Stephen Hawking „Moja krótka historia”

Stephen Hawking „Moja krótka historia”


Recenzowała: Sylwia Zazulak

 

W szkole nikt nigdy nam nie mówił, jak wyglądało życie naukowców, o których odkryciach uczą na lekcjach matematyki, fizyki, chemii czy biologii. Być może niektórzy nauczyciele wspominali nieco więcej niż dwa zdania na temat Newtona lub Pascala, lecz geniusze współczesności oraz ich odkrycia i twierdzenia dla mniej zainteresowanych ścisłymi dziedzinami wiedzy pozostają tajemnicą praktycznie na zawsze, gdyż są już na tyle skomplikowane, że w szkołach się o nich zwyczajnie nie rozmawia. Tylko pasjonaci spotkają się z tym na studiach albo dowiedzą się czegoś we własnym zakresie. Naturalnym jest, że kiedy ktoś nas interesuje i wzbudza sympatię, pragniemy się o nim trochę dowiedzieć – przeglądamy internet, szukając nowinek na temat aktorów, gwiazd muzyki, sportowców. Naukowcy schodzą gdzieś na dalszy plan, pozostają anonimowi, nieznani, chociaż ich odkrycia otaczają nas z każdej strony. Jednym z takich ludzi jest Stephen Hawking, brytyjski kosmolog, którego nazwisko na pewno kojarzy większość z Was, między innymi z publikacji popularnonaukowej „Krótka historia czasu”.

Niedawno napisał, chociaż przy jego schorzeniu ciężko mówić o samodzielnym pisaniu (posłużył się programem komputerowym stworzonym specjalnie dla jego potrzeb), autobiografię, gdzie wspomina i opowiada o swoim dzieciństwie, szkole, początkach zainteresowania fizyką. Szczegółowo opisuje lata studiów, początki choroby, dwa małżeństwa oraz postępy na tle naukowym. Dość dokładnie skupia się na swoich odkryciach związanych z fizyką teoretyczną, ale nie bójcie się – tłumaczy wszystko z takim wyczuciem, że ciężko się pogubić. Jeden z najwybitniejszych naukowców naszych czasów, urodzony, jak sam informuje czytelnika, dokładnie trzysta lat po Galileuszu, pozwala zajrzeć do swojego świata i poznać się od strony prywatnej, a nie tylko naukowej.

Miło czyta się o osobie, którą gdzieś w środku się skrycie podziwia. Nie mówię tylko o sukcesach, jakie Hawking osiągnął podczas swojego życia, ale także o sile i zaparciu, jakie posiada. Wspomina, że w szkole nie był prymusem, a fizyka początkowo zwyczajnie go nudziła, gdyż nie było w niej nic trudnego. Kiedy zdiagnozowano mu stwardnienie zanikowe boczne, zapowiadano mu raptem dwa, trzy lata życia. Od tamtej chwili minęło ich ponad czterdzieści, a Hawking opracował między innymi teorię istnienia osobliwości, napisał kilkanaście książek (w tym także dla dzieci) i publikacji naukowych, dwa razy się ożenił i doczekał się trójki dzieci. Swoje życie opisuje z dawką świetnego humoru, więc czytanie jest czystą przyjemnością. Ledwo zaczęłam lekturę, a tutaj już była ostatnia strona – nie ma co oczekiwać, że zapoznanie z całością zajmie dłużej niż cztery godziny. Biografie to moja ulubiona forma nauki historii, gdyż czytam tylko o tym, co mnie naprawdę interesuje. Hawking wprowadził mnie do swojego świata w sposób interesujący, precyzyjny i przystępny. Wspomina tylko o najciekawszych wydarzeniach, które go spotkały – anegdotki z jego życia za każdym razem wywoływały uśmiech na mojej twarzy – skupia się na istotnych szczegółach, nie rozpisując się rozwlekle na mało istotne tematy i, co najważniejsze, każdy szczegół związany z fizyką opisany słowami Hawkinga wydaje się bułką z masłem.

Einstein powiedział kiedyś: „Jeśli nie potrafisz czegoś prosto wyjaśnić – to znaczy, że niewystarczająco to rozumiesz”. Sztuką staje się przekazywanie skomplikowanej wiedzy w sposób jasny dla laików. W „Mojej krótkiej historii” Hawking wspomina trochę o fizyce i nie mogę powiedzieć, że jest to łatwa treść. Człowiek ten jednak nie bez przyczyny zyskał grono wiernych miłośników, których porywa w swoich popularnonaukowych dziełach. Osobiście deklaruje, że chce pisać dla każdego, nie tylko dla naukowców i studentów fizyki, ale dla ludzi, pragnąc wytłumaczyć im zasady funkcjonowania świata i wszechświata. Posiada talent do przekazywania trudnej wiedzy prostymi słowami. Chociaż fizyka znajduje się w kręgu moich zainteresowań, nie jestem, i być może nigdy nie będę, na etapie opisywania wszystkiego długimi wzorami zajmującymi kilka linijek oraz rozbudowanymi tezami i własnościami. Mimo tego przełknięcie wiadomości z zakresu czarnych dziur, czasów urojonych i podróży w czasie okazało się prostsze, niż się wydawało.

Nie każdy musi się interesować ścisłymi dziedzinami wiedzy. Nie każdego też muszą interesować naukowcy, którzy w tych sferach nauki odnoszą sukcesy i pozwalają naszemu światu stawać się bardziej zrozumiałym i logicznym. Jeśli jednak gdzieś w środku drzemie w Tobie mały odkrywca, który nie boi się przygód, warto poznać geniuszy, szczególnie współczesnych, bliżej. Co prawda „(…) naukowcy, poza Einsteinem, nie osiągają popularności gwiazd rocka”, ale Stepehen Hawking zasługuje na uwagę, gdyż może stać się motywacją dla każdego, nie tylko dla pasjonata matematyki czy fizyki, pokazując, iż siła umysłu i samozaparcie to prawdziwy klucz do sukcesu.

Korekta: Katarzyna TatomirMoja-krotka-historia_Stephen-Hawking

  • Tytuł: Moja krótka historia
  • Tytuł oryginalny: My Brief History
  • Autor: Stephen Hawking
  • Wydawnictwo: W.A.B.
  • Tłumaczenie: Agnieszka Sobolewska
  • Okładka: Krzysztof Rychter
  • Data i miejsce wydania: Warszawa, 5 luty 2014
  • Liczba stron: 153
  • ISBN: 978-83-280-0884-7
Loading Facebook Comments ...
Zostaw odpowiedź

Facebook

%d bloggers like this: