Mira Grant, „Feed”

Mira Grant, „Feed”


Autor: Katarzyna Tatomir

George’a Romero okrzyknięto prorokiem i bohaterem narodowym, a blogerzy uważani są za rzetelne i godne zaufania źródło informacji – czyli witajcie w świecie pierwszej części „Przeglądu Końca Świata”!

Kiedy zaczęły się szerzyć wieści o wybuchu epidemii zmieniającej ludzi w żywe trupy, tradycyjne media problem zbagatelizowały i obróciły wszystko w żart. Kiedy najbardziej uważni i podejrzliwi zaczęli robić zapasy pożywienia, budować schrony i zbierać broń, media mówiły o plotkach rozprzestrzenianych przez zbzikowanych fanatyków teorii spiskowych. Kiedy pierwsze zombie wyczłapały na ulice, dzienniki telewizyjne pokazywały nagrania, na których według nich zarejestrowano wygłupy poprzebieranych wielbicieli horrorów George’a Romero – a nie prawdziwe zombie szukające pożywienia.

Za to blogerzy, nieskrępowani żadnymi interesami i zobowiązaniami, zaczęli publikować informacje o tym, co naprawdę dzieje się na świecie opanowywanym przez epidemię. To oni wychodzili w teren i walczyli z zarażonymi, by dowiedzieć się, jak można ich pokonać i by wiedzą tą podzielić się ze światem. A mediom tradycyjnym nigdy nie zapomniano ukrycia prawdy, zbagatelizowania problemu i zdrady ufających im ludzi.

Głównymi bohaterami „Feed” są właśnie blogerzy – rodzeństwo Georgia i Shaun Masonowie. Codziennie wychodzą poza bezpieczne tereny, aby zdobyć ważne i ciekawe materiały dla swoich czytelników i kontynuować misję szerzenia prawdy. Shaun jest ryzykantem, który celowo zapuszcza się w najgorsze okolice, by podrażnić miejscowe zombie (i nagrać ekscytującą relację), Georgia natomiast skupia się na przekazywaniu informacji. Razem tworzą zgrany duet, który dopełniany jest przez innych blogerów należących do ekipy Przeglądu Końca Świata.

Akcja „Feed” zawiązuje się, kiedy Masonowie dowiadują się, że zostali wybrani do relacjonowania kampanii prezydenckiej jednego z kandydatów. Jest to dla nich niebywała szansa na zwiększenie swoich statystyk i zdobycie wpływów w dziennikarskiej sferze internetu. Bo właściwie o to głównie chodzi – o większy ruch na stronie i zainteresowanie ze strony reklamodawców. Oczywiście prawda też jest ważna, ale na równi z nią motywuje pragnienie sławy. Dlatego Georgię i Shauna niezmiernie ekscytuje wizja nadawania z samego centrum politycznych wydarzeń.

Ekscytację tę niestety niekoniecznie podziela czytelnik. Przyciągnięty do lektury pierwszymi stronami, na których dwoje młodych ludzi efektownie ucieka na motorze przed zombie, zaczyna niekiedy przysypiać, gdy okazuje się, że podobnych akcji jest w dalszej części książki jak na lekarstwo. Bo „Feed” nie jest pełną ucieczek i potyczek z nieumarłymi powieścią przygodową ani horrorem o skrywaniu się w opuszczonym ciemnym budynku przed jęczącymi zdechlakami. Jest to po prostu historia o tym, jak wygląda świat po ataku wirusa zamieniającego ludzi w zombie; pokazuje, jak zmieniła się codzienna egzystencja człowieka, skupiając się przede wszystkim na życiu blogujących dziennikarzy. Za pomocą opowieści jednego z nich – narratorki Georgii – czytelnik ma okazję poznać genezę epidemii i zrozumieć, dlaczego opisywany świat wygląda tak, jak wygląda – dlaczego większość ludzi w ogóle nie opuszcza swoich domów, nikt już nie je mięsa wieprzowego, a na każdym kroku ludzie kłują sobie palce. Dlatego chociaż dynamicznych akcji za wiele w „Feed” nie ma, powieść i tak wciąga, bo zaciekawia tym, co Georgia ma do powiedzenia na temat zastanej rzeczywistości. Kreacja świata przedstawionego, który autorka uczyniła piekielnie wiarygodnym, okazała się dla mnie bardziej interesująca od samej fabuły. Jak się dowiadujemy z podziękowań wydrukowanych na końcu książki, Mira Grant konsultowała się z całym sztabem znawców z przeróżnych dziedzin, aby tło wydarzeń było jak najbliższe prawdzie i jak najciekawsze.

„Feed” to powieść interesująca i dobrze napisana, pokazująca, że historia o zombie wcale nie musi oznaczać horroru z lejącą się litrami krwią, strzelaninami i uciekającymi bohaterami. Oznacza to (niestety – dla niektórych), że fani tego typu rozrywek niewiele w powieści Miry Grant znajdą. Wystarczy jednak nastawić się na bardziej opanowane tempo akcji, by wyciągnąć z lektury „Feed” mnóstwo przyjemności.

 Korekta: Iga Pączek

 

Autor: Mira Grantprzegląd_końca_świata_qfant

Tytuł: Przegląd Końca Świata. Feed

Data wydania: 2012

Wydawnictwo: Sine Qua Non

Pozostałe dane: Miejsce wydania: Kraków

ISBN: 978-83-63248-37-6

Tłumaczenie: Agnieszka Brodzik

Wymiary: 145x205 mm

Liczba stron: 492Oprawa: miękka

Loading Facebook Comments ...
Zostaw odpowiedź

Facebook

%d bloggers like this: