George R. R. Martin „Gra o Tron. Powieść graficzna” Tom 1

George R. R. Martin „Gra o Tron. Powieść graficzna” Tom 1


Autor: Magdalena Mińko

Zamieszanie wokół serii „Pieśni Lodu i Ognia” opartej na kasowej powieści amerykańskiego pisarza Georga R. R. Martina, lepiej znanej jako „Gra o Tron” (od tytułu pierwszego tomu sagi) zdaje się nie cichnąć. Na początku 2012 roku w kraju ukazała się druga część tłumaczenia „Tańca ze smokami”, a zaledwie kilka tygodni temu stacja HBO zakończyła emisję drugiego sezonu serialu na motywach powieści. W oczekiwaniu na kontynuację serii literackiej i telewizyjnej Wydawnictwo Amber postanowiło uraczyć polskiego czytelnika publikacją „Gry o Tron” w wersji graficznej (innymi słowy: ukazała się wersja komiksowa książki). Adaptacji dokonali we współpracy z Martinem: pisarz Daniel Abraham oraz rysownik Tommy Patterson. Pierwszy tom liczy sobie sześć zeszytów (z zapowiadanych 24) po 29 stron każdy.

Historia przedstawiona w komiksie z grubsza pokrywa się z wydarzeniami opisanymi w powieści, jednak wybór scen oraz dialogi zbliżają go raczej w kierunku serialu niż literackiego pierwowzoru.

Eddard Stark, bliski przyjaciel króla, na prośbę władcy obejmuje stanowisko Królewskiego Namiestnika – drugiej po królu najważniejszej osoby w Westeros. Od tej pory on i jego rodzina trafiają w sam środek dworskiej intrygi. Na wschodzie Daenerys Targaryen zostaje sprzedana wodzowi koczowniczego plemienia Dothraków. Jej brat w zamian ma otrzymać armię, z którą zamierza wyruszyć, by odzyskać należny mu tron. Tymczasem na północy za Murem budzi się tajemnicza siła potrafiąca wskrzeszać umarłych.

Sposób wydania komiksu z pewnością zwraca uwagę. Twarda okładka i wysokiej jakości papier stanowią świetną oprawę dla rysunków Tommy'ego Pattersona. Autor takich tytułów jak „Farscape”, „Tales from Wonderland” czy frywolnych „Grimm Fairy Tales” i tym razem nie zawiedzie swoich stałych czytelników. W całej pracy wyczuwalna jest charakterystyczna mocna, nieco zmanierowana kreska i intensywna kolorystyka. Większość rysunków prezentuje wysoki poziom, choć autorowi zdarzyło się popełnić kilka „niezręcznych” kadrów lub nieco zniekształcić anatomię. Moje zastrzeżenia wzbudziły także projekty postaci. Typy fizjonomiczne głównych bohaterów są do siebie podobne, tak że czasem trudno jednoznacznie stwierdzić, którą z nich dany kadr w rzeczywistości ukazuje. Również nie zostali oni zróżnicowani pod względem wieku. Catelyn Stark, matka pięciorga dzieci, urodą niewiele różni się od swojej nastoletniej córki, zaś różnica pomiędzy Sansą i Aryą jest praktycznie niezauważalna. Ważnym jest natomiast fakt, że Patterson nie zdecydował się stylizować postaci z komiksu na serialowej obsadzie. Oczywiście tu i ówdzie można by doszukiwać się pewnych analogii, jednak wydaje się to być zwykłym zbiegiem okoliczności.

Na duży plus można zapisać scenerie, które charakteryzuje szeroka paleta tekstur, głębia oraz dbałość o szczegóły.

Oczywiście, w komiksie nie mogło zabraknąć „momentów”, z których znana jest proza Martina. Nie są szczególnie liczne czy też wyzywające, jednak wydają się lepiej wkomponowane w fabułę niż miało to miejsce w serialu.

Rysunkowa konwencja Pattersona narzuca całej historii nieco inną stylistykę niż ta, do której zdążył przywyknąć czytelnik. Jaskrawa kolorystyka, atletyczni mężczyźni i towarzyszące im powabne kobiety bliższe są estetyce heroic fantasy niż bezwzględnym realiom Westeros, które mnie osobiście kojarzyło się z czymś bardziej mrocznym. Znacznie bliższe jest mi w tym wypadku opracowanie graficzne okładki polskiego wydania. Surowy ołówkowy szkic, z wyraźnie zaznaczonymi partiami światłocienia skontrastowany z czerwienią czcionki. Sprawiał wrażenie wyciosanego w drewnie, co mogłoby sugerować, że twórcy komiksu mieli na niego jakiś (artystyczny) pomysł. Czytelnik jednak wewnątrz znajduje konwencjonalną historię opowiedzianą uniwersalnym językiem rysunkowym.

Jako fanka serii chciałabym, by kolejne odsłony tytułu spod znaku „Pieśni Lodu i Ognia” różniły się czymś więcej niż tylko sposobem podania, oferując coś ponad powtórzenie już i tak dobrze znanej historii, może jakieś zakulisowe wątki, zmiana perspektywy narracji?

„Opowieść graficzna” raczej nie zaskoczy wielbicieli twórczości Martina, którzy czytali książki, oglądali serial lub grali w „karciankę”. Dla nich komiks będzie stanowił kolejną pozycję do polubienia i odhaczenia na liście rzeczy, które każdy prawdziwy fan serii powinien znać, a ponieważ wydanie jest naprawdę kuszące, zapewne i posiadać w swojej kolekcji. Książka może natomiast okazać się naprawdę atrakcyjna dla tych osób, które jeszcze nie zetknęły się z „Grą o tron”, a chciałyby się dowiedzieć, o co w tym wszystkim w ogóle chodzi. Muszę ich jednak przestrzec, że komiks choć nieźle opowiedziany, nie oddaje nawet w połowie klimatu powieści.

Korekta: Maja Borawskagra-o-tron-powiesc-graficzna-tom-1
  • Autor:George R. R. Martin
  • Tytuł:Gra o Tron. Powieść graficzna Tom I
  • Data wydania:2012
  • Wydawnictwo:Amber
  • Adaptacja: Daniel Abraham
  • Rysunki Tommy Patterson
  • Tytuł oryginału: A Game of Thrones. Graphic Novel
  • Przekład: Michał Jakuszewski
  • Korekta: Jolanta Gomółka ISBN: 978-83-241-4252-1
  • miejsce wydania: Warszawa
Loading Facebook Comments ...
Zostaw odpowiedź

Facebook

%d bloggers like this: