Piotr Wolak, „Ośmiornica”

Piotr Wolak, "Ośmiornica"


Autor: Piotr Dresler

Korekta: Anna Perzyńska

W momencie otrzymania „Ośmiornicy” byłem bardzo sceptycznie nastawiony do polskich książek kryminalnych. Rzadko trafiały mi się  pozycje na tyle dobre, by nie wylądowały w pudle ukrytym w piwnicy lub nie spędziły reszty żywota jako podpórka pod chyboczącym się stołem. W tym roku uniknięcie tego losu udało się tylko jednej książce, której autora udało mi się poznać osobiście.

Na początku rzuciłem okiem na opis z tyłu okładki – robię tak bardziej z przyzwyczajenia niż z ciekawości. Zrobiłem to, mimo że obiecałem sobie, że nie będę tego robił, by uniknąć rozczarowania, którego doświadczyłem już kilkukrotnie. Wracając jednak do ksiązki, opis wygląda tak:

„Komisarz Adam Krępiński, funkcjonariusz CBŚ, prowadzi śledztwo w sprawie znalezionej przypadkowo partii narkotyków. Dochodzenie  zatacza coraz szersze kręgi, a niektóre tropy wiodą do komendy CBŚ na warszawskiej Woli. Komisarz odkrywa, iż narkotyki mają związek z tajemniczą Organizacją Magika...”

Przyznam szczerze, że zachęciło mnie to do lektury, choćby dlatego, że zastanawiałem się, czym jest ta tajemnicza „Organizacja”? Polską wersją mafii? Chciałem się przekonać, gdyż polski światek przestępczy wydawał mi się – jak dotąd – pozostawać nieco w tyle za resztą świata. W wiadomościach, co jakiś czas wspominano o gangach, raczej lokalnych, ale nie o organizacji przestępczej działającej na większą skalę.

Im bardziej zagłębiałem się w lekturę, tym bardziej nie mogłem się od niej oderwać. Czas i obowiązki zupełnie straciły na znaczeniu. Ważne było tylko: kto? co? i dlaczego? Dałem się zupełnie omotać macką ośmiornicy.

Przede wszystkim w książce uderzył mnie, z początku wydający się ogromny, natłok bohaterów. Jednak okazało się, że każdy z nich ma swoje miejsce i znaczenie. Bez jednej z postaci cała historia wiele, by straciła. Widać, że autor poświęcił trochę czasu na dokładne przemyślenie fabuły, co też mu się bardzo chwali. Ostatnio staje się to rzadkością, chociaż może odnoszę mylne wrażenie.

Wypadek przedstawiony w prologu pociąga za sobą lawinę wydarzeń, niczym w efekcie domina. Cała akcja „Ośmiornicy” zaczyna się od głupiego przypadku, którego bez problemu można było uniknąć. Jednak wydarzył się. Do śledztwa w sprawie znalezionych narkotyków zostaje przydzielony główny bohater, komisarz Adam Krępiński – jak się dowiadujemy, ma poszerzyć horyzonty działania. I poszerza je, jak się nietrudno domyślić, jednak nie bez skutków ubocznych. Dosyć mocno cierpi na tym jego związek.

Od tej nieważnej z pozoru sytuacji rozpoczyna się cała akcja powieści i narasta z każdą kolejną stroną, sprawiając, że zapominamy o reszcie świata…

Język, którym posługują się poszczególne postacie wydaje się  dobrze do nich dopasowany. Ćpun mówi swoim slangiem, funkcjonariusze CBŚ również mają własny język. W razie niezrozumienia jakiegoś słowa pochodzącego ze slangu pomocą służy słowniczek na końcu ksiązki, który może się okazać bardzo pomocny dla niektórych. Dialogi wydają się być pozbawione sztuczności, może prócz jednego krótkiego fragmentu podczas przesłuchania ćpuna. Jednakże to sprawa dyskusyjna, zwłaszcza dla kogoś, kto nie miał styczności z takimi osobami. Wszystkie inne wyglądają na bardzo realistyczne.

Opisy, a raczej ich dokładność uderza już na samym początku. Wszystko jest napisane w taki sposób, że bez trudności można sobie wyobrazić miejsca akcji oraz wygląd bohaterów. Niektórym mogą się czasem wydawać przesadne i zbyt rozbudowane, lecz gdy bardziej zagłębią się w lekturę „Ośmiornicy” zauważą, że w tym przypadku świetnie współgrają z fabułą i świetnie ją dopełniają.

Nie żałuję żadnej chwili spędzonej przy lekturze tej ksiązki. W tym momencie już wiem, że będę do niej wracał co jakiś czas, za każdym razem ciesząc się przy początku czytania i smucąc na końcu.

Moim zdaniem jest to jedna z lepszych pozycji wydawniczych w tym roku. Nie jestem pewien czy jest to debiut autorski – żadnej innej powieści Piotra Wolaka nie potrafię odnaleźć – jednak jeśli tak, to jest to debiut udany. Wspaniale wróży na przyszłość, zarówno autorowi, jak i czytelnikom, którzy mogą być pewni, że nie zabraknie im dobrej lektury w polskim wydaniu. Mam nadzieję, że kolejna powieść ukaże się już niebawem. Z pewnością znajdzie się dla niej miejsce na mojej półce wśród Chandlera, Clavella, Skowrońskiego i reszty.

Autor:Piotr Wolakosmiornica-piotr-wolak_qfant

Tytuł:Ośmiornica

Data wydania:24-07-09

Wydawnictwo:Replika

Pozostałe dane:Liczba stron: 288

ISBN: 978-83-7674-002-7

Oprawa: miękka

Wymiary: 119x119

cena: 25,90

Loading Facebook Comments ...
Zostaw odpowiedź

Facebook

%d bloggers like this: