Graham McNaill, „Fałszywi Bogowie”

Graham McNaill, „Fałszywi Bogowie”


Autor: Dawid Bastek

Po przeczytaniu „Czasu Horusa” wiedziałem już, że muszę dorwać w swoje ręce pozostałe części tej legendarnej sagi.  Zdobyła moje serce z taką łatwością, z jaką smaruje się ciepłą bułeczkę delikatnym masłem. Choć wcześniej miałem opór przed W40K, teraz stwierdzam, że żyłem w ciemności, a wielki Imperator przyniósł mi swoją mądrość i światłość, niczym wieczną pochodnię. Dlatego gdy Fabryka Słów uraczyła nas kolejną częścią wznowionego wydania w przepięknej zintegrowanej oprawie, bez oporu sięgnąłem po „Fałszywych bogów”. W końcu tak doborowa książka zasługuje na to, żeby dobrze prezentować się na półce każdego czytelnika, a już na pewno na półce bibliofila.

Potężni Astartes podążają ku kolejnemu gwiazdozbiorowi, ku następnej niezdobytej planecie, która nie zaznała jeszcze słowa Wielkiego Imperatora. Niosą dobrą nowinę i myśl nowoczesnego człowieka, ale w sposób znany tylko wojownikom − za pomocą wystrzałów boltera, zużytej amunicji, komend wojskowych i przelanej krwi. Na czele tych niezwyciężonych legionów stoi jeden z synów Imperatora, chwalebny i nieomylny Horus, zwany Mistrzem Wojny. To właśnie dzięki niemu Wielka Krucjata nadal posuwa się do przodu, a ludzie fanatycznie wierzą w zwycięstwo oraz w związaną z nią utopię. Ale co stałoby się, gdyby Horus, ten genetycznie zmodyfikowany człowiek, nie podołał postawionemu przed nim zadaniu i nie sprostał oczekiwaniom? Gdyby stwierdził, że to wszystko nie ma sensu i jedyne, co się liczy, to nie idea, lecz wieczna wojna? Tak, nadchodząca kampania okaże się ostateczną próbą nie tylko waleczności, ale również hart ducha i siła charakteru? Kto wygra ten pojedynek, a kto będzie musiał odsunąć się w cień, dowiecie się po lekturze „Fałszywych bogów”.

Jeżeli wśród czytelników tej recenzji są jeszcze osoby, które nie miały styczności ze światem Warhammera, a chciałyby nadrobić swoje zaległości w najbliższym czasie, to lektura cyklu „Herezji Horusa” jest najlepszą okazją, żeby rozpocząć swoją przygodę w tym osławionym uniwersum fantasy. Tym, co wyróżnia poszczególne części tej sagi są rozmach i inteligencja, z jaką zostały napisane, czyli każdy fan znajdzie tutaj coś dla siebie. Od epickich bitew na globalną skalę przeciwko niezliczonym ilościom śmiertelnie niebezpiecznych, rządnych krwi wrogów po wielobarwne, różnorodne światy, które kuszą swoją egzotyką fauny i flory; ale w których nie brakuje symboliki i mrocznej tajemnicy. Pozwoliwszy swojej wyobraźni dołączyć do walecznych Marines i wraz z nimi ruszyć na podbój galaktyki, czytelnik poczuje, jak wiele doznań niesie ze sobą ta książka. Zostanie wręcz zalany prawdziwą powodzią wrażeń oraz niepohamowanych emocji. Pozna wydarzenia i postacie, które w kluczowy sposób wpłynęły na losy niezwyciężonego Imperium oraz zmieniły bieg historii.

„Fałszywi Bogowie” to kolejna książka, która sprawi, że zostaniemy w pełni pochłonięci przez wielki świat fantasy, dając odpoczynek dla naszego zmęczonego codziennymi obowiązkami ciała. Dostarczymy też naszemu umysłowi porządną dawkę informacji, które pozwolą mu przejść do innej rzeczywistości. Jak najbardziej polecam i zapewniam, że nie pożałujecie ani jednej minuty.

 

Korekta: Paulina Koźbiał

Data wydania: Lipiec 2012fałszywi_bogowie-qfant

Wydawnictwo: Fabryka Słów

Pozostałe dane: Tytuł:False Gods

Cykl: Herezja Horusa

Tłumaczenie: Michał Kubiak

ISBN-13: 978-83-7574-623-5

Oprawa: miękka

Wymiary: 125 x 195mm

Seria: Obca Krew

Loading Facebook Comments ...
Zostaw odpowiedź

Facebook

%d bloggers like this: