Rachel Cohn, „BETA”

Rachel Cohn, „BETA”


Recenzowała: Olga Michalik

Na rajskiej wyspie, w warunkach zbliżonych do absolutnej perfekcji, mieszka finansowa elita Dominium. Wszystko − przepiękne krajobrazy, opływające luksusem apartamenty mieszkalne, idealne warunki pogodowe, pełne uroku plaże morskie, a nawet pobudzająco aromatyczne powietrze − jest efektem najnowocześniejszej technologii. Jedynym, czego brakowało w tym cudownym zakątku, była cala armia pracowników potrzebnych do obsługiwania mieszkańców Dominium. Ludzka służba bowiem w bardzo krótkim czasie zbytnio się rozleniwiała pod wpływem panującej na wyspie atmosfery. Aby temu zaradzić stworzono laboratorium produkujące pozbawione uczuć klony, całkowicie niewrażliwe na uroki wyspy.

Klony produkowane są na bazie komórek pobranych z ciał tragicznie zmarłych mieszkańców Dominium. Na pierwszy rzut oka od swoich „Pierwszych” różnią się jedynie specjalnymi tatuażami na policzkach oraz oczyma w kolorze fuksji. Ponadto, co najważniejsze, klony zostały laboratoryjnie pozbawione wszystkich uczuć, wrażeń i emocji. Dodatkowo, już od pierwszych chwil istnienia uświadamia się im, że jedynym celem ich istnienia jest zapewnianie ich właścicielom rozkoszowania się cudownym życiem, jakie oferuje Dominium. Ponieważ zaś klony są jedynie ekskluzywnymi zabawkami, w razie jakichkolwiek objawów awarii (np. niewykonania polecenia właściciela) są po prostu niszczone. Jednakże przed dezaktywacją podlegają drobiazgowym i bolesnym badaniom (czytaj: torturom), które mają wykazać, która część ich ciała jest odpowiedzialna za defekt. Bo fakt, iż klony mogłyby mieć własne uczucia czy pragnienia jest nie do zaakceptowania przez mieszkańców wyspy.

Główną bohaterką książki jest szesnastoletnia Elizja – jeden z pierwszych prototypów klonów nowego typu. Do tej pory produkowano bowiem klony dwudziestoparoletnie, których okres przydatności do użycia wynosił kilkanaście lat. Teraz zaś przyszła pora na klony kilkunastolatków, przeznaczone do umilania życia znudzonym luksusami nastolatkom oraz rodzicom, których pociechy opuściły już dom rodzinny. Ponieważ jednak nowe klony są dopiero w fazie testów (tzw. wersja beta) nie są więc wolne od wad, a ich okres użyteczności wynosi zaledwie kilka lat. Jeżeli jednak nastoletni klon zaczyna nagle zachowywać się impulsywnie i emocjonalnie jak prawdziwy nastolatek, podlega natychmiastowej kasacji.

Elizja zostaje zakupiona przez jedną z najbogatszych rodzin na wyspie, by służyć jako substytut córki gubernatora, która opuściła niedawno rodzinę, by podjąć studia w innym mieście. Tytułowa Beta początkowo dobrze spełnia wyznaczoną rolę, jednak wraz z upływem czasu zaczyna uświadamiać sobie, iż różni się zasadniczo od pozostałych domowych klonów: czuje smak potraw, odczuwa ludzkie emocje: strach, bunt, radość i przyjemność z pływania (jej Pierwsza była wyszkoloną pływaczką), a nawet pierwszą młodzieńczą miłość. A przede wszystkim − zaczynają się w niej budzić wspomnienia z życia swojej Pierwszej. Wszystko więc wskazuje na to, iż Elizja jest Defektem.

Jak długo uda się jej utrzymać swoją odmienność w sekrecie? Czy znajdzie w sobie dość siły, by przeciwstawić się swoim właścicielom i walczyć o swoje prawo do życia i wolności?

„Beta” jest wielowymiarową, prowokacyjną i mocno stymulującą intelektualnie, i emocjonalnie opowieścią o człowieczeństwie w dystopijnym świecie niedalekiej przyszłości. Autorka zwraca nam uwagę na bardzo istotne, w dobie intensywnego rozwoju nauki i techniki, kwestie społeczne. Pyta, między innymi, co tak naprawdę znaczy być człowiekiem? Czy klony zrodzone w laboratorium nie mogą być ludźmi, gdyż nie posiadają duszy? I czym w ogóle jest dusza? Jakie mogą być konsekwencje życia w nadmiernym luksusie? Czy dla własnej wygody mamy prawo dyskryminować i wykorzystywać innych? Te, i wiele innych pytań będą nas nurtować długo jeszcze po zakończeniu książki, gdyż jej lektura pobudza nas do myślenia, nie dając jednocześnie żadnych gotowych odpowiedzi. Tym bardziej, że powieść kończy się w sposób absolutnie zaskakujący i nieprzewidywalny. Tym samym otrzymujemy gwarancję, że „Beta” stanowi zaledwie początek nowej, doskonale zapowiadającej się serii. Prosty, trafiający do czytelnika język powieści, szybkie tempo i oszałamiająca liczba zwrotów akcji oraz urzekające opisy przyrody sprawiają, iż najnowsza książka Rachel Cohn z pewnością dołączy do grona bestsellerów.

 

Korekta: Paulina Koźbiałbeta_qfant

 

  • Tytuł oryginału: BETA
  • Przekład: Berenika Janczarska
  • Wydanie: pierwsze
  • Data wydania: październik 2013
  • Ilość stron: 320
  • ISDN: 978-83-7554-610-1
Loading Facebook Comments ...
Zostaw odpowiedź

Facebook

%d bloggers like this: