Terry Pratchett „Kiksy klawiatury”

Terry Pratchett „Kiksy klawiatury”


Recenzowała: Sylwia Zazulak

„Od 12 marca 2015 roku nasz świat jest nieciekawie kulisty” – tak brzmi ostatnie zdanie napisane przed Piotra W. Cholewę w ramach „Słowa od tłumacza” zawartego w „Kiksach klawiatury”, zbiorze esejów i krótkich wypowiedzi Terry’ego Pratchetta. Ów zbiór jest nietypowy. Nie znajdziemy tutaj ani opisów przygód mieszkańców płaskiego świata, znajdującego się na grzbiecie żółwia, ani kolejnej powieści oderwanej od Świata Dysku. W tej pozycji, przeznaczonej głównie dla miłośników i fanów pisarza, zostały zebrane artykuły, eseje i wypowiedzi pisane do gazet bądź wygłaszane na konwentach oraz podczas odbioru nagród. Przekazują one myśli i opinie Pratchetta, ubrane w typowy dla niego, konkretny, bezpośredni, błyskotliwy oraz humorystyczny sposób.

Nawiązałam do słów Piotra Cholewy, ponieważ właśnie 12 marca 2015 roku Terry Pratchett przegrał walkę z chorobą Alzcheimera. Pozostawił po sobie dorobek kilkudziesięciu powieści, nie tylko z cyklu o Świecie Dysku, oraz własne opinie i krytykę, która zebrana została właśnie w „Kiksach klawiatury”. Pisarz komentuje tutaj oraz podsuwa wskazówki początkującym autorom, bibliotekarzom, pracownikom księgarni i wydawcom, a także samym fanom. Ponadto krytykuje brytyjską służbę zdrowia i niesprawiedliwość losu. Wiele z tekstów poświęconych jest bezpośrednio jego chorobie oraz eutanazji, którą Pratchett popierał. Teksty napisane zostały w humorystycznym, żartobliwym tonie, zupełnie takim samym, jaki znamy z jego beletrystycznych książek. Nie brak tutaj ciętego żartu, ironii i sarkazmu – znaków rozpoznawczych Pratchetta.

Niektóre z nich zostały jednak utrzymane w bardzo gorzkim tonie – głównie te związane z Alzheimerem oraz systemem medycznym w Wielkiej Brytanii. Pisarz nie ukrywa swojego oburzenia, złości i otwartej krytyki w stosunku do rządu. Jak sam napisał, korzysta z tego, że zostanie wysłuchany, ponieważ należy do osób znanych i rozpoznawalnych. Jego felietony, eseje i artykuły mogą być niezrozumiałe dla tych, którzy z twórczością Pratchetta nigdy nie mieli do czynienia. Jednak dla zagorzałych fanów okażą się prawdziwą gratką, swoistą rozmową z ulubionym autorem, który niczym przy kawie, dyskutuje ze słuchaczami i czytelnikami o problemach natury człowieka. Łezka się w oku kręci podczas lektury, gdyż dla tych, których wiecznie niespełnionym marzeniem pozostanie spotkanie Terry’ego Pratchetta, a nawet krótka rozmowa z nim, „Kiksy klawiatury” to doskonały, aczkolwiek jedynie cząstkowy deputat owego wydarzenia.

Z radością sięgnęłam po tę książkę. Czytanie prywatnych opinii i wypowiedzi mojego ulubionego pisarza było niesamowitą rozkoszą dla umysłu. Czułam się, jakbym siedziała z nim przy kawie, słuchając z uwagą tego, co ma do powiedzenia mi, jako czytelnikowi, i całemu światu. Doskonały przekład Piotra Cholewy oddaje w najmniejszych szczegółach wyjątkowe poczucie humoru oraz podejście do życia pisarza, nie pozwalając na ani krztynę znudzenia. „Kiksy klawiatury” polecam każdemu, komu brakuje słów Pratchetta niezwiązanych ze Światem Dysku lub żadną inną powieścią. Gwarantują rozrywkę, wzruszenie, śmiech i pełną satysfakcję po skończonej lekturze.

Korekta: Katarzyna Tatomir

Tytuł oryginalny: A Slip of the Keyboard
Tłumaczenie: Piotr W. Cholewa
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: 5 maja 2015
Ilość stron: 328
ISBN: 978-83-8069-008-0

Loading Facebook Comments ...
Zostaw odpowiedź

Facebook

%d bloggers like this: