China Miéville, „Ambasadoria”

China Miéville, „Ambasadoria”


Recenzował: Łukasz Szatkowski

W czasach, gdy fantastyka przestała być literaturą pomysłu, a zajmuje się głownie twórczym, bo twórczym, ale jednak − powielaniem przyjemnych i chodliwych schematów, każdy pisarz próbujący wpleść w swe książki nieco oryginalności jest na wagę złota. Jednym z takich autorów jest niewątpliwie China Miéville. Choć spotyka się on z zarzutami natury warsztatowej, to jednak drobne niedociągnięcia w zupełności rekompensowane są − jedyną w swoim rodzaju − fabułą, kreacją świata, bohaterami. Pomysłem. Nie brakuje go również − w obsypanej nominacjami do najważniejszych nagród − „Ambasadorii”, najnowszej powieści Miéville’a, wydanej przez Zyska i S-kę.

Kolonizująca kosmos ludzkość natrafiła na kilka obcych ras. Jedną z nich są Ariekeni, żyjący na dalekiej, odizolowanej planecie, którzy zgodzili się wydzielić na swoim globie miejsce na miasto ludzi – Ambasadorię. Ludzie i Ariekeni, przez Ambasadorian nazywani z szacunkiem − Gospodarzami, żyją w zgodzie, jednak różnice w postrzeganiu świata i fizyczna trudność komunikacji, wkrótce dadzą o sobie znać. Czy uda się zażegnać kryzys?

Nasz sposób wyobrażania sobie wszechświata i obcych, i co za tym idzie, opisywania ich w książkach, skażony jest antropocentryzmem. Wielu pisarzy próbowało, z lepszym bądź gorszym efektem, przeskoczyć to nasze wrodzone ograniczenie, mocniej popuścić wodze fantazji i opisać nieznane, ubrać w słowa niezrozumiałe. Miévile próbuje swoich sił na polu komunikacji. O ile bowiem człowiek jest w stanie zrozumieć język Ariekenów, jak każdy inny obcy język, o tyle już Ariekeni fizycznie nie są w stanie zrozumieć ludzi, nasz głos jest dla nich szumem, nie zdają sobie nawet sprawy, że w ogóle usiłujemy cokolwiek powiedzieć. Język Ariekenów polega bowiem na swoistym dwugłosie. Ludzie stworzyli zatem, metodą prób i błędów, hodowlę klonów, które po odpowiednim przeszkoleniu są w stanie komunikować z się z Gospodarzami, co czyni z nich wyższą klasę społeczną na Ambasadorii – specyficzną językową oligarchię. Ambasadorem nie mogą być jednak zwykłe klony – sprawność komunikacji polega nie tylko na identycznym wyglądzie i zachowaniu obu części Ambasadora, ale przede wszystkim na ich mentalnej więzi, która pozwala im zsynchronizować się podczas mówienia Językiem. Na jedność obu klonów wskazują także ich wspólne imiona, jak np. CalVin, MagDa czy HenRy.

Specyfika Języka nie polega tylko na sposobie wymawiania, lecz przede wszystkim na jego właściwości związanej z umysłowością Gospodarzy – nie potrafią oni kłamać. I chodzi tu nie tylko o mówienie nieprawdy jako takiej, ale wszelki symbolizm, abstrakcje, niedosłowności. Ariekeni by używać np. porównań, muszą doprowadzić do sytuacji, w której to porównanie zaistnieje w rzeczywistości. Takim porównaniem jest główna bohaterka „Ambasadorii”. W dzieciństwie została zaproszona na rytuał, podczas którego musiała odegrać pewną scenkę. Od tej pory Ariekeni mogą mówić, że ktoś jest jak dziewczynka, która zjadła to, co jej dano. Co ciekawe, nie jest to obiektywna cecha samego Języka, Ambasadorzy bowiem nie mają problemu z mówieniem nieprawdy. Co ciekawe, każde usłyszane kłamstwo wzbudza niesamowity entuzjazm u Gospodarzy, jakby to była niesamowita magiczna sztuczka, zostało nawet stworzone święto na jego cześć. Ścisła, niemal fizyczna więź między Ariekenami a ich Językiem prowadzi również do tego, że mogą się nim nawet narkotyzować. Ale ten aspekt najlepiej wyjaśni sam Miéville, wystarczy sięgnąć po „Ambasadorię”.

Choć w recenzji skupiłem się na właściwościach Języka jako pewnego novum, to Miéville jak zwykle oferuje nie tylko rozrywkę intelektualną, ale i tą prostszą, wynikającą ze sprawnie skonstruowanej fabuły. Dobrze rozłożone akcenty między akcją a suspensem nie pozwalają się nudzić, nawet jeśli fenomen Języka obejdzie niektórych nieco mniej niż mnie. China Miéville zdecydowanie w dobrej formie.

 

Korekta: Paulina Koźbiałambasadoria_qfant

  • Tłumaczenie: Krystyna Chodorowska
  • Tytuł oryginału: Embassytown
  • Wydawnictwo: Zysk i S-ka
  • Data wydania: lipiec 2013
  • ISBN: 9788377851692
  • Liczba stron: 468
Loading Facebook Comments ...
Zostaw odpowiedź

Facebook

%d bloggers like this: