N.K. Jemisin, „Wrota obelisków”

N.K. Jemisin, „Wrota obelisków”


Recenzja: Łukasz Szatkowski

„Piąta Pora Roku”, pierwszy tom cyklu „Pęknięta Ziemia”, stanowił pewną kompozycyjną (choć nie fabularną!) całość. Splecenie historii trzech bohaterek, która ostatecznie okazuje się być tą samą osobą było prawdziwym majstersztykiem, ale po rozwiązaniu tego splotu N.K. Jemisin musiała porzucić tego typu uatrakcyjniające powieść sztuczki i zmierzyć się z „gołą” fabułą. „Wrota Obelisków”, środkowa część tej trylogii, staje jednak na wysokości zadania i nie potrzebuje już ukrytych retrospekcji, by wciąż opowiadać wciągającą historię.

Essun osiada w podziemnej Castrimie i coraz bardziej zaczyna angażować się w życie społeczności. Jej niespodziewaną kotwicą w tym miejscu jest Alabaster, dawny ukochany i nauczyciel, który tym razem próbuje przekazać Essun wiedzę, dzięki której być może uratuje świat. O ile wcześniej go doszczętnie nie zniszczy. Tak czy owak nie będzie to łatwe zadanie, gdy do gry włączą się tajemniczy zjadacze kamieni, a kaleki Stróż Schaffa przejmie kontrolę nad zaginioną córką Essun.

Wspomniałem o konieczności rezygnacji z literackich sztuczek, ale Jemisin zostawiła sobie jednak jeszcze jednego asa w rękawie. Być może w pierwszej części zwróciliście uwagę na specyficzny styl narracji, połączenie pierwszo- i trzecioosobowego narratora, a dokładnie, jakby trzecioosobowy narrator opowiadał czytelnikowi jego własną historię. We „Wrotach Obelisków” okaże się, kto jest owym tajemniczym narratorem.

Druga część cyklu odkrywa także kolejne prawidła rządzące systemem magii, a także historię tego uniwersum i powody, dla których wygląda ono teraz w taki, a nie inny sposób. Autorka jeszcze dobitniej w ten sposób pokazuje, że to oryginalne i jakże satysfakcjonujące połączenie dark fantasy i science fiction w odmianie postapokaliptycznej, nie jest pomyślane wyłącznie jako generator niepokojącego klimatu, ale ma swoje spójne korzenie w przeszłych, zamierzchłych wydarzeniach. Zamierzchłych wydarzeniach tamtejszego uniwersum, które mogą być naszą niedaleką przyszłością, co jest dodatkowo intrygujące.

„Wrota Obelisków” są doskonałą kontynuacją tego oryginalnego cyklu, a N.K. Jemisin z książki na książkę staje się coraz lepszą pisarką, potrafiącą łączyć ambitne założenia worldbuildingu z zajmującą historią i wartką akcją. Polecam każdemu, a sam niecierpliwie czekam na zwieńczenie trylogii.

Tłumaczenie: Jakub Małecki

Cykl: Pęknięta Ziemia

Wydawnictwo: Sine Qua Non

tytuł oryginału The Obelisk Gate

data wydania 14 czerwca 2017

ISBN 9788365836090

liczba stron 432

Loading Facebook Comments ...
Zostaw odpowiedź

Facebook

%d bloggers like this: