Eugeniusz Dębski, „Ostatnia przygoda”

Eugeniusz Dębski, „Ostatnia przygoda”


Autor: Barbara Wyrowińska

„Ostatnia przygoda” to już ósma i, jak tytuł sugeruje, ostatnia część cyklu poświęconego sympatycznemu twardzielowi z niedalekiej przyszłości, Owenowi Yeatesowi. Yeates to Amerykanin, detektyw żyjący w drugiej połowie XXI wieku. Posiada on wszelkie cechy, jakie powinien mieć prawdziwy twardziel, detektyw i bohater. Bezkompromisowy w walce ze złem, z gnatem pod marynarką i papierosem w zębach, zawsze chowający w zanadrzu jakiś dowcip, wielbiciel piwa i zbawiciel świata. Tym razem zostaje wplątany w sprawę tajemniczego, masowego samobójstwa sprzed trzydziestu lat. Wprawdzie człowiek uznany za winnego został osądzony i stracony, jednak sprawa, jak się okazuje, wcale nie jest taka oczywista.

Już na pierwszy rzut oka wszystko zapowiada się ciekawie: okładka, choć nie nawiązuje do treści, spełnia swoją rolę – została zgrabnie zaprojektowana i przyciąga uwagę. Utrzymana jest w stylu swoich poprzedniczek z serii i nie ustępuje im jakością. Krótka notka na jej tyle dodatkowo wzmaga apetyt na lekturę.

Początek powieści lekko się dłuży; grzęźniemy razem z Yeatsem w fali potwornych upałów, czekając na ciekawą sprawę. Nasza cierpliwość zostaje jednak nagrodzona w dwójnasób: nie dość, że Owen stara się rozwikłać zagadkę owego samobójstwa, to jeszcze musi odnaleźć sprawcę brutalnego mordu, do którego doszło w sąsiedztwie. Akcja szybko nabiera tempa i wciąga czytelnika w wir zaskakujących wydarzeń.

W „Ostatniej przygodzie” Yeates zostaje postawiony w zupełnie nowych dla siebie okolicznościach. Zatrudniony w jednej z sekcji dochodzeniowych, dostaje jako współpracowników trzy policjantki. Nie dość, że musi zmienić swój styl działania samotnego detektywa na tryb pracy zespołowej, to jeszcze próbuje odnaleźć się w gronie niebrzydkich, twardych babeczek, których inteligencja i bystrość nie ustępują ich zdolnościom strzeleckim. Niestety, z biegiem akcji panie policjantki zostają trochę zapomniane, a szkoda.

Kolejną nową sytuacją jest dla Owena pomoc rodziny w śledztwie. Część inicjatywy przejmuje bowiem jego... żona! Trochę to zaskakujące, bo nagle ona i syn Owena, Phil, odznaczają się doświadczeniem i bystrością umysłu godną asa wywiadu, a gdy dodać do tego jeszcze zdolności zmiany postaci, jakich nie powstydziłby się Święty, mamy już pełen obrazek. Są momenty, gdy Yeates wypada przy nich dość blado, jednak z drugiej strony – prowokuje to wiele zabawnych sytuacji. Humor w typowo męskim wydaniu jest kolejną mocną stroną powieści. Yeates zawsze ma w zanadrzu dowcipną ripostę, co sprawia, że nieraz uśmiechniemy się w czasie lektury.

„Ostatnia przygoda” ustępuje lekko pozostałym częściom cyklu. Chwilami brakuje tu tej świeżości i pasji pisania, która porywała czytelnika we wcześniejszych tomach. Niemniej, jest to kawał solidnej powieści kryminalno-sensacyjnej, zrozumiałej nawet dla tych, którzy nie są zaznajomieni z postacią sympatycznego detektywa. Ostatnia część serii jest bowiem napisana w taki sposób, że można czytać ją w oderwaniu od pozostałych.

Autor:Eugeniusz Dębskiostatnia_przygoda_qfant

Tytuł:Ostatnia przygoda

Data wydania:luty 2009

Wydawnictwo:Fabryka Słów

Pozostałe dane:ISBN-13: 978-83-7574-041-7

wymiary: 125 x 195

liczba stron: 464

oprawa: miękka

seria: Asy polskiej fantastyki

cykl: Owen Yeates

Loading Facebook Comments ...
Zostaw odpowiedź

Facebook

%d bloggers like this: