Piotr Jezierski, „Siła Strachu. Wpływ Apokalipsy i lęków zimnowojennych na wybrane nurty kultury popularnej”

Piotr Jezierski, „Siła Strachu. Wpływ Apokalipsy i lęków zimnowojennych na wybrane nurty kultury popularnej”


Recenzowała: Magdalena Mińko

 

XXI wiek rozczarowuje na wiele sposobów, jednak co najbardziej rzuca się w oczy, gdy przyjrzymy się współczesnej cywilizacji, to wszechogarniające poczucie schyłkowości epoki. W odróżnieniu od dziewiętnastowiecznego boomu technologicznego, kolejne nowinki przyjmowane są bez entuzjazmu, wręcz z obojętnością. Wydaje się, że ludzkość powoli dociera do kresu swoich możliwości, odhaczając na liście kolejne pozycje, umieszczone tam przez własnych przodków. Zmęczona tempem i jakością życia oraz wtórnością kultury ludzkość utraciła sens teraźniejszości, a co za tym idzie − nie widzi także dla siebie przyszłości. Wszystko, co ważne, piękne lub wartościowe, już się wydarzyło. Dekadenckie nastroje znajdują swoje odbicie w mediach i kulturze popularnej, gdzie sukcesy święcą kolejne produkcje osadzone w konwekcji postapokaliptycznej. Ich rosnąca z każdym rokiem popularność, łatwość, z jaką przemieniają głęboko zakorzeniony lęk w codzienna rozrywkę, zwróciły uwagę kulturoznawcy Piotra Jezierskiego.

W eseju „Siła Strachu” autor podjął się zebrania i analizy współczesnych wersji biblijnej Apokalipsy w oparciu o filmy, książki, gry i komiksy z kręgu − szeroko rozumianej − fantastyki naukowej. Wśród omawianych tytułów znalazły się zarówno dzieła klasyczne oraz najnowsze superprodukcje, jak i nieco już zapomniane pozycje, które wywarły istotny wpływ na kształtujący się od lat 50. XX wieku gatunek. Jezierski wykazuje się świetną znajomością tematu i nie ukrywa osobistego zaangażowania. Jak zauważa na wstępie, powstanie książki było dla niego na równi procesem badawczym, co magicznym, mającym na celu „odczarowanie apokaliptycznego lęku”.

Pierwsze strony książki przybliżają genezę nurtu fantastyki postnuklearnej. Autor przenosi czytelnika do początków ludzkości, przez wieki średnie aż po okres zimnej wojny, gdy w obliczu rozwoju broni masowej zagłady atawistyczny lęk jednostki przed śmiercią przybiera w powszechnej świadomości formę militarystycznego kataklizmu, kładącego kres znanej cywilizacji. Ciekawie wyeksponowane zostało przez autora znaczenie zrzucenia ładunków atomowych przez Stany Zjednoczone na Hiroszimę i Nagasaki oraz awaria reaktora w Czarnobylu. Doświadczenia te bezpowrotnie zmieniły sposób myślenia ludzkości o własnym końcu i jej stosunek do przyszłości. Dobrze znany w cywilizacji Zachodu, ale odnajdywany także w innych kulturach − już od starożytności − motyw Dnia Sądu Ostatecznego jako ingerencji sił nadprzyrodzonych, ustępuje stopniowo miejsca wizji cywilizacyjnego samobójstwa. Współczesny Armagedon sprowokowany niszczycielską działalnością człowieka nie niesie jednak obietnicy nadejścia Tysiącletniego Królestwa, a wraz z nim − czasu powszechnej szczęśliwości. Ocalali z katastrofy zmuszeni są stanąć do walki o przetrwanie na zgliszczach znanego sobie świata. W kolejnych rozdziałach Jezierski śledzi przemiany w sposobie kształtowania postnuklearnego bohatera po obu stronach Żelaznej Kurtyny i widzianej jego oczami rzeczywistości, odnosząc je do popularnych w ostatnim czasie futurystycznych spekulacji, jak transhumanizm czy hipoteza Gai. Tu na uwagę zasługuje przede wszystkim drobiazgowa analiza filmowej trylogii Georgea Millera, „Mad Max”. Reżyser ukazał w niej stopniową degradację szczątków ludzkości na podstawie losów głównego bohatera, który z szeryfa walczącego z ulicznymi gangami spada na sam dół nowej drabiny społecznej.

Mimo że „Siła strachu” ukazała się w serii wydawnictwa naukowego, utrzymana jest w konwencji publicystycznej. Swobodny język i lekki styl Piotra Jezierskiego sprawiają, że jest lekturą przystępną dla osób niekoniecznie związanych ze środowiskami akademickim. Z prawdziwym zainteresowaniem pokonuje się kolejne rozdziały, w których autor dzieli się z czytelnikiem swoimi przemyśleniami i doświadczeniami. Jednak ze względu na niewielką objętość i dość dużą liczbę poruszonych w niej kwestii pozostawia pewien niedosyt. Stanowi raczej punkt wyjścia do własnych poszukiwań w temacie. W tym pomocne z pewnością okażą się obszerna biblio- i filmografia na końcu publikacji oraz rozbudowane i rzeczowe przypisy.

„Siła Strachu” to tytuł, który obowiązkowo powinien znaleźć się w biblioteczce każdego fana produkcji osadzonych w realiach postapokaliptycznych, Wierzę jednak, że obok esejów Piotra Jezierskiego nie pozostaną obojętni również czytelnicy zainteresowani współczesną kulturą i historią, gdyż książka w nietuzinkowy sposób pokazuje, jak procesy zapoczątkowane przed blisko pięćdziesięcioma laty, wnikając do kultury masowej pod postacią wizji końca świata, ukształtowały nie tylko naszą rzeczywistość, ale także sposób, w jaki patrzymy w przyszłość.

 

Korekta: Paulina Koźbiał

 

Piotr Jezierski (ur. 1978) − z wykształcenia realizator filmowo-telewizyjny i kulturoznawca. Zawodowo − redaktor telewizyjny oraz dziennikarz. Jako eseista i prozaik publikował między innymi w „Kulturze Współczesnej” i „Czasie Kultury”, felietonista IBPP. Współtworzył kwartalnik literacko-artystyczny „Skafander”. Naukowo zainteresowany powiązaniami historii, mitologii, filmu i nowych mediów oraz wątkami fabularnymi w kulturze współczesnej. Doktorant na ISD w SWPS w Warszawie, pracuje nad rozprawą opisującą związek myślenia człowieka pierwotnego z reakcją współczesnego widza na film.

Siła Strachu

  • Autor: Piotr Jezierski
  • Tytuł: Siła Strachu. Wpływ Apokalipsy i lęków zimnowojennych na wybrane nurty kultury popularnej
  • Wydawnictwo: Katedra Wydawnictwo Naukowe
  • Data wydania: 2012
  • Liczba stron: 228
  • ISBN: 978-83-63434-00-7
  • Oprawa: miękka

 

Loading Facebook Comments ...
Zostaw odpowiedź

Facebook

%d bloggers like this: