Michael J. Sullivan, „Zdradziecki plan”

Michael J. Sullivan, „Zdradziecki plan”


Recenzowała: Anna Perzyńska

„Są ludzie, którym szczęście mignie tylko na moment,

na moment tylko się ukaże po to,

by uczynić życie tym smutniejsze i okrutniejsze”.

– Stanisław Dygat

  Czy nadal Riyira?

Nie będę ukrywać, że lubię serię Sullivana o Riyirze, dlatego z niecierpliwością czekałam na kontynuację losów Hadriana i Royce’a. Zdziwiła mnie decyzja wydawnictwa o rozdzieleniu tomów piątego i szóstego, przyzwyczaiłam się bowiem do tych podwójnych wydań i miałam nadzieję, że już teraz dostanę w swoje ręce dwa ostatnie tomy cyklu. Mówi się trudno, na to trzeba będzie jeszcze poczekać.

Jeśli chodzi o sam „Zdradziecki plan”, to cóż mogę powiedzieć? Oczywiście książka mnie nie zawiodła. Pojawiło się kilku nowych bohaterów. Parę rozwiązań wymyślonych przez autora trochę mnie zaskoczyło, nie podejrzewałam nawet, że w taki sposób będzie chciał poprowadzić swoje postaci. Podczas lektury zauważyłam jednak coś, co odrobinę mnie zmartwiło. Do tej pory prawie nierozłączni Hadrian i Royce zaczynają się od siebie oddalać. Nie, nie pokłócili się rzecz jasna, po prostu – tak jak to zwykle bywa – życie szykuje dla każdego z nich własny los. Zaskoczyła mnie też pewna zmiana w nastroju powieści. W „Zdradzieckim planie” pojawia się mnóstwo dylematów moralnych, pełno niepewności, zwątpienia i bólu. I chociaż nadal Sullivan rozśmiesza, jest w tym dużo z czarnego humoru.

W dwóch poprzednich recenzjach pisałam już o świetnym rozplanowaniu powieści i misternym rozłożeniu akcentów. Podziwiałam doskonały warsztat pisarski, pomysłowość autora i jego wyczucie językowe. Pod tymi względami piąty tom cyklu niczym nie ustępuje częściom poprzednim. Jest to niewątpliwie ogromną zaletą, rzadko bowiem udaje się autorowi utrzymać poziom, kiedy pierwsze części ustawiły poprzeczkę tak wysoko.  Fabularnie też niewiele można zarzucić autorowi. Zmiana, której dokonał Sullivan, owo skupienie się na rozterkach bohaterów, sprawiła, że historia jest mniej dynamiczna. W przeciwieństwie do poprzednich tomów jest tu również znacznie mniej wędrówki, co też wpływa na stateczność akcji. Niemniej jednak – w moim odczuciu – nie umniejszyło to przyjemności obcowania z tą książką. Widać bowiem wyraźnie, że owo spowolnienie nie jest błędem autora, lecz wynika z fabuły. Być może jest też krótkim oddechem przed tomem ostatnim, który – prawdopodobnie – będzie charakteryzował się szybką akcją, zważywszy na to, jak mało czasu zostało bohaterom na wykonanie ostatecznego zadania (o którym wszak jeszcze nie wiedzą). Zakończenie „Zdradzieckiego planu” jest niepokojące i pozostawiło mnie z uczuciem niedosytu. Niestety na zaspokojenie go będę musiała jeszcze trochę poczekać.

 

Korekta: Iga PączekZdradzieck_plan_qfant

  • Autor: Michael J. Sullivan
  • Tytuł: Zdradziecki plan
  • Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
  • Data wydania: kwiecień 2013
  • Wydanie: I
  • Liczba stron: 408
  • Cena: 39,90
  • Tom cyklu: 5
Loading Facebook Comments ...
Zostaw odpowiedź

Facebook

%d bloggers like this: