Jacek Piekara, „Ja, inkwizytor. Dotyk zła” (audiobook)

Jacek Piekara, „Ja, inkwizytor. Dotyk zła” (audiobook)


Recenzja: Anna Perzyńska

Kolejna misja inkwizytora

„Oczywiście, Bóg jest tylko hipotezą...
ale... przyznaję, że On jest potrzebny, dla porządku...
dla porządku we wszechświecie...
i gdyby Go nie było, to należałoby Go wymyślić”.

– Fiodor Dostojewski

 

Z góry i już na samym wstępie przyznaję, że nie czytałam (ani nie słuchałam) wcześniejszych książek o inkwizytorze Jacka Piekary. Było to więc moje pierwsze spotkanie z przedstawicielem Świętego Oficjum. Spotkanie niezwykle przyjemne i wciągające.

Przede wszystkim chapeau bas przed lektorem! Koniecznie chciałabym zwrócić uwagę na świetną interpretację tej książki dokonanej przez Janusza Zadurę. Doskonała gra zawieszeniem głosu i wszelkimi pauzami, podkładanie różnych głosów postaci, trafnie odczytana ironia – wszystko to sprawia, że słuchanie „Dotyku zła” stanowi czystą przyjemność.

Przechodząc zaś do samej książki. Jacek Piekara częstuje nas dwiema minipowieściami przedstawiającymi wcześniejsze losy inkwizytora – Mordimera Madderdina. Dwie zagadki, przed którymi staje nasz bohater, stanowią niezwykle trudne wyzwanie. W historii pierwszej w spokojnym miasteczku Wittlich pewien mężczyzna brutalnie zatłukł swoją ukochaną żonę. Nie mając pod ręką nic specjalnie śmiercionośnego, posłużył się kością pozostałą z obiadu. Niezbyt przyjemne. Czy jednak morderstwo, nawet tak niespodziewane, jest stosowną sprawą dla inkwizytora? Mordimer nie jest pewny, ale wyrusza do tej niepozornej miejscowości. Druga opowieść koncentruje się wokół poszukiwań relikwii świętego, które – prawdopodobnie – wpływają na pomyślność okolicznych mieszkańców.

Szczerze mówiąc, obie fabuły nie są zbyt skomplikowane (zwłaszcza w drugim opowiadaniu zdarzają się dość monotonne momenty, a intrygę łatwo można rozszyfrować), lecz ponieważ nie miałam do czego porównywać tej powieści, nie odczuwałam specjalnego zawodu. Za to uwiódł mnie specyficzny humor narratora-bohatera, czyli mistrza inkwizytora. Jego liczne dywagacje i pseudofilozoficzne komentarze na temat społeczności, wiary i służby bożej nie tylko bawią, lecz także – niekiedy – dają do myślenia. Choć fabuła osadzona jest w średniowieczu, nie sposób nie dostrzec aluzji do czasów współczesnych, momentami mogą one wydawać się sztucznie osadzone w tamtych realiach, lecz spokojnie można przymknąć na to oko.

„Ja, inkwizytor. Dotyk zła” Jacka Piekary jest książką łatwą i przyjemną w odbiorze. Interpretacja Janusza Zadury bez wątpienia nadaje smaku całości. I choć Mordimer Madderdin jest postacią specyficzną, można odnaleźć przyjemność w obcowaniu z nim i polubić tego inkwizytora. Wszystkim chętnym życzę miłego słuchania!

 

Korekta: Iga Pączek

 

Autor: Jacek PiekaraJa-Inkwizytor-Dotyk-zla-ksiaza-audio-na-CD_Jacek-Piekara_qfant

Tytuł: Ja, inkwizytor. Dotyk zła (audiobook)

Wydawca: Biblioteka Akustyczna

Data premiery: 2013-04-24

 

Loading Facebook Comments ...
Zostaw odpowiedź

Facebook

%d bloggers like this: