Denis Szabałow, „Prawo do użycia siły”

Denis Szabałow, „Prawo do użycia siły”


Recenzował: Kamil Dolik

Uniwersum Metro 2033 rozwija się w błyskawicznym tempie – kolejne tomy cyklu wyrastają na księgarnianych półkach niczym grzyby po deszczu. Z jednej strony fani postnuklearnego świata wyhodowanego w wyobraźni Dmitryja Głuchowskiego mają powody do radochy, z drugiej – rodzi się obawa, czy ów świat nie zostanie po prostu rozmieniony na drobne. Jak na razie powieści z Uniwersum Metro 2033 trzymały dobry poziom (przynajmniej te, z którymi miałem styczność – a muszę wyznać, że ostatnio nie jestem z tą serią na bieżąco, ba – nawet samo „Metro 2035” póki co leży na jednej z moich półek, nietknięte i okrywające się z wolna niekosmicznym pyłem, oczekując lepszych dni).

A jak jest z „Prawem do użycia siły”?

Z niemałym zaskoczeniem stwierdziłem, że stanowi ono prawdziwy powiew świeżości w serii. Ale po kolei.

Nie da się ukryć, że „Prawo do użycia siły” oferuje Czytelnikowi fabułę prostą niczym konstrukcja cepa – taką, w której nie mamy co liczyć na bardziej skomplikowane intrygi czy nawet (znaną z oryginalnej trylogii) filozoficzną otoczkę. Ot, mamy tu Schron z nieźle zorganizowaną społecznością, mamy tajemniczą karawanę, która to pewnego dnia pojawia się w jego sąsiedztwie, wreszcie – dostajemy konflikt, na który spoglądać będziemy oczyma stalkera imieniem Daniła. Nic odkrywczego – zbrojne starcia to w klimatach post-apo temat rzeka. Diabeł jednak tkwi w szczegółach, a dokładniej w sposobie, w jaki opowieść zawarta na kartach recenzowanego tomu została nam przedstawiona. Jej akcja płynie wartko, w tekście praktycznie nie zdarzają się zbędne dłużyzny czy przestoje. Na tle poprzednich powieści cyklu zaskakuje świat przedstawiony – żegnajcie klaustrofobiczne, niekończące się tunele metra, witaj bezkresie powierzchni (czyżby nagle stała się ona mniej zabójcza dla człowieka, niż znana chociażby z oryginalnego „Metro 2033”?). Świetnym (i wymiernie wpływającym na „wciągalność” tekstu) patentem okazują się wtrącane tu i ówdzie retrospekcje, w trakcie których śledzimy proces kształtowania się Schronu i jego społeczeństwa od chwili uderzenia atomowego Anioła Śmierci. Całość opisana została przystępnym językiem, w którym po prostu czuć zamiłowanie Autora do wszelkiego rodzaju militariów.

„Prawo do użycia siły” było dla mnie ciekawą odskocznią od innych pozycji cyklu – głównie ze względu na porzucenie w niej tuneli na rzecz nie mniej ciekawej, otulonej radioaktywnym pyłem, powierzchni naszego globu. Myślę, że i inni miłośnicy Uniwersum Metro 2033 nie będą zawiedzeni, gdy sięgną po tę pozycję. Polecam.

Korekta: Katarzyna Tatomir

DANE KSIĄŻKI:

Autor: Denis Szabałowprawo do uzycia sily

Data wydania: 02.03.2016

Wydawnictwo: Insignis

ISBN: 9788365315229

Tłumaczenie: Paweł Podmiotko

Oprawa: miękka

Format: 140 x 210 mm

Strony: 466

Oprawa: miękka

Loading Facebook Comments ...
Zostaw odpowiedź

Facebook

%d bloggers like this: