Kathy Reichs, „Kości w proch”

Kathy Reichs, "Kości w proch"


Autor: Maldonka
Korekta: Lau

Kathy Reichs, jako kobieta wszechstronna, odniosła sukces nie tylko jako pisarka, członkini Kanadyjskiej Królewskiej Policji Konnej, profesor antropologii na Uniwersytecie Karoliny Północnej, ale także jako producent serialu „Kości” opartego na jej powieściach. Wielość zadań, których się podejmuje zmusza ją do nieustannego rozpatrywania wielu spraw na raz. Główna bohaterka jej książek, antropolog Temperance Brennan, wydaje się, zatem być jej bardzo bliska.

W powieści „Kości w proch” Tempe jest pochłonięta sprawą zaginięcia pięciu młodych dziewczyn. Sytuacja komplikuje się jednak, gdy znajomy funkcjonariusz policji prowincji Quebec, prosi ją o pomoc w zidentyfikowaniu tajemniczego, starego szkieletu z szafy jego współpracownika. Poszlaki wskazują na to, że może być to szkielet należący do jej przyjaciółki z dzieciństwa, Evangeline. Wspólne wakacje z intrygującą Francuzką i dziesiątki wymienionych listów zostały gwałtownie przerwane przez zniknięcie Evangeline. Tajemnicze zachowanie jej rodziny wyłącznie podsycało niepokój Tempe, więc teraz, po trzydziestu latach, Brennan próbuje rozwiązać tę zagadkę chwytając się każdej okazji. Te z kolei wpędzają ją w ciąg zawikłanych wydarzeń.

„Kości w proch” cechuje bardzo lekki pisarski styl. Dawno nie spotkałam kryminału, o tak delikatnej, kobiecej nucie. Nie znajdziemy tu krwawych zwrotów akcji, mimo to przy lekturze nie czuć znużenia. Zawodowe przeżycia Tempe przeplatane są jej osobistymi problemami, a skupienia się na pracy nie ułatwia też bliskość byłego kochanka. Wszystkie wątki są między sobą mocno przeplecione, mimo to napięcie jest dawkowane równymi porcjami. Dla mnie niewątpliwą zaletą okazała się nieprzewidywalność fabuły, którą Reichs zachowuje dzięki nadaniu doktor Brennan bardzo autentycznej cechy: zdawania się na słynną, kobiecą intuicję. Niektóre podjęte kroki okazują się być ślepymi zaułkami śledztwa, inne nabierają tempa wyłącznie dzięki przypadkowi. Ponadto dzięki tej książce mamy okazję przyjrzeć się magicznemu klimatowi Kanady, Montrealu a także przybliża nas do terenów zajętych niegdyś przez kolonię Akadyjską. Reichs poświęca również dużo uwagi kulturze języka francuskiego.

Jest to jednak książka poświęcona przede wszystkim antropologii. Dostajemy dzięki niej szansę na poznanie zagadek badań patologicznych od jednej z najlepszych specjalistek w tej dziedzinie. Dzięki najmniejszej kostce możemy poznać historię chorób, jakie toczyły ofiarę, ponadto użycie fachowej terminologii, skomplikowany i intrygujący świat antropologii staje się dla czytelnika jasny i klarowny.

Obraz całości psują niestety przypisy. Im więcej zaczęło się ich pojawiać, tym uważniej zaczęłam się przyglądać autorom dopisków - to bardzo niezręczne, gdy czytelnik musi być świadkiem nieporozumienia w relacji tłumacz - redakcja na kartach książki, którą chce się delektować. Taki zabieg wyłącznie spotęgował nieporządek panujący w myślach głównej bohaterki, który był związany ze śledztwem, wspomnieniami o Evangeline, postrzeleniem męża oraz rozstaniem z kochankiem.

Kathy Reichs stworzyła kryminał idealny do poduszki: łatwy w odbiorze i przyjemny do czytania. Jest doskonałą pozycją dla zwolenników lekkiego dreszczyku i medycznych zagadek w kobiecym, nie agresywnym wydaniu. Przede wszystkim zaś, jest pozycją obowiązkową dla miłośników serialu „Kości”: dzięki tej książce można zaobserwować jak znacznie różni się serialowa Temperance Brennan od jej pierwowzoru.

 

 

Autor:Kathy Reichsqfant_kosci-w-proch

Tytuł:Kości w proch

Data wydania:2009-01-30

Wydawnictwo:Red Horse

Pozostałe dane:Liczba stron: 496

Numer wydania: I

Indeks: 61666245

Tłumaczenie: Jolanta Kędzierska

Loading Facebook Comments ...
Zostaw odpowiedź

Facebook

%d bloggers like this: