Kelley Armstrong, „Wezwanie”

Kelley Armstrong, „Wezwanie”


Autor: Olga Sienkiewicz

Po „Wezwanie” sięgnęłam, mając świeżo w pamięci „Ugryzioną” tej samej autorki. Spodziewałam się więc powieści pełnej akcji, dość odważnej i dobrze skonstruowanej, skierowanej do dorosłego czytelnika. Po przeczytaniu pierwszego rozdziału byłam w lekkim szoku.

Chloe Saunders jest pozornie normalną nastolatką. Pozornie – bo która normalna nastolatka widzi zmarłych? Chloe udaje się ściągnąć na siebie uwagę innych ludzi i dzięki swojemu darowi ląduje w Lyle House, ośrodku dla „trudnych” dzieci. Na początku posłusznie poddaje się rygorom panującym w placówce, ale kiedy w tajemniczych okolicznościach znika jej sąsiadka z pokoju, dziewczyna postanawia przeprowadzić śledztwo. Inni pacjenci zachowują się co najmniej dziwnie, a sytuacji wcale nie polepsza fakt, że jeśli Chloe nie odkryje, co się dzieje w Lyle House, może spędzić resztę życia w ośrodkach dla psychicznie chorych.

Jestem zdumiona i odrobinę rozczarowana. Zdumiona, bo spodziewałam się czegoś zupełnie innego – bardziej dorosłego i klimatycznego. Rozczarowana, bo na rynku jest już mnóstwo książek zawierających wątki paranormalne i skierowanych do nastoletnich odbiorców. Mimo wszystko, nie mogę zarzucić Kelley Armstrong, że nie przemyślała tej książki. Fabuła jest rzeczywiście dobrze skonstruowana i wciągająca, a klimatem momentami przypomina całkiem niezły horror. Widać jednak, że docelowy odbiorca powieści to nastolatek: wszystkie przyczyny i skutki zostają podane na tacy, a konteksty kulturowe – natychmiast wyjaśnione. Niewiele zostaje do przemyślenia, doczytania i sprawdzenia, a szkoda, bo to też wzbogaca książkę. Mam jednak wrażenie, że pewne elementy świata nastolatek (głównie slang!) mogą być ciężkie do zrozumienia dla starszego, niestykającego się z tą grupą wiekową czytelnika.

Bardzo spodobały mi się postacie. Rodzina Chloe, jej koledzy ze szkoły, pacjenci i lekarze pracujący w Lyle House… Wszyscy dobrze opisani, nawet jeśli pojawiają się w tle i nie odgrywają w fabule żadnej roli. Plusem jest również to, że ilość bohaterów nie przeszkadza czytelnikowi w zrozumieniu i ogarnięciu całości fabuły. Sama Chloe również da się lubić. Jest współczesną nastolatką, korzystającą z Wikipedii i Facebooka, a sposób, w jaki mówi – z elementami slangowymi – sprawia, że jest bardziej wiarygodna. Autorce udało się też uniknąć zrobienia z Chloe wszystkowiedzącej, wszechpotężnej bohaterki. W sumie jestem pełna podziwu, jak czterdziestoletniej kobiecie udało się wykreować tak przekonującą nastolatkę.

Jeśli o język chodzi, naprawdę nie mam się do czego przyczepić. Podczas czytania nie wyłapałam ani jednego błędu (co nie zdarza mi się zbyt często) czy językowej niezręczności. Muszę przyznać, że tę powieść czyta się bardzo przyjemnie, płynnie i bez pauz na zrozumienie jakiegoś zdania.

Tłumaczenie, jak zwykle, na bardzo wysokim poziomie, wliczając w to żargon nastolatków, który w dialogach pojawia się dość często. Bardzo podoba mi się również sposób wydania – elegancka okładka, przejrzysty układ tekstu w środku. To wszystko składa się na przyjemność czytania tak wydanej książki. Z całą pewnością chętnie przeczytam „Przebudzenie” – drugą część cyklu otwieranego przez „Wezwanie”.

Myślę, że jest to kolejna ciekawa propozycja dla nastolatków – mimo nieobecności brokacących się wampirów. Dziewczęta pewnie natychmiast polubią główną bohaterkę. Czytelnik dojrzalszy i bardziej wymagający może zaś potraktować tę powieść jako przyjemną lekturę na jedno popołudnie.

Korekta: Natalia Bieniaszewska

Autor:Kelley Armstrongwezwanie_armstrong_qfant

Tytuł:Wezwanie

Data wydania:2010

Wydawnictwo:Zysk i S-ka

Pozostałe dane:Liczba stron: 356

Wymiary: 135 x 205 mm

ISBN: 978-83-7506-501-5

Oprawa: miękka

Tytuł oryginału: The Summoning

Tłumaczenie: Jerzy Łozińsk

Loading Facebook Comments ...
Zostaw odpowiedź

Facebook

%d bloggers like this: