Miroslav Žamboch, „Percepcja”

Miroslav Žamboch, „Percepcja”


15 marca 2013 – czy wiecie, co to za data? Możecie strzelać na ślepo, ale i tak wątpię, żeby ktoś trafił. Ale nie martwcie się, nie będę was specjalnie trzymał w niepewności. W tym dniu Miroslav Žamboch zawitał do Polski, choć jest jeden mały problem – nie osobiście. Już słyszę te pomruki rozczarowania i niezadowolenia, prawie że wyczuwam myśli samobójcze albo po prostu zabójcze, skierowane w kierunku recenzenta. Ale nie ma co się smucić, bo tego dnia miała swoją premierę jego najnowsza powieść, „Percepcja”, która – krótko mówiąc – wgniata w fotel i zapewnia bardzo dobrą rozrywkę, znaną doskonale z poprzednich książek czeskiego pisarza.

Już od samego początku historii zaczyna się ostra jazda – trafiamy do Pragi, a dokładniej do jednego z tutejszych klubów, gdzie ludzie i wampiry lubią sobie wypić kilka shotów, a później pobawić się na parkiecie, dewastując przy tym lokal i kilka „pięknych” buziek. Tak samo jest i w tym przypadku. Pewien mężczyzna zauważa piękną kobietę tańczącą samotnie na parkiecie i myśli sobie: „Ładna babka, podbiję do niej… Szkoda, żeby się marnowała”. Ale przy niej jest już inny, który pomyślał o tym samym, ale był nieco szybszy. No i zaczęło się – wymiana spojrzeń, krótka przepychanka i porządne bęcki dla kilkunastu chłopa od jednego faceta, który na ich nieszczęście okazał się wampirem, w dodatku wyjątkowo silnym jak na swój wiek. A później to już jakoś tak samo z siebie poszło – szczyt G8, naziści, elektrownie atomowe, prastare wampiry, krwawe orgie i mnóstwo przemocy. Ale takie rzeczy raczej nie powinny już nikogo z nas dziwić, bo w końcu przetrwaliśmy Teletubisie i inne Spongeboby

Jak już wcześniej wspomniałem, Žamboch od samego początku serwuje nam porządną dawkę akcji oraz emocji, niczym najlepszy Hollywoodzki scenarzysta, który zamiast budować napięcie powoli, zaczyna na dzień dobry z grubej rury, żeby później jeszcze bardziej podnosić poziom niesamowitości i buzującego na każdej stronie testosteronu. Trzeba przyznać, że chociaż w całej historii często absurd goni absurd, to książkę czyta się z szeroko otwartymi oczami i intensywnie bijącym sercem, czekając na dalszy rozwój sytuacji. Ta powieść to nie jest historyjka o wampirach, które piją krew po kryjomu, rozkochują w sobie nastolatki, a ich największym problemem jest wybór fryzury do szkoły na kolejny dzień, żeby nie wyjść na większego transseksualistę, niż się jest w rzeczywistości. To opowiadanie, tak, jest o wampirach, ale główny bohater bardziej przypomina Blade’a czy Selen (w wersji męskiej), którzy lubią skopać pośladki współtowarzyszom.

Dlatego, jeżeli ktoś szuka książki pełnej wartkiej akcji, z dużą ilością latających wnętrzności, sypiącego się garściami ołowiu i pięknych kobiet, to „Percepcja” jest właśnie dla niego. Jeżeli jeszcze was nie przekonałem, to po prostu zapytajcie swoich znajomych, co uważają o opowiadaniach pisanych przez Miroslava Žambocha, a wszystko powinno się wyjaśnić.

Korekta: Iga Pączek

Autor:Miroslav Žamboch
Tytuł:Percepcja
Data wydania:Marzec 2013
Wydawnictwo:Fabryka Słów
Pozostałe dane:Tytuł oryginału: Visio in Extremis
ISBN: 978-83-7574-774-4
Oprawa: miękka
Format: 125 x 195 mm
Liczba stron: 480
Cena: 39,90 zł
Seria: fantastyczna fabryka

Loading Facebook Comments ...
Zostaw odpowiedź

Facebook

%d bloggers like this: