Rea Carson, „Dziewczyna ognia i cierni”

Rea Carson, „Dziewczyna ognia i cierni”


Recenzowała: Jagoda Wochlik

Gatunki literackie mają swoje wyznaczniki, dzięki którym możemy książkę nie tylko rozpoznać, ale i zaklasyfikować do danej konwencji. A w ramach gatunków działają jeszcze klisze, schematy, w które albo można się wpasować, albo spróbować je przełamać. W przypadku gatunku, jakim jest fantasy, by pokusić się o najprostszą definicję z możliwych – mamy świat zwykle mocno podobny do naszego średniowiecza i panuje w nim magia. W ramach konwencji mamy też schemat stary jak sam gatunek – niemal zawsze jest jakiś wybraniec, który musi ów świat ocalić. Tak było u Tolkiena, tak jest u Goodkinda czy Rowling. Tak jest i w przypadku pierwszego tomu trylogii Rae Carson „Dziewczyna ognia i cieni”.
Elisa jest księżniczką. Poznajemy ją w dniu szesnastych urodzin, kiedy ma wyjść za mąż. Do tego jest, rzecz jasna, wyjątkowa – nosi w pępku Boski Kamień. Należy do wybranych. Mówi się, że każde z nich ma do spełnienia misję. Ten los nie ominie także Elisy. Choć jest ona jedynie zagubioną nastolatką, zostanie rzucona w wir wojny i wielkiej polityki.
Najmocniejszym ogniwem „Dziewczyny z ognia i cierni” są kreacje bohaterów, przede wszystkim samej Elisy. Z jednej strony jest to mądra, młoda dziewczyna, może nieco zagubiona, niezdarna, ale też zdroworozsądkowa, z drugiej stanowi miłą przeciwwagę dla atrakcyjnych mimoz z książek dla nastolatek – jest gruba, powolna i nieatrakcyjna. Podobnie król-małżonek stanowi zaprzeczenie męskiego ideału – tego silnego, stanowczego. Ostał się tylko fakt, że jest zabójczo przystojny.
Druga mocna strona powieści Rae Carson to świat przedstawiony. Elisa ma w pępku Boski Kamień, jest zatem wybrana przez Boga. Co więcej, wiemy na pewno, iż ten Bóg istnieje, bo kamień „żyje”, daje bohaterce znaki i ostrzeżenia. Jednak w miarę rozwoju akcji dowiadujemy się, iż boska księga ma wiele interpretacji – jedni uważają, że należy ukrywać pewne fakty przez wybranymi, inni, że należy ujawnić im wszystko, co jest wiadome o przeznaczeniu. I wszyscy sądzą, ze to oni nieomylnie mają rację. Wreszcie główna bohaterka dochodzi nawet do tego, że być może po stronie tych, z którymi walczy, także są wybrańcy Boga. Co służy autorce do snucia rozważań o roli religii w życiu człowieka i tłumaczeniu pewnych czynów poprzez względy religijne.
To jasne, że „Dziewczyna ognia i cieni” nie jest jakąś wybitną powieścią, ale czyta się ją dobrze. Akcja jest wartka, bywa nawet zaskakująca, nie ma żadnych niepotrzebnych dłużyzn. Podsumowując, można powiedzieć, że wśród reprezentantów swojego gatunku to pierwszorzędna powieść wśród drugorzędnych. A jak na reprezentantkę młodzieżowego fantasy, to pozycja nawet dość mocna.

Korekta: Katarzyna Tatomir

autor: Rae Carsondziewczyna
tytuł: „Dziewczyna ognia i cierni”
tłumaczenie: Elżbieta Piotrowska
tytuł oryginału: “ The girl of fire and thornes”
wydawnictwo: Albatros
data wydania: 22 kwietnia 2015
ISBN 9788378857297
liczba stron: 416

Loading Facebook Comments ...
Zostaw odpowiedź

Facebook

%d bloggers like this: