Robin Hobb „Złocisty błazen”

Robin Hobb „Złocisty błazen”


Recenzował: Damian Drabik

Wydawnictwo MAG kontynuuje serię wydawniczą poświęconą twórczości Amerykanki Robin Hobb. Po trylogii „Skrytobójca” wydawnictwo wznawia jej kontynuację, czyli trylogię „Złotoskóry”, której głównym bohaterem jest Bastard Rycerski z rodu Przezornych oraz jego przyjaciel Błazen.

Akcja „Złocistego błazna”, drugiego tomu trylogii, rozpoczyna się w niedługim czasie po wydarzeniach ukazanych w „Misji błazna”. Do zamku wraca normalność po uwolnieniu księcia Sumiennego. Spokój jednak nie trwa długo, gdyż królestwo z każdym dniem pogrąża się wojnie domowej. Bastard Rycerski, który cierpi po stracie swojego wiernego towarzysza Ślepuna, ponownie musi wziąć losy królestwa w swoje ręce. Niestety na dworze pełnym wrogów i intrygantów nie łatwo jest przewidzieć przyszłe wydarzenia. Bastard musi mieć uszy i oczy otwarte. Jak by tego było mało, musi także chronić sekret uratowanego księcia. Gdyby tajemnica ujrzała światło dzienne, Sumienny straciłby prawa do tronu. Jedynym sprzymierzeńcem Bastarda jest jego wierny i oddany przyjaciel, Błazen. Ich przyjaźń także zostanie wystawiona na próbę za sprawą sekretu z przeszłości. Bastard Rycerski ponownie będzie musiał użyć swoich umiejętności, aby pokonać wrogów i ujść z życiem.

Wielbiciele rasowego fantasy mogą być niekiedy zawiedzeni twórczością Hobb. Zauważalne jest wyłamywanie się autorki z konwencji. Świetnie wykreowany świat przedstawiony jest bajkowy i magiczny, ale zarazem mroczny i brutalny; przede wszystkim jednak jest on mocno osadzony w rzeczywistości. Nie doświadczymy tu fantastycznych postaci czy stworów. Autorka oczywiście wprowadza elementy charakterystyczne dla fantasy, jak chociażby magię, ale w głównej mierze stawia na realizm. Dla jednych będzie to wadą, dla innych zaletą.

Niestety, podobnie jak w poprzedniej części, zauważalne są elementy, które mocno spowalniają akcję. Śmiało można powiedzieć, że jest ich nawet dużo więcej. Autorka naprawdę pozytywnie zaskakuje swoją wyobraźnią. Niektóre wątki bywają jednak wprowadzone bez większego celu, a z pewnością nie popychają akcji do przodu. Mnóstwo jest dialogów, które podkreślają umiejętności Hobb, ale akcja powieści mogłaby się bez nich obejść. Autorka po prostu ma talent do gawędziarstwa i przelewa to wszystko na papier. Oczywiście jednym może się to podobać, inni zaś mogą miejscami czuć lekkie znużenie.

Kolejny tom trylogii „Złotoskóry”, podobnie jak poprzednia odsłona, przykuwa uwagę przede wszystkim świetnie wykreowanym światem przedstawionym, pełnym dworskich intryg, emocji i fabularnych atrakcji. Ponownie samej akcji jest niewiele, a fabuła bywa dość schematyczna, całość ratuje gawędziarki styl Hobb, barwne postaci i żywe dialogi. Jeśli daliście się już wciągnąć do Królestwa Siedmiu Księstw, to z pewnością nie zawiedziecie się „Złocistym błaznem”.

Korekta: Katarzyna Tatomir

Autor: Robin Hobb   blazen

Seria: Zlotoskóry

ISBN: 978-83-7480-642-8

Tłumaczenie: Agnieszka Sylwanowicz

Oprawa: twarda

Loading Facebook Comments ...
Zostaw odpowiedź

Facebook

%d bloggers like this: