Paolo Bacigalupi, „Złomiarz”

Paolo Bacigalupi, „Złomiarz”


Autor: Łukasz Szatkowski

Nieczęsto zdarza się, by jeden cykl podzieliły między siebie dwa wydawnictwa, w dodatku wypuszczając kolejne części w dość osobliwej kolejności. Taki właśnie nietypowy los spotkał polską edycję cyklu „Ship Breaker” Paolo Bacigalupiego – w zeszłym roku nakładem Wydawnictwa Literackiego ukazały się „Zatopione miasta”, będące drugą częścią cyklu, a już w tym roku niedopatrzenie konkurenta naprawił dotychczasowy wydawca Bacigalupiego – Mag. Wreszcie możemy zatem zacząć od właściwego, ustalonego przez autora początku. Oto pierwszy tom nowego, młodzieżowego cyklu, autora obsypanej nagrodami „Nakręcanej dziewczyny” – „Złomiarz”.

Nailer, podobnie jak większość mieszkańców Bright Sands Beach, zajmuje się odzyskiwaniem materiału ze stojących w zatoce tankowców. Przez wzgląd na swoje niewielkie gabaryty chłopak wysyłany jest w najwęższe przejścia, by odzyskiwać miedziane kable. Jednak codzienną rutynę odmieni nadchodzący sztorm, zwany niszczycielem miast, który przywieje na plażę luksusowy korporacyjny statek z rozbitkiem na pokładzie.

Nailer staje przed dylematem – ograbić co się da i zapewnić sobie odrobinę pewniejszą egzystencję czy, ryzykując życie, pomóc w potrzebie wymuskanej dziewczynie ze społecznych wyżyn, która z wdzięczności może wyciągnąć go ze slumsów?

Mimo że „Złomiarz” przeznaczony jest dla zdecydowanie młodszego czytelnika niż debiutancka powieść Bacigalupiego, nie rezygnuje on z charakterystycznych dla siebie ekologicznych motywów. Nie oszukujmy się, to właśnie setting, a nie fabuła, wyróżnia tę powieść spośród innych młodzieżówek. Świat „Ship Breaker” to soft postapokalipsa, gdzie na skutek krótkowzrocznych działań ludzkości, znaczne obszary zostały zalane i wyludnione, a po wybrzeżu hulają coraz silniejsze huragany. Trzeba jednak autorowi przyznać, że nie epatuje banalnymi morałami, przyczyna takiego stanu świata rzucona jest chyba raz lub dwa i to tonem nieszczególnie moralizatorskim, a jako zwykłe stwierdzenie faktu. Jednak co bardziej wnikliwy czytelnik z pewnością zada sobie pytanie – jak to się stało i jak należy tego uniknąć, tudzież ile jeszcze mamy czasu? Bacigalupi bardziej piętnuje inny problem, bardziej społeczno-ekonomiczny, a mianowicie – rozwarstwienie społeczeństwa. Z jednej strony, mamy potężne korporacje, mające dostęp do najnowocześniejszych technologii, których symbolem są luksusowe jachty – klipery. Z drugiej – żyjących na skraju nędzy mieszkańców slumsów, którzy mieszkają w byle jak skleconych budach, gdzie głodowanie, praca dzieci, prostytucja, narkomania i handel organami to codzienne sprawy. Bogacze wykorzystują biedaków, oferując głodowe stawki za ciężką i niebezpieczną pracę w warunkach wołających o pomstę do nieba. Są oczywiście bogacze i bogacze, niektórzy nawet ratowanie resztek ekologicznej równowagi cenią sobie wyżej niż materialny zysk, ale tak czy owak – maluczkich traktują w najlepszym wypadku z pobłażaniem.

Fabuła nie różni się jednak specjalnie od innych tego typu młodzieżowych książek.
Mamy nastoletnią parkę, która ze strony na stronę coraz bardziej ma się ku sobie mimo dzielącej ich ekonomicznej przepaści. Mamy motyw podróży, finałową walkę i przewidywalne zakończenie. Przyzwoicie i solidnie, ale bez polotu, błyskotliwości i zaskoczenia. Irytującym drobiazgiem pozamerytorycznym jest umieszczenie numeracji stron w niewłaściwych rogach – tych w bezpośrednim sąsiedztwie grzbietu. Aby odnaleźć poszukiwaną stronę, trzeba rozewrzeć książkę na całą szerokość, miast tylko szybko przekartkować.

„Złomiarz” może i nie wgniata w fotel, ale młodzieżowy target powieści może odczuć pewien powiew świeżości na płaszczyźnie budowy świata. Brak tu bowiem cukierkowości i naiwności, Bacigalupi pod tym względem potraktował swoich czytelników poważnie, co może się podobać. Fabuła nie jest szczególnie oryginalna, ale najważniejsze, że nie przeszkadza w czytaniu. Jednym słowem – solidna pozycja godna polecenia naszej młodzieży.

 

Korekta: Paulina Koźbiał

 

Autor: Paolo Bacigalupizłomiarz_qfant

Tytuł: Złomiarz

Data wydania: marzec 2013

Wydawnictwo: MAG

Pozostałe dane: Tłumaczenie: Wojciech M. Próchniewicz

Tytuł oryginału: Ship Breaker

ISBN: 9788374802956

Liczba stron: 286

Loading Facebook Comments ...
Zostaw odpowiedź

Facebook

%d bloggers like this: