Rachel Caine, „Wampiry z Morganville”

Rachel Caine, "Wampiry z Morganville"


Autor: Ania Rzepecka

Wampiry, cóż rzec, to ostatnimi czasy temat eksploatowany do granic możliwości. Po wielkim sukcesie „Zmierzchu” co i rusz jesteśmy bombardowani kolejnymi pozycjami z krwiopijcami w tle. Temat jest chwytliwy, szczególnie, jeśli pojawia się wątek miłosny i nastoletni bohaterowie. Tak jest w przypadku serii: „Wampiry z Morganville”. Co więcej, brytyjska wytwórnia filmowa kupiła już prawa do sfilmowania cyklu, zatem zarówno książkę, jak i wersję kinową będzie można porównać ze „Zmierzchem” Stephenie Meyer. Na razie jednak skupmy się na powieści.

Mamy więc bohaterkę - nastoletnią Claire, zdolną i grzeczną uczennicę, która przyjechała, ku rozpaczy rodziców, do Morganville, aby podjąć studia. Dziewczyna miała bardziej ambitne plany, chciała studiować na renomowanej uczelni, jednak w związku z tym, że skończyła szkołę rok wcześniej, niż jej rówieśnicy, mając niespełna siedemnaście lat, rodzice nie zgodzili się na studia w oddalonym od domu miejscu. Wybór Morganville okazał się, niestety, nienajlepszy. Claire spotkała się z przemocą ze strony współlokatorek w akademiku i zdecydowała się wynająć pokój. Oczywiście dom i jego mieszkańcy nie są do końca zwyczajni, co owocuje wieloma zmianami w życiu głównej bohaterki, która po raz pierwszy musi zmierzyć się z czymś więcej, niż tylko z kolejnym testem z geometrii. Tym bardziej, że nie tylko kampus, ale i całe miasto do najbezpieczniejszych nie należy i aby przeżyć, trzeba przestrzegać pewnych reguł.

Po zmroku lepiej nie wychodzić z domu, chyba że nie ma się nic przeciwko spotkaniu z wampirem, którego wcale niełatwo rozpoznać. Krwiopijcy zawładnęli miastem i weszli głęboko w struktury władzy, ale nie wszyscy mieszkańcy chcą utrzymać status quo. Dochodzi więc do spięć, walk o wpływy i autonomię. Nie trzeba chyba dodawać, że nasza bohaterka wyląduje w samym środku tej zadymy. Będą jej pomagać nowi przyjaciele: Michael – właściciel domu, skrywający pewną tajemnicę, Eve – wesoła, energiczna i odważna gotka oraz Shane – nastolatek, który powrócił do Morganville z pewną misją. Między młodymi ludźmi nawiązuje się przyjaźń, wszyscy mają swoje ukryte powody, aby przeciwstawiać się władzy wampirów. Ich motywacje autorka zdradza systematycznie, w miarę postępującej akcji. Co do akcji właśnie: nie można się nudzić, nie dłuży się tak jak we wspomnianym wcześniej „Zmierzchu”, gdzie dominował wątek miłosny. W „Wampirach z Morganville” mniej jest „ochów i achów”, a więcej niespodzianek i brutalnych scen walki. Niemniej młode, powoli wchodzące w dorosłe życie osoby ulegają pierwszym fascynacjom, dlatego czytelnikom (a przede wszystkim czytelniczkom) oczekującym odrobiny romansu lektura może przypaść do gustu.

Dialogi są dynamiczne, dostosowane do akcji, zdecydowanie mniej jest opisów rzeczy i miejsc, autorka wyraźnie skupia się na ukazaniu emocji bohaterów, przez co książkę czyta się szybko i bez znużenia. Powieść polecam przede wszystkim młodym ludziom, gdyż zarówno tematyka, jak i wiek bohaterów nie sprzyjają zainteresowaniu ze strony nieco starszych czytelników, którzy zazwyczaj oczekują od książki głębszego przekazu. W kilku słowach – całkiem przyjemne „czytadło”.

Korekta: Natalia Bieniaszewska

Autor:Rachel Cainewampiry_z_morganville_qfant

Tytuł:„Wampiry z Morganville”, Księga 1 („Przeklęty dom”, „Bal umarłych dziewczyn”)

Data wydania:2010

Wydawnictwo:Amber

Pozostałe dane:Stron: 517

ISBN: 978-83-241-3574-5

Loading Facebook Comments ...
Zostaw odpowiedź

Facebook

%d bloggers like this: