Jerzy Terpiłowski, „Snajper z Harvardu”

Jerzy Terpiłowski, „Snajper z Harvardu”


Recenzowała: Kinga Król

Życie ludzkie można określić jako sumę przypadkowych zdarzeń, których nie można logicznie ze sobą powiązać, ani tym bardziej wytłumaczyć. Często o naszym losie decydują z pozoru błahe sprawy, wydarzenia czy przypadkowo spotkane osoby...

Całe życie Jerome’a Wilsona właśnie takie było – składało się z szeregu nieoczekiwanych i dziwnych wydarzeń, które ostatecznie sprowadziły go na przestępczą drogę. Dzięki swoim nadzwyczajnym umiejętnościom, ale przede wszystkim fikcyjnym rekomendacjom wysoko postawionych osób (których zupełnie nie znał), miał możliwość studiowania medycyny na Harvardzie, bycia członkiem elitarnej grupy wojskowej czy też otrzymywania grantów rządowych na dość kontrowersyjne badania naukowe z zakresu traumatologii, a ostatecznie stał się płatnym mordercą na usługach mafii. Czy wszystko to było czystym przypadkiem, łutem szczęścia czy zaplanowanym działaniem bliżej nieokreślonych osób? Nasz bohater rzadko się nad tym zastanawiał, przyjmując zazwyczaj to, co przynosił mu los. Ostatecznie przyszło mu jednak zmierzyć się ze swoją przeszłością i pewnym wydarzeniem, które wpłynęło na całe jego życie…

Postać Wilsona jest swoistym studium psychologicznym człowieka trudniącego się zawodem płatnego mordercy. Liczne retrospekcje pozwalają nam wniknąć w świat bohatera, być świadkami zdarzeń, które od dzieciństwa kształtowały jego charakter i tożsamość. Analizując życie Jerome’a krok po kroku, zyskujemy cały ogląd sytuacji i zaczynamy rozumieć motywy nim kierujące. Pojmujemy wiec przyczyny, przez co paradoksalnie zaczynamy czuć pewien rodzaj sympatii do bohatera, który powinien wyzwalać w nas zgoła inne emocje. Ten zabieg z pewnością miał na celu potwierdzenie tezy, iż ludzie w gruncie rzeczy nie rodzą się źli – to świat ich takimi stwarza. Czy można więc całkowicie winić takich ludzi za to, kim się stali?

Historia płatnego mordercy opisana w powieści nie jest w stu procentach fikcyjna. Autor żywo zainteresowany fenomenem nowojorskiego podziemnego świata, przebywając w Stanach Zjednoczonych, zetknął się z książką dziennikarki Jennifer Toth, traktującą o mieszkańcach metra – ludziach-kretach. Reporterka oprócz pisania zajmowała się dodatkowo poszukiwaniem zaginionych ludzi. Jerzego Terpiłowskiego szczególnie zainteresowała postać Jerome’a Wilsona, którego poszukiwania trwały kilka lat. To w kulminacyjnym momencie tego śledztwa, reporterka wycofała się z dalszych poszukiwań, zmieniła tożsamość oraz miejsce zamieszkania. Przyczyny tak nagłej rezygnacji dziennikarka nikomu jednak nie zdradziła. W prywatnej korespondencji internetowej przekazała Jerzemu Terpiłowskiemu materiały zgromadzone w trakcie śledztwa w sprawie Wilsona. To właśnie na ich kanwie powstała powieść „Snajper z Harvardu”.

Książka Terpiłowskiego jest dobrą powieścią sensacyjną, przeplataną inteligentną i trafną refleksją na temat kondycji współczesnego świata. To pozycja, która zaciekawia i intryguje tym bardziej, że oparta jest na materiałach, będących owocem dziennikarskiego śledztwa. Sama historia zdobycia informacji na temat Jerome’a Wilsona przez Jennifer Toth brzmi jak niezwykła opowieść z dreszczykiem, i wielka szkoda, że nie wykorzystano tego do promocji książki.

„Snajper z Harvardu” to całkiem przyjemna lektura na kilka ponurych jesiennych wieczorów, choć ze względu na niedużą objętość niektórzy uporają się z nią za jednym posiedzeniem. Książkę polecam szczególnie tym, którzy po lekturze oczekują nie tylko dobrej rozrywki, ale i głębszej refleksji.

Korekta: Paulina Koźbiał

snajper-z-harvardu-qfant

  • Autor: Jerzy Terpiłowski
  • Tytuł: Snajper z Harvardu
  • Data wydania: 5 września 2013 r.
  • Wydawnictwo: Bellona
  • ISBN: 978-83-11-12327-4 Liczba stron: 256
  • Okładka: miękka
Loading Facebook Comments ...
Zostaw odpowiedź

Facebook

%d bloggers like this: