„Magnetyzer”, Konrad T. Lewandowski

„Magnetyzer”, Konrad T. Lewandowski


Autor: Piotr Dresler

Czasem każdy natyka się na książkę dobrą, zachwalaną przez znajomych, która mimo tego nie trafia w nasze gusta. W moim przypadku taką książką jest „Magnetyzer’ Konrada T. Lewandowskiego.

Akcja „Magnetyzera” dzieje się w Warszawie roku 1928. Głównym bohaterem jest Jerzy Drwęcki, komisarz prowadzący śledztwo w sprawie tajemniczych zgonów młodych kobiet. Nowoczesny, jak na swoje czasy, lekko zamerykanizowany – noszący przy sobie Colta, wzór 1911. Wraz z Drwęckim podróżujemy ulicami przedwojennej Warszawy, poznając jej architekturę. Ta część książki jest bardzo realistyczna, widać, że autor poświęcił trochę czasu na zdobycie informacji, które pozwoliły mu na doskonałe odwzorowanie dawnej stolicy.

Równolegle do śledztwa poznajemy historię opowiadaną przez  Hiacyntusa Fedorczyka. Dotyczy ona jego przodka, który znalazł się pod wpływem Rosjanina Razguninowa, który znakomicie potrafi manipulować ludźmi. Właśnie ta historia spowalnia nieco tempo powieści i samego śledztwa.

Język powieści jest dobrze oddaną stylizacją na mowę tamtych czasów. Mamy do czynienia nie tylko ze staropolskim, ale i z warszawską gwarą. Z początku zabieg ten może być nieco męczący, lecz z każdą kolejną kartką staje się coraz bardziej zjadliwy.

Ilość  bohaterów przedstawionych na kartach powieści jest bardzo duża, wielu z nich to postacie historyczne. Pojawiają się chociażby Boy-Żeleński, Tuwim czy pułkownik Wieniawa-Długoszowski. Jednak niektóre ich zachowania, prowadzone rozmowy wydają się sztuczne. Trącą nienaturalnością. Podobnie jak opisy, które momentami są trochę nazbyt rozbudowane.

Mimo realizmu przedstawionych miejsc i całkiem ciekawej intrygi, książka nie przypadła mi do gustu. Jak wspomniałem wcześniej, drażnił  mnie język powieści, stylizacja – choć udana – chwilami była męcząca i uprzykrzała lekturę. Nie można zaprzeczyć temu, że Lewandowski potrafi władać słowem i ma bardzo bogate słownictwo. Zdarzają mu się nieco śmieszne zdania, jednak jest ich zaledwie kilka i niewprawne oko ich nie wyłapie.

Reasumując  – „Magnetyzer’ to książka dobra, rzekłbym nawet bardzo, jednak zupełnie inna od tego, co lubię. Chętnie rzucę okiem na inne dzieła autora, czuję że mogę znaleźć coś, co trafi do mnie o wiele bardziej niż ta powieść.

Polecam tę książkę każdemu zainteresowanemu historią, znajdzie tutaj wiele ciekawostek przeplatających się z ciekawą zagadką.

Autor:Konrad T. Lewandowskimagnetyzer_qfant

Tytuł:Magnetyzer.

Data wydania:2007

Wydawnictwo:Wydawnictwo Dolnośląskie

Pozostałe dane:Miejsce wydania: Wrocław

Liczba stron: 240

Format: 125 x 195 mm

Oprawa: miękka

ISBN: 83-7384-597-6

Wydanie: I

Data wydania: grudzień 2006

Loading Facebook Comments ...
Zostaw odpowiedź

Facebook

%d bloggers like this: