Piotr Kulpa, „Pan na Wisiołach. Mroczne siedlisko”

Piotr Kulpa, „Pan na Wisiołach. Mroczne siedlisko”


Recenzowała: Kinga Król

Żyjesz w zgiełku dużego miasta, gdzie każdego dnia mija cię tłum anonimowych przechodniów śpieszących do pracy, na uczelnię, do sklepu. Hałas, głośne rozmowy, śmiechy, wrzaski, płacz – to codzienna dawka decybeli, która dociera do twoich uszu. Nieustające napięcie w pracy, goniące terminy, nacisk na efekty i osiągnięcia – nie ważne jak, musisz być przecież najlepszy. Stres popycha cię w końcu w alkoholizm. Gdy po „rozluźniacz” zaczynasz sięgać już w czasie pracy, twoje problemy jedynie narastają. A co z twoją rodziną? Syn po jednym z twoich pijackich wybryków przestaje mówić, a małżeństwo wisi na włosku. Powoli staczasz się na samo dno. Ostatkiem silnej woli podejmujesz walkę z nałogiem, chcąc zerwać z dotychczasowym życiem. Przestajesz pić, uczęszczasz na mitingi w grupie AA. I nagle dostajesz tajemniczy list, z którego dowiadujesz się, że otrzymałeś w spadku dom po nieznanych dziadkach. Co robisz? W nadziei na rozpoczęcie nowego etapu w życiu przeprowadzasz się na wieś. Myślisz, że wszystko co najgorsze już cię spotkało i czeka cię spokojne życie z dala od zgiełku wielkiej aglomeracji. I tu się mylisz, gdyż najgorsze dopiero przed tobą. Marzenie mieszczucha o życiu na wsi przeradza się w istny koszmar…

Tak w telegraficznym skrócie prezentuje się fabuła powieści Piotra Kulpy „Pan na Wisiołach. Mroczne siedlisko”. Autor kreśli historię pełną grozy i napięcia, wprowadzając czytelnika w świat mrocznych i głęboko skrywanych tajemnic. Już sama nazwa wsi Wisioły, gdzie toczy się akcja powieści, przyprawia o dreszczyk emocji, nie wspominając już o samych mieszkańcach, którzy, jak się okazuje, są w większości sędziwymi starcami. Kulpa prezentuje nam świat przesiąknięty ludowymi zabobonami i magią, w którym życie toczy się z góry ustalonym rytmem i rządzi swoimi prawami. Pozornie sielankową egzystencję we wsi burzy pojawienie się nowych mieszkańców – młodych, energicznych i wykształconych ludzi, którzy mimo szczerych chęci nie do końca rozumieją zwyczaje i mentalność miejscowych. Zderzenie dwóch tak różnych światów rodzi wiele nieporozumień, kłótni, frustracji, wyzwala nieznane emocje i nadprzyrodzone moce. To właśnie tajemnice, którymi przesiąknięta jest powieść, stanowią jej kwintesencję, utrzymują bowiem czytelnika w nieustannej niepewności, podsycając jego ciekawość. Niestety książka pozostawia pewien niedosyt, gdyż niewiele kart zostaje przed nami ostatecznie odkrytych – ale spokojnie, wszystko pewnie wyjaśni się w zapowiadanej kontynuacji powieści. Apetyt zaostrzony, więc nic, tylko czekać.

Powieść Piotra Kulpy mogę zaliczyć do jednej z lepszych książek grozy, jakie przyszło mi czytać w ostatnim czasie. Wszystko tu do siebie pasuje i jest od początku do końca zaplanowane – od przemyślanej fabuły, wartkiej akcji, ciekawie zarysowanych postaci po okładkę książki, świetnie dopełniającą całości. Przyznaję, że zarówno tematyka, jak i klimat powieści przywiódł mi na myśl prozę Stefana Dardy, lecz poczytuję to raczej za plus. Polski rynek literacki potrzebuje zdolnych i utalentowanych pisarzy grozy na miarę Stephena Kinga. My jako Polacy nie mamy się czego wstydzić, gdyż są wśród nas zdolni pisarze tegoż gatunku, czego przykładem może być między innymi wspomniany wyżej Stefan Darda czy Łukasz Orbitowski. Myślę, że Piotra Kulpę śmiało można zaliczyć do tego grona.

„Mroczne siedlisko” to dopiero pierwsza część zapowiadanego cyklu „Pana na Wisiołach”, który rozgrywa się w demonicznej wsi. Z niecierpliwością czekam na kontynuację powieści, która ma ukazać się już w maju.

Szczerze polecam.

 

Korekta: Paulina Koźbiał

pan_na_wisiolach_mroczne_siedlisko_okladka

  • Autor: Piotr Kulpa
  • Tytuł: Pan na Wisiołach. Mroczne siedlisko
  • Wydawnictwo: Videograf
  • Gatunek groza
  • ISBN: 978-83-7835-282-2
  • Data wydania: 9 kwietnia 2014
  • Oprawa: miękka
  • Liczba stron: 368
Loading Facebook Comments ...
Zostaw odpowiedź

Facebook

%d bloggers like this: