„Mitologia nordycka”, Neil Gaiman

„Mitologia nordycka”, Neil Gaiman


Recenzował: Damian Drabik

Od jakiegoś czasu do polskich księgarń za sprawą wydawnictwa Mag trafiają książki Neila Gaimana w nowej, ujednoliconej, kapitalnej szacie graficznej. Jak do tej pory ukazało się w niej kilka znanych i docenionych już utworów Brytyjczyka, takich jak „Amerykańscy bogowie” czy „Nigdziebądź”. Tymczasem na początku marca do grona wydań opatrzonych tymi przepięknymi okładkami, dołączyła najnowsza pozycja Gaimana – „Mitologia nordycka”. Jest to autorskie i świeże spojrzenie twórcy „Gwiezdnego pyłu” na klasyczne skandynawskie mity.

Nordyckie opowieści o początkach świata i bogach żyjących w królestwie Asgardu nie są oczywiście tak popularne, jak mity greckie czy rzymskie, ale dziś nietrudno już na pierwszy rzut oka, poprzez charakterystyczne artefakty, rozpoznać kluczowych dla tych historii bohaterów. Być może dlatego, że skandynawskie mity zostały dość mocno przetrawione przez popkulturę, szczególnie głośno o Asgardzie było ostatnimi czasy za sprawą kinowego uniwersum Marvela i przygód Thora i Lokiego. Pierwotne mity nie są jednak tak lekkie i przyjemne w odbiorze. Pieśni o bogach i mitycznych bohaterach z IX w. stanowią raczej trudną lekturę.

W tym miejscu zjawia się właśnie Gaiman, który dokonał dość ciekawego przełożenia klasycznych mitów na współczesny język. W rezultacie powstał fantastyczny zbiór opowieści, pełen niesamowitych przygód, przerażających wydarzeń, dumnych, heroicznych i przebiegłych bohaterów. Z dużym szacunkiem dla pierwowzoru autor, zachowując w miarę możliwości treść mitów, odtworzył je w postaci krótkich opowiadań i historii, które składają się na całą mitologię, począwszy od stworzenia świata aż do zapowiadanego Ragnaroku.

Na najciekawszego boga na przestrzeni całej lektury wyrasta Loki, który początkowo wydaje się mniej niegodziwą postacią niż popularny bohater „Avengers”. Dużo w nim przebiegłości i sprytu, nie potrafi powstrzymać się również przed czynieniem innym przykrości i robieniem dowcipów, ale zdaje się, że jest w swoich działaniach niegroźny, a często ostatecznie przynosi bogom sporo pożytku. To za jego przyczyną bowiem w ręce Thora trafił jego legendarny młot Mjölnir. Z czasem jednak odkrywamy coraz bardziej demoniczną twarz Lokiego, by wreszcie zrozumieć, że będzie on kluczowym przeciwnikiem bogów Asgardu w ostatecznym starciu.

„Mitologia nordycka” Neila Gaimana ma tylko jedną wadę. To niestety dość krótka lektura, której wystarczy na góra dwa wieczory. Tym, którzy czekali z wytęsknieniem na jego nową książkę, z pewnością będzie mało. Niedosyt jest jednak uzasadniony, nordyckie mity według Gaimana czyta się bowiem z nieustającą fascynacją. To barwne, angażujące i niezwykle ciekawe opowieści, które ostatecznie mogą stanowić zachętę i wstęp do dalszego zagłębiania się w tę mitologię. Tymczasem pozostaje czekać na kolejne dzieło mistrza Gaimana.

Autor: Neil Gaiman

Tytuł oryginału: Norse Mythology

ISBN: 978-83-7480-728-9

Tłumaczenie: Paulina Braiter

Oprawa: twarda

Format: książka

Ilość stron: 240

Rok wydania: 1 marca 2017

Cena detaliczna: 29,00

Loading Facebook Comments ...
Zostaw odpowiedź

Facebook

%d bloggers like this: