Jim Butcher, „Śmiertelne maski”

Jim Butcher, „Śmiertelne maski”


Recenzowała: Jagoda Wochlik

Jim Butcher jest jednym z najbardziej poczytnych amerykańskich pisarzy fantasy. Jego cykl o magu Harrym Dresdenie doczekał się już nie tylko kilkunastutomowej sagi, ale i bardzo dobrze przyjętego serialu telewizyjnego. W Polsce wydawaniem „Akt Harry’ego Dresdena” zajęło się wydawnictwo Mag. „Śmiertelne maski” to ich piąty tom.

W „Śmiertelnych maskach” Harry Dresden zostanie wynajęty przez pracującego w Watykanie księdza do wytropienia złodziei niezwykle cennego i niepowtarzalnego przedmiotu – całunu turyńskiego. Detektyw szybko dociera do informacji, iż w całą sprawę uwikłany jest najsłynniejszy chicagowski przestępca, Johnny Marcone. A gdyby czytelnikowi było jeszcze nie dość atrakcji, Dresden zostaje wyzwany na pojedynek przez Ortegę, wampira z czerwonego Dworu.

Piąty tom „Akt Harry’ego Dresdena” uważam za najsłabszy z tych, które wypadało mi do tej pory recenzować. Nie brakuje tu oczywiście nic z typowego dla Butchera stylu, za który go tak bardzo cenię. Jest i humor, i nawiązania do innych tekstów kultury, i niebanalnie zarysowany świat przedstawiony.

Kłopot w tym, że oprócz plusów, ten tom historii o Harrym Dresdenie ma też bardzo poważne wady. Po pierwsze, jest po prostu nudny. Niby są pojedynki, pościgi, wątek romansowy. Konstrukcyjnie wszystko gra. A mimo to, historia nie jest specjalnie wciągająca. Wciąż czekałam, aż się rozkręci, i w tym swoim oczekiwaniu dotarłam do ostatniego zdania, do ostatniej kropki.

Po drugie, nie oszukujmy się, wokół całunu turyńskiego można zbudować bardzo ciekawą (i niebywale kontrowersyjną, jeśli się ma na to ochotę) historię. Natomiast Jim Butcher zupełnie tego potencjału nie wykorzystał, sprowadzając całun do roli kawałka materiału, o który wszyscy się biją, by wreszcie użyć go w charakterze liny do wyciągnięcia głównego bohatera z jeziora. Nie doczekamy się żadnego opisu, żadnej charakterystyki przedmiotu, wokół którego osnuta jest cała akcja powieści!

Po trzecie, akurat w tym tomie historii o Dresdenie na plan pierwszy wybija się, niestety, sztampa. Bohater, który jest sierotą i jedynakiem, nagle okazuje się mieć rodzeństwo; na dodatek ubóstwia swoją ukochaną, ale nie może z nią być. Litości. Kończ waść, wstydu oszczędź!

Jeden ze zdecydowanie najsłabszych tomów cyklu. Tylko dla zagorzałych fanów i tych, którzy nie lubią nie znać całej historii, gdy już biorą się za czytanie serii. Pozostali spokojnie mogą sobie darować.

 

Korekta: Aleksandra Żurek

 

 

autor: Jim Butcher

tytuł: „Śmiertelne maski”

tłumaczenie: Piotr W. Cholewa

tytuł oryginału: „Death Masks”

wydawnictwo: Mag

data wydania: 07.10. 2015

ISBN 9788374805605

liczba stron: 496

 

Loading Facebook Comments ...
Zostaw odpowiedź

Facebook

%d bloggers like this: