Marcus Sakey „Niebezpieczny dar”

Marcus Sakey „Niebezpieczny dar”


Recenzowała: Sylwia Zazulak

Dystopie przyprawiają mnie o dreszcze. Z lękiem czytam przerażające wizje o przyszłości, analizując ujęte w nich polityczne aspekty. Tacy autorzy jak, między innymi, Orwell czy Huxley należą do klasyki, której nie trzeba nikomu przedstawiać. Jest ich jednak wielu, a każdy z nich inaczej patrzy na kwestię idealizacji społeczeństwa i równości. Tym razem zmierzyłam się z dystopią współczesną, której akcja nie dzieje się sto albo dwieście lat w przód. „Niebezpieczny dar” Marcusa Sakeya to aktualna, lecz w mojej opinii zupełnie niemożliwa wizja podziału i kategoryzacji społeczeństwa.

Obdarzeni, nienormalni – tak nazywa się ludzi, którzy od roku 1980 rodzą się z darem i stanowią zaledwie jeden procent całej populacji. Jednym z nich jest agent specjalny Nick Cooper, pracujący dla Służb Obywatelskich, zajmujących się terroryzmem wśród obdarzonych. Mężczyzna za swój cel obiera najniebezpieczniejszego człowieka na świecie, jednak aby go schwytać, musi wyrzec się wszystkiego, w co do tej pory wierzył i o co walczył.

„Niebezpieczny dar” okazał się fantastyczny w swej historii, lecz marny w formie. Powieść podzielona jest na trzy części, które doskonale stanowią wstęp, rozwinięcie i zakończenie. Niestety, pierwsza z nich ciągnie się jak flaki z olejem. Chociaż całe wprowadzenie i wyjaśnienie, o co chodzi z nienormalnymi, rozpoczyna się „z przytupem”, zupełnie mnie nie wciągnęło i sprawiło, iż zraziłam się do dalszej części. Niemalże dwieście stron rozwinięcia nie wnosi prawie nic do całej powieści – jedynie pojedyncze, krótkie sytuacje mają swoje konsekwencje w części drugiej i trzeciej. Nadmierne opisy i losowe sprawy z życia Coopera są niepotrzebne.

Kiedy akcja zdążyła się już rozkręcić i nabrać tępa, okazała się co najmniej dobra. Początek głównej historii jest intrygujący oraz zachęca do dalszej lektury. „Niebezpieczny dar” ukazał mi się jako nieprzewidywalna, pełna akcji i napięcia powieść, od której nie sposób się oderwać. Intryg w tej powieści jest co niemiara, a wraz z rozwiązaniem kolejnej zagadki pojawiają się następne. Fani łamigłówek i inteligentnych politycznych zagrań będą zachwyceni. Ten thriller zwala z nóg, zaskakuje i przez cały czas nie pozwala się rozluźnić.

Nie zgadzam się jednak, że wizja świata przedstawiona w tej powieści przez Sakeya to „niepokojąco bliska rzeczywistość”. Owszem, ludzie wyjątkowo zdolni, niesamowicie inteligentni i zwyczajnie mądrzy są czasami piętnowani, lecz zdarza się to głównie w środowiskach szkolnych, a jak wiemy, dzieci mogą być małymi potworami. Niemniej, nie wydaje mi się, aby we współczesnym świecie osoby z wysokim ilorazem inteligencji były szykanowane i odrzucane. Wręcz przeciwnie – bystrzy mają łatwiej. W „Niebezpiecznym darze” zdolne dzieci zamyka się w akademiach, gdzie wyzbywa się je tożsamości. W naszym współczesnym świecie takie pociechy dostają stypendia naukowe i w wieku kilkunastu lat robią doktoraty na Harvardzie bądź Oxfordzie. Utalentowani dorośli dostają najlepsze propozycje pracy w wielkich, światowych korporacjach i firmach.

„Niebezpieczny dar” nie jest idealny – jedna trzecia tej książki została napisana niepotrzebnie. Jednak dalsza część okazała się zachwycająca i niesamowita, przez co nie mogłam nie pokochać historii Nicka Coopera. Thriller na najwyższym poziomie, trzymający w napięciu i nie pozwalający oderwać się od czytania. Niech was nie zrazi pierwsze dwieście stron, potem się zakochacie – i tak jak pisze Gillian Flynn na okładce: zapomnicie kupić mleko, podlać kwiaty, a nawet zjeść.

Korekta: Katarzyna Tatomir

Tytuł oryginalny: Brilliancedar
Wydawnictwo: Rebis
Tłumaczenie: Anna Krochmal i Robert Kędzierski
Ilość stron: 485
Data wydania: 21 kwietnia 2015
ISBN: 978-83-7818-608-3

Loading Facebook Comments ...
Zostaw odpowiedź

Facebook

%d bloggers like this: