Hermann, „Wieże Bois-Maury. Tom 5: Alda”

Hermann, „Wieże Bois-Maury. Tom 5: Alda”


Recenzowała: Jagoda Wochlik

 

Cykl „Wieże Bois-Maury” to komiksy opowiadające o losach rycerza bez ziemi, Aimara de Bois-Maury. Aimar podróżuje po wczesnośredniowiecznej Europie, przeżywając różnego rodzaju przygody oraz spotykając na swojej drodze ludzi wszelkiego stanu oraz pokroju. W piątym zeszycie, zatytułowanym „Alda”, po raz kolejny wracamy do znanej nam już z wcześniejszych tomów grupy bohaterów – murarza Germaina oraz jego bandy rzezimieszków.

            Po raz ostatni zetknęliśmy się z Aldą, bohaterką piątego tomu opowieści, w zeszycie trzecim, gdy oślepiła atakującego ją mężczyznę. Okazuje się, że po opuszczeniu bandy rzezimieszków dziewczyna całkiem nieźle sobie poradziła. Założyła świetnie prosperującą karczmę, którą sama zarządza. Jednakże jej los ponownie przetnie się z kolejami życia Aimara, jego giermka Oliwera oraz jej dawnego kompana Germaina. W najnowszym tomie opowieści Aimar odwiedzi zamek pana de Portel, gdzie natknie się na grupę złodziei i popadnie w nieliche tarapaty.

            „Aldę” czytało się bardzo przyjemnie. Miło było dowiedzieć się, co słychać u Germaina i Aldy, jak potoczyły się ich dalsze losy. Trzeba przyznać, że cała historia wciąż trzyma poziom. Nie zaobserwowałam, by miała słabsze zeszyty. Jedyne, co mi czasami nie pasuje, to tytuły poszczególnych tomów. Pierwszy, zatytułowany „Babette”, opowiadał w zasadzie bardziej o losach Germaina, niż o Babette, która zginęła zaraz na początku historii. Tom trzeci z kolei, zatytułowany „Germain” skupiał się właściwie bardziej wokół Aldy, niż murarza, a piąty, który miał być jej poświęcony, znów powraca do Germaina. Tytuły są więc mylące. Ponadto, mimo iż historie można czytać w zasadzie osobno, bez znajomości poprzednich tomów, „Alda” mocno nawiązuje do wcześniejszych wydarzeń, zwłaszcza tych z tomów pierwszego i trzeciego, gdy  losy murarza splotły się po raz pierwszy z losami rycerza de Bois-Maury.

            W „Aldzie” mamy w zasadzie do czynienia z tym, do czego przyzwyczaił nas w swej serii Hermann. Mamy więc typową dla „Wież Bois-Maury” stylistykę turpizmu. Wszystko tu jest brzydkie i dosadne. Nagość, cielesność, miłość, walka, życie codzienne – wszystko to obdarte jest z jakiejkolwiek poetyckości. Naturalistyczne, realistyczne, umazane krwią i oblepione błotem wczesnego średniowiecza.

            Jeśli natomiast chodzi o kadry, tu również otrzymujemy to, co we wcześniejszych zeszytach. Większość plansz jest zatem podzielona na trzy paski asymetrycznych kadrów. Rzadko zdarzają się kadry nieco większe, nigdy jednak na całą stronę.

            Cykl „Wieże Bois-Maury” jest bardzo sugestywny. W zasadzie za każdym razem, gdy kończę czytać kolejny tom, cieszę się, że jestem w stanie wrócić z tej podróży do zacisza swojego bezpiecznego ciepłego mieszkanka. I nagle moje życie wydaje mi się takie proste i przyjemne. Chociaż przez chwilę.

Korekta: Aleksandra Żurekbois maury5

 

  • autor: Hermann
  • tytuł: „Wieże Bois-Maury. Tom 5:Alda”
  • tłumaczenie: Grzegorz Przewłocki
  • tytuł oryginału: Les Tours de Bois-Maury: Alda
  • cykl wydawniczy: Wieże Bois-Maury tom 5
  • wydawnictwo: Wydawnictwo Komiksowe
  • ISBN: 9788393684991
  • liczba stron: 48

 

Loading Facebook Comments ...
Zostaw odpowiedź

Facebook

%d bloggers like this: