu na Niewidocznym Uniwersytecie. Gwoli przypomnienia (oraz wyjaśnienia dla tych, którzy dopiero rozpoczynają przygodę ze Światem Dysku) przytoczę tu krótkie wprowadzenie:

Wykreowany przez Pratchetta świat jest płaskim dyskiem podtrzymywanym przez cztery słonie stojące na grzbiecie olbrzymiego żółwia dryfującego w przestrzeni kosmicznej. Prócz zwykłych ludzi zamieszkują go również czarodzieje, trolle, gobliny, krasnoludy, wampiry, golemy, zombie, elfy i wiele innych gatunków istot.  Przy tak dużej różnorodności ras jest to naprawdę ciekawe miejsce, w którym magia pełni niebagatelną rolę. Przypadkowe stworzenie niewielkiego, kulistego świata, w którym magia nie działa, a mimo to ludzie jakoś z niego nie spadają, budzi na Dysku wiele kontrowersji, które mają swój finał na sali sądowej Ankh-Morpork. Sekta Omnian (fanatycznych wyznawców boga – żółwia Oma) rości sobie prawa do kulistego globu, gdyż jego istnienie dowodzi prawdziwości ich wierzeń w to, iż Dysk ma kształt kuli. Natomiast jego prawdziwi, choć przypadkowi twórcy nie zgadzają się oddać kieszonkowego świata, który bacznie obserwowany, acz nieco już przykurzony spoczywa na jednej z górnych półek uniwersyteckiej biblioteki…

W tej wspaniałej mieszance zabawnej fantastyki przygodowej ze ścisłą nauką autorzy wyjaśniają prawa kierujące naszą planetą z punktu widzenia mieszkańców Świata Dysku. Bo, jak twierdzi sam Pratchett, żeby naprawdę zrozumieć, jak działa świat, trzeba go zobaczyć z zupełnie zewnętrznej perspektywy.

Budowa najnowszej części „Nauki…” nie odbiega od formy poprzednich tomów cyklu – krótkie, kilkustronicowe fragmenty fabularne przeplątają się z  kilkakrotnie dłuższymi wtrętami, w których autorzy opowiadają między innymi o kosmologii, egzobiologii, antropologii, filozofii, religii oraz analizują teorię ewolucji i zmiany, jakie w niej zachodziły na przestrzeni lat. Zwracają także uwagę na aktualizację przestarzałych nieco treści poprzednich tomów „Nauki Świata Dysku”, jaka nastąpiła dzięki nieustannemu rozwojowi nauki i techniki. Bo przecież „nie ma twardych i niepodważalnych faktów; zaś rewolucje  naukowe nie zmieniają wszechświata, zmieniają jedynie sposób, w jaki ludzie go interpretują”. I to jest właśnie największa różnica pomiędzy nauką a wiarą: nauka analizuje i kwestionuje wszelkie znane fakty i prawidłowości, wiara zaś niczego nie kwestionuje, lecz ignoruje dane, które są dla niej niewygodne. Najważniejszym przesłaniem recenzowanej książki jest skłonienie czytelników do krytycznego myślenia, które jest umiejętnością niezbędną we współczesnym świecie. Pozwala nam utorować sobie drogę w zalewającym nas codziennie morzu informacji, symboli, znaczeń, reklam i trendów, które w znacznym stopniu dezorientują nas, uniemożliwiając rozwój własnej indywidualności i kreatywności.

Książka jest pełna skomplikowanych pomysłów i aktualnych teorii na rozmaite tematy, począwszy od fizyki jądrowej, kończąc na naukach przyrodniczych, z których każda wyjaśniona jest w sposób przystępny nawet dla osób nieposiadających wiedzy specjalistycznej z danej dziedziny. Naukowe wyjaśnienia autorów zajmują jednak jedynie co drugi rozdział tej książki. Resztę, podobnie jak w poprzednich tomach, stanowi kontynuacja losów magów z Niewidocznego Uniwersytetu przedstawiona w słynnym zabawno-ironicznym Pratchetowskim stylu. Powieść jest napisana w niewątpliwie wyjątkowym stylu – jej fantastyczny scenariusz umożliwia wzięcie udziału w poważnej dyskusji na naukowe tematy bez jednoczesnego tracenia wątku fabularnego. Reasumując – „Nauka Świata Dysku” stanowi interesujący dodatek do Świata Dysku, który można porównać do cennej książki popularno-naukowej uroczo opakowanej w kolorową okładkę fantasy. Powinna ona znaleźć swoje miejsce w każdej bibliotece, gdyż dostarcza fascynująco odmiennej perspektywy na życie, wszechświat i całą resztę.

 

Korekta: Katarzyna Tatomir

NAUKA.SWIATA.DYSKU.IV

  • Nauka Świata Dysku IV. Dzień sądu
  • Autor: Jack Cohen , Terry Pratchett , Ian Stewart
  • Tytuł oryginału: The Science of Discworld IV: JUDGEMENT DAY
  • Wydawnictwo: Prószyński Media , Wrzesień 2014
  • ISBN: 978-83-7961-033-4
  • Liczba stron: 344
  • Wymiary: 142 x 202 mm
  • Tłumaczenie: Piotr W. Cholewa
Loading Facebook Comments ...
Zostaw odpowiedź

Facebook

%d bloggers like this: