Rafał W. Orkan, „Głową w mur”

Rafał W. Orkan, „Głową w mur”


Autor: Piotr Michalik

Przygodę z trylogią Vakkerby rozpocząłem w dziwny sposób, bo od środka. Jako pierwsza, w moje ręce wpadła powieść „Dziki Mesjasz”. Bardzo mi się spodobała i powiem szczerze, że bez problemu można czytać cykl właśnie w takiej kolejności. To naprawdę duża zaleta. Przejdźmy jednak do „Głową w mur”, debiutanckiej książki Rafała W. Orkana.

Akcja toczy się w Vakkerby – mieście, gdzie magia i technologia tworzą nierozerwalną jedność. Autor dawkuje opowieść, dzieląc ją na kilka opowiadań. Dowiadujemy się z nich o istnieniu dzielnic biedoty, o złotorękiej szlachcie oraz o arystokratach żyjących „w chmurach”. Jest to bardzo brutalny i mroczny świat, gdzie warunki dyktują silniejsi, a zakon Technomagów może robić, co tylko chce i kiedy chce. Na początku poznajemy losy sześciorękiej dziewczyny, Tane-Tani. Społeczność, w której żyła – kolektyw, została zamieniona w niewolników, a jej samej cudem udało się ukryć. To dopiero początek jej drogi: cóż z tego, że jest wolna, skoro nie ma nikogo na świecie i jest postrzegana jako dziwadło? Zmierza do wielkiego miasta, o którym nic nie wie.

W drugiej części książki naszym przewodnikiem zostaje Bythyra, półczłowiek, półjednorożec. Z zawodu jest uciszycielem, czyli zabójcą, chwilowo na emeryturze. Los jednak bywa przewrotny i nie daje mu odpocząć zbyt długo. Jego mordercze umiejętności okazują się przydatne. Dzięki nim, Bythyra znajdzie się centrum wydarzeń, których się nie spodziewał i spotka osoby, których do końca nie rozumie.

Zarówno „Głową w mur”, jak i „Dziki mesjasz” napisane są w tym samym, barwnym, wciągającym i niestroniącym od brutalizmów stylu. Autor bawi się formą i treścią, żongluje narracją – czasem pozwala nam wejść w skórę danej postaci i obserwować akcję ze środka jej głowy, a innym razem spoglądamy na wszystko z góry, okiem wszechwiedzącego narratora, i kontemplujemy ten brudny, ale piękny balet, który zrodził się w umyśle autora.

Wyobraźnia Orkana zdaje się nie mieć ograniczeń. Miksując mity, filozofie, ikony popkultury, tworzy historie które wciągają i powodują niedosyt po zakończeniu lektury.

Obecnie czekam na trzeci tom trylogii. Zapewne przeczytam sobie ponownie oba wcześniejsze, gdy będzie zbliżał się czas premiery „Oblężonego miasta”. Uwielbiam takie prawdziwe, często okrutne historie. Choć z pozoru są błahe, tak naprawdę skrywają pod maską barwnej opowieści fantasy, prawdy o nas samych, o cywilizacji i społeczeństwie.

Rafał W. Orkan to mój ulubiony autor młodego pokolenia i jestem pewien, że jeszcze nieraz nas zachwyci i zaczaruje swoimi kreacjami, tak jak to uczynił w dwóch pierwszych tomach trylogii Vakkerby. Czego nam i jemu życzę.

Korekta: Natalia Bieniaszewska

Dodatkowe informacjeglowa-w-mur-qfant

Autor:Rafał Orkan

Tytuł:Głową w mur

Data wydania:Luty 2009

Wydawnictwo:Fabryka Słów

Pozostałe dane:Seria: Asy polskiej fantastyki

ISBN: 978-83-7574-010-3

Liczba stron: 360

Loading Facebook Comments ...
Zostaw odpowiedź

Facebook

%d bloggers like this: