Sebastian Koperski „Fałszywy prorok”

Sebastian Koperski „Fałszywy prorok”


Recenzował: Damian Drabik

Sebastian Koperski powraca z drugim tomem powieści rozgrywającej się w Poznaniu pod zaborem Pruskim, na początku dwudziestego wieku. Wydany w duecie z Wojciechem Stammą „Doktor Jeremias” z 2010 roku został ciepło przyjęty przez czytelników. Tym razem Koperski indywidualnie powraca do tamtych czasów, by ponownie połączyć losy znanych nam bohaterów. Zagadka śmierci młodej kobiety i związana z tym samobójcza śmierć przyjaciela dra psychiatrii Sigmunda Jeremiasa, stanowi oś fabularną „Fałszywego proroka”. Bohater przyjmuje sceptyczną postawę wobec oficjalnej wersji wydarzeń i postanawia poprowadzić własne, prywatne śledztwo, które prowadzi go do odkrycia międzynarodowej afery szpiegowskiej.

Akcja powieści rozpoczyna się w lutym 1914 roku. Jak wiemy, jest to okres, w którym panuje wzmożona działalność wywiadowcza i szpiegowska państw europejskich. W szczególnym położeniu znajdują się Prusy leżące pomiędzy Francją a Rosją – dwoma sojusznikami. Strategiczne znaczenie mają także ziemie zaboru pruskiego, czyli tereny polskie. Zachodnie mocarstwa nieoficjalnie próbują przekonać Polaków do poparcia konkretnej strony tego konfliktu. W związku z tym w Poznaniu pojawia się rosyjski szpieg – Albert Fiszkowicz, który ma zebrać wiadomości na temat poznańskiej twierdzy oraz zdobyć przychylność Polaków zaangażowanych w walkę z zaborcą.

Najnowsza powieść Koperskiego jest dowodem na to, że Polacy potrafią tworzyć naprawdę ciekawe i fascynujące historie. W tym przypadku otrzymujemy wielowątkową powieść, nieustannie trzymającą w napięciu, pomimo pozbawionej zwrotów akcji fabuły. Trudno jednoznacznie określić gatunek „Fałszywego proroka”. Choć opis może sugerować kryminał, skłonny jestem w pierwszej kolejności nazwać tę historię dramatem politycznym z dodatkiem wątków kryminalnych. Jednak to właśnie one bezpośrednio oddziałują na postacie zaangażowane w aferę szpiegowską. Całość rozgrywa się Poznaniu, mieście o ogromnym potencjale, którego autor zdaje się nie wykorzystywać. Uczynienie z tego ówcześnie niemieckiego miasta kolejnego bohatera powieści z pewnością dodałoby jej dodatkowego smaczku.

Język, jakim posługuje się autor, jest obrazowy, nie razi sztucznością, lecz zdaje się być nieco wygładzony. Trudno odnaleźć w tej narracji ducha tamtych lat. Warto jednak podkreślić, że Koperskiemu udaje się oddać klimat tamtego miejsca dzięki ukazaniu wielokulturowości Poznania. Skupia się na stosunkach międzyludzkich, ukazując głównie antagonizmy polsko-niemieckie, ale także zahacza o antysemityzm, podkreślając przyszłe podejście oficerów niemieckich do narodu żydowskiego oraz sugerując, na czym tak naprawdę leżały podstawy przyszłego ludobójstwa. Według autora nie było to spowodowane pogardą nazistów do narodu żydowskiego, lecz zwyczajnie kwestią pieniądza i władzą, jaką Żydzi dzierżyli wówczas w swoich rękach.

„Fałszywy prorok” jest powieścią nietypową. Nie posiada wyrazistego protagonisty ani antagonisty. Nie skupia się na jednym konkretnym morderstwie, które byłoby przyczyną pewnych działań i prowadziło do konkretnych rozwiązań. Tak naprawdę ciężko jest ją sklasyfikować, a fabuła stanowiąca połączenie kryminału i political fiction zmierza w z góry określonym kierunku. Finał, choć satysfakcjonujący, pozbawiony jest elementu zaskoczenia. W sobie tylko znany sposób Koperski potrafił jednak zawrzeć w tej historii pewien magnetyzm, poprzez który czytelnikowi trudno jest rozstać się z tą pozycją.

Korekta: Katarzyna Tatomir

Rok wydania: 2015
Stron: 448
Oprawa: broszurowa ze skrzydełkami
Format: 155x235
Pakowanie: 10
Data wprowadzenia tytułu do sprzedaży: 11 maj 2015

Loading Facebook Comments ...
Zostaw odpowiedź

Facebook

%d bloggers like this: