Neil Gaiman, „Księga cmentarna”

Neil Gaiman, „Księga cmentarna”


Recenzował: Łukasz Szatkowski

 

„Nie zostaniesz w tyle”

Neil Gaiman dwukrotnie zdobył nagrodę Hugo w kategorii powieść. Pierwszą z nich otrzymał za „Amerykańskich bogów”, którą w recenzji określiłem jako jego opus magnum. Jednak druga z powieści Gaimana wyróżniona tą prestiżową nagrodą jest zupełnie inna, a przypomina raczej powieść dla młodzieży, w której to konwencji autor również czuje się doskonale, co wielokrotnie udowadniał. Co jest zatem takiego wyjątkowego w „Księdze cmentarnej”?

Półtorarocznemu chłopcu cudem udaje się uciec z domu w nocy, kiedy zostaje wymordowana cała jego rodzina. Trafia na pobliski cmentarz, zostaje przygarnięty przez zamieszkujące go duchy i obdarzony Swobodą Cmentarza. Oznacza to, że widzi jego mieszkańców i może nauczyć się szeregu przydatnych umiejętności właściwych tylko dla nich (jak Znikanie czy Nawiedzanie). Chłopiec otrzymuje imię Nikt i spokojnie dorasta w niecodziennej scenerii zabytkowej nekropolii. Morderca jednak nie zrezygnował – rozciągnął sieć i cierpliwie czeka, aż niedoszła ofiara wychynie z kryjówki i wpadnie mu w ręce.

Gaiman nie ukrywa inspiracji „Księgą Dżungli” Kiplinga, co widać już na poziomie tytułu (w oryginale nawet bardziej niż w polskim tłumaczeniu). Jest to jednak inspiracja na tym najbardziej podstawowym poziomie, którą autor rozwinął tak twórczo, że ciężko wypominać mu tu jakieś nadmierne wzorowanie się. Mamy chłopca, który zostaje dość brutalnie wyrwany ze swojego naturalnego środowiska i wtłoczony w zupełnie obce. U Kiplinga jest to dżungla i wilki, Gaiman tę obcość potraktował zupełnie inaczej, wykorzystując cmentarz i duchy. Z jednej strony ta egzotyczność jest większa, jako że duchy, w przeciwieństwie do zwierząt, nie należą do naszego, normalnego świata; z drugiej jednak, kiedy zawiesimy już niewiarę i uznamy fakt ich istnienia, łatwiej dogadać się z duchami ludzi niż ze zwierzętami i łatwiej potem odnaleźć się w świecie (żywych) ludzi, do którego obaj chłopcy należą i do którego w końcu muszą powrócić.

Ciekawa jest kompozycja „Księgi cmentarnej”. Choć całość spięta jest fabularną klamrą, to każdy rozdział mógłby funkcjonować niemal jako osobne opowiadanie. Historie te, ułożone chronologicznie, przedstawiają co istotniejsze epizody z życia Nikta Owensa. Czytelnik ma okazję śledzić jego poczynania na przestrzeni kilkunastu lat – dość specyficzny system nauczania odbierany od duchów, a później również próby zaaklimatyzowania się w normalnej ludzkiej szkole, pierwsze miłosne rozterki, zabawne, a niekiedy niebezpieczne przygody. Nie mamy tutaj zatem do czynienia z podporządkowaniem całej opowieści głównej linii fabularnej, historia prze do przodu, ale raczej leniwie i dość okrężnie.

„Księga cmentarna” tylko na najbardziej oczywistej, płytkiej płaszczyźnie jest powieścią o chłopcu, którego chce dorwać tajemnicza organizacja rządząca światem (ten wątek, nawiasem mówiąc, przywodzi na myśl skrzyżowanie „Harry’ego Pottera” z „Matrixem”). Przede wszystkim jest to bowiem opowieść o dorastaniu i jako taką właśnie należy ją rozpatrywać. Gaiman podkreśla różnice między normalnym dzieciństwem a dzieciństwem Nikta tylko po to, by jeszcze dobitniej wybrzmiały podobieństwa. Chociaż na cmentarzu twoi przyjaciele nie dorastają razem z tobą, wobec czego obecny towarzysz zabaw wkrótce stanie się zbyt dziecinny i będzie trzeba poszukać kogoś bardziej odpowiedniego, a starsza dziewczyna, która była twoją opiekunką, może niedługo zacząć czuć do ciebie coś więcej, to niektóre rzeczy pozostają niezmienne. Dorośli nawet post mortem nic nie rozumieją, nie potrafią klarownie odpowiedzieć na proste pytania i często zawodzą (i bynajmniej nie chodzi tu o to zawodzenie występujące zwykle razem z pobrzękiwaniem łańcuchami). A Nikt, podobnie jak wielu innych chłopców, ma duszę odkrywcy. Na szczęście cmentarz jest duży i skrywa wiele sekretów, ale i on w końcu okaże się za mały i trzeba będzie poszukać wrażeń w zewnętrznym świecie. Lecz kiedy już przyjdzie pora, by na dobre opuścić dom, zostawić wszystkie znajome kąty, rodzinę i przyjaciół i wyruszyć na poszukiwanie własnego miejsca, młodemu Niktowi, podobnie jak większości z nas, przychodzi to z trudem. Podekscytowanie miesza się z niepewnością, a chęć sprawdzenia się i usamodzielnienia ze strachem i poczuciem utraty.

Choć na pierwszy rzut oka niepozorna, w porównaniu z niektórymi innymi książkami Gaimana, jest to moja ulubiona powieść jego autorstwa. Ten brytyjski pisarz doskonale potrafi uchwycić klimat dzieciństwa, wszystkie jego blaski i cienie, pokazując przy tym, że choć nie każdy miał szansę spędzić je na cmentarzu w towarzystwie stworzeń nie z tego świata, to i tak nie ujmuje to nic z jego specyficznej magii. I jak wszystko co dobre, kiedyś się kończy. To co nastąpi potem niekoniecznie musi być gorsze, ale z pewnością nie będzie już takie samo.

Korekta: Grzegorz Hammer

ksiega_cmentarna

  • tłumaczenie Paulina Braiter
  • tytuł oryginału The Graveyard Book
  • wydawnictwo MAG
  • data wydania 16 maja 2014
  • ISBN 9788374804318
Loading Facebook Comments ...
Zostaw odpowiedź

Facebook

%d bloggers like this: