Joann Sfar „Kot rabina: 6. Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną”

Joann Sfar „Kot rabina: 6. Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną”


Recenzował: Karol Sus

Najsłynniejszy kot-filozof powraca w wielkim stylu. Z charakterystycznym bohaterem komiksów Joanna Sfara polski czytelnik miał okazję zetknąć się już 11 lat temu za sprawą wydawnictwa Post. Gdy po 9 latach Wydawnictwo Komiksowe postanowiło powrócić do przygód rabina, Zlabii i ich wygadanego kota, okazało się to strzałem w dziesiątkę. Trzy wydania zbiorczego albumu w zaledwie 3 lata mówią same za siebie (przy okazji gratka dla kolekcjonerów – każde z nich z inną okładką). Niedawno wznowione zbiegło się z premierą szóstej już części przygód kota o wybitnym zacięciu filozoficznym.

Tym razem jednak kot zostaje zepchnięty na dalszy plan. Oczywiście dalszy plan życia jego pani, a nie komiksu, gdyż to jego śladami wciąż podąża czytelnik. Ale jak na kota przystało, zwierzę nie ma zamiaru przejmować się czytelnikami. Liczy się bowiem tylko on, a więc jego własna miłość do Zlabii, która formalnie jest jego właścicielką, choć sam zainteresowany miałby na ten temat zapewne zupełnie odmienne zdanie. Tymczasem jednak życie kota rabina niespodziewanie wpada na zupełnie nowe tory. Piękna Zlabia bowiem zaszła w ciążę. A wraz z pojawieniem się dziecka, właścicielka zwierzęcia nie będzie mogła poświęcać mu tyle uwagi, ile ten od niej wymaga (czytelnicy poprzednich części pamiętają zapewne czarną rozpacz bohatera na wieść o wyjściu Zlabii za mąż). Obrażonemu zwierzęciu nie pozostaje nic innego, jak tylko opuścić mieszkanie, w nadziei że zrozpaczona dziewczyna nie będzie szczędziła wysiłków, aby odnaleźć najwierniejszego towarzysza, gorzko żałując swej pochopnej decyzji o posiadaniu dziecka.

Jak przystało na komiksy Sfara z kotem rabina w roli głównej, nieoczekiwane pojawienie się dziecka w życiu głównego bohatera jest jedynie zaczynem do poprowadzenia filozoficznego traktatu o życiu i miłości. Poprowadzonego oczywiście z przymrużeniem oka i swadą znaną czytelnikom albumów prezentowanych przez autora. Podczas ucieczki od Zlabii kot wiele będzie mógł się nauczyć zarówno o miłości i szczęściu, jak i o prawdzie. Powrócą także znane z wcześniejszych przygód zwierzęcia rozmowy o Bogu i religii.

Lektura „6. Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną” to także ogromna przyjemność podziwiania przepięknych plansz Joanna Sfara. Artysta tworzy intrygujące rysunki, żywo nasycone barwami przez Brigitte Fidakly. Doskonale komponuje się to z plenerami, w jakich akcję osadził Sfar. Duszne, wypełnione żarem lejącym się z nieba uliczki algierskiego miasta zostały oddane z niesamowitą pieczołowitością.

Szósta część przygód kota rabina nie jest może aż tak dobra jak jego pierwsze perypetie, ale na pewno wciąż trzyma zaskakująco wysoki poziom. Inteligentne dialogi okraszone humorem, filozoficzne zacięcie głównego bohatera oraz ciekawie poprowadzone postaci sprawiają, że „Kot rabina” jest doskonałą lekturą dla wszystkich, którzy w komiksie poszukują czegoś więcej niż tylko taniej rozrywki. Nie mówiąc już o tym, że jest to doskonały komiks na rozpoczęcie przygody z opowieściami obrazkowymi.

Korekta: Katarzyna Tatomir

Kolor: Brigitte Findaklyokladka-450
Tłumaczenie: Wojciech Birek
Tytuł oryginalny: Le chat du Rabbin: Tu n'auras pas d'autre dieu que moi
Wydawca oryginalny: Dargaud
Rok wydania oryginału: 2015
Seria: Kot Rabina (#6 w serii)
Liczba stron: 54
Format: 215x280 mm
Oprawa: twarda
Druk: kolor
ISBN-13: 978-83-8069-639-6
Wydanie: I
Data wydania: sierpień 2015

Loading Facebook Comments ...
Zostaw odpowiedź

Facebook

%d bloggers like this: