„Nazywam się Zacharski. Marian Zacharski. Wbrew regułom Marian Zacharski”

"Nazywam się Zacharski. Marian Zacharski. Wbrew regułom Marian Zacharski"


Szpieg, zawód niebezpieczny, jednak jakże finezyjny – wszyscy zapewne kojarzą Bonda, Jamesa Bonda, agenta Jej Królewskiej Mości. Od lat jego przygody bawią setki widzów na całym świecie, dając całkiem przyjemną wizję tego zawodu. Ale czy na pewno wszystko wygląda tak różowo? 

„Cudze chwalicie, swego nie znacie, sami nie wiecie co posiadacie” to przysłowie doskonale pasuje do tej recenzji. Zachwycając się bowiem Bondem, czy też kolejna pozycją o dzielnych agentach CIA zapominamy o rodzimym wywiadzie. A szkoda, bo mamy czym się pochwalić i z czego być dumnymi.

Marian Zacharski był agentem wywiadu, a raczej był jego asem. Udało mu się  pozyskać Williama Bellema, dzięki czemu dał Polscenazywam_sie_zacharski_qfant dostęp do poufnych informacji dotyczących przemysłu zbrojeniowego jak również technologii. Niestety, został zatrzymany przez FBI i skazany na dożywocie za działanie na szkodę USA. Cóż, szpiegostwo to niebezpieczny zawód. Jednak nie został zapomniany, kilka lat później wymieniono jego i trzech innych agentów, na dwudziestu pięciu więźniów zza żelaznej kurtyny. Robi wrażenie prawda?

W swojej książce Marian Zacharski opisuje wszystko to, co chcielibyście wiedzieć, a nie bardzo macie jak zapytać. Są więc techniki werbunku, tajne protokoły, artykuły z gazet dotyczące gorących szpiegowskich spraw, opisy akcji wywiadowczych etc. Słowem, wszystko to, czego nie znajdziecie w filmach o Bondzie.

Książka pisana jest w formie opowieści, wspomnień, jakie snuje autor. Poznajemy jego myśli, odczucia, obawy. Czyta się ją znakomicie, najwyraźniej oprócz bycia doskonałym agentem, Marian Zacharski jest także świetnym opowiadaczem.

Dużym plusem książki jest forma jej wydania. Pełna kolorowych zdjęć, wydrukowana na wysokiej jakości papierze jest niezwykle estetyczna i przyjemna w odbiorze. Zawarte w niej materiały, przedruki, fotografie rewelacyjnie obrazują treść powieści.

„Nazywam się Zacharski. Marian Zacharski. Wbrew regułom polecam nie tylko miłośnikom kryminałów czy też filmów szpiegowskich, ale także osobom o zainteresowaniach politycznych i społecznych. To jedna z tych pozycji, jakie naprawdę warto mieć w swojej biblioteczce.

Loading Facebook Comments ...
Zostaw odpowiedź

Facebook

%d bloggers like this: