Charlaine Harris, „Martwy dla świata”

Charlaine Harris, „Martwy dla świata”


Autor: maryla kowalska

Światem rządzą ludzie, to niezaprzeczalny fakt.

Nie są jednak jedynymi rozumnymi istotami. Mrok nocy, a nawet mieszkanie naszych sąsiadów może skrywać tajemnicze istoty, takie jak wampiry, wilkołaki i zmiennokształtni. Co będzie, jeśli pewnego dnia zdecydują się ujawnić? Charlaine Harrison daje odpowiedź na to pytanie czytelnikom swojej serii książek o Sookie Stackhouse.

I odpowiedź owa brzmi: nic specjalnego.

W telewizji pojawi się dodatkowy kanał telewizyjny dla wampirów i o wampirach. W barach dostawi się dodatkowe lodówki, do przechowywania sztucznej, butelkowanej krwi. Pewni ludzie będą protestować, inni radośnie rzucą się w wir podejrzanych uciech z wampirami w roli głównej.

Przede wszystkim jednak okaże się, że nieumarli mają własną sieć organizacyjną, z doskonale opracowaną hierarchią.

Pewnego dnia szef okręgu Północnej Luizjany, wampir Eryk, znika swoim podwładnym z oczu… czy też, konkretnie mówiąc, z zamkniętego biura, i to przy świadkach. Pojawia się, półnagi i z kompletną amnezją, na środku drogi, którą wraca do domu z nocnej zmiany główna bohaterka, panna Stackhouse. Sookie postanawia zabrać go ze sobą i zadzwonić do jego pracowników. To pierwszy błąd – okazuje się bowiem, że wbrew pozorom wampiry ze Shreveport mają poważniejsze problemy niż zniknięcie swojego szeryfa.

„Martwy dla świata” jest czwartą częścią rekordowo popularnej serii i bez bicia przyznaję się, że nie czytałam poprzednich. Bazując na wiedzy z serialu, (który pobił z kolei rekordy oglądalności, czemu zresztą trudno się dziwić) przeczytałam książkę bez najmniejszych problemów, choć przyznam, że z paroma okrzykami zaskoczenia tu i ówdzie. Większy problem mogą mieć osoby całkowicie niezaznajomione z przygodami Sookie i towarzyszących jej wampirów: bohaterów jest sporo, zależności między nimi (w tym głównie przedawnione romanse i zabójstwa) rozrastają się na podobieństwo drzewa, a do tego wiele osób różni się od siebie gatunkowo. Są więc nie tylko wampiry (dobre i złe) i czarownice (jak wyżej), ale też pumołaki, żbikołaki, wilkołaki i inni zmiennokształtni.

Natomiast najmniejszych problemów nie sprawia wciągająca fabuła: zaskakujące zwroty, zmieniające się sojusze i zagadka, która zostaje rozwiązana dopiero pod sam koniec książki. Osoby uczulone na romanse mogą uznać niektóre fragmenty za ciężkostrawne: po rozstaniu z Billem główna bohaterka nie rozpacza zbyt długo… tym bardziej, że gości pod swoim dachem najprzystojniejszego wampira w okolicy.

Pierwszoosobowa narracja prowadzona jest na poziomie intelektualnym głównej bohaterki: momentami nieco naiwna, jednak konkretna, ze sporą ilością opisów ubrań, makijaży i zbliżeń miłosnych. Bardzo łatwo wpaść tu w pułapkę i zacząć identyfikować autorkę z takim właśnie językiem – śpieszę zatem zapewnić, że jest to jedynie sprytny zabieg literacki. Spod pióra Charlaine Harrison wyszły także inne serie, w których główna bohaterka nie jest przysłowiową blondynką i niesprawiedliwością byłoby rozciągać taką niepochlebną opinię na pozostałe książki (tak, to reklama „Grobowego zmysłu”).

„Martwy dla świata” jest książką odpowiadającą w pełni na młodzieżowe zapotrzebowanie na wampiry, ale jednocześnie bardzo konwencjonalną w ich przedstawieniu (poza sferą seksualną, rzecz jasna). Nie jest to na pewno literatura najwyższych lotów, lecz mimo to wciąga i czyta się ją bardzo przyjemnie. Osoby poszukujące emocjonującej rozrywki i lubiące miłosne przygody pomiędzy śmiertelnikami i nieumarłymi bez obaw mogą sięgnąć po czwarty tom przygód Sookie Stackhouse.

Korekta: Maja Borawska

Autor:Charlaine HarrisTB art

Tytuł:Martwy dla świata

Data wydania:czerwiec 2010

Wydawnictwo:MAG

Tytuł oryginalny: Dead to the World

Przekład: Ewa Wojtczak

ISBN: 978-83-7480-172-0

Liczba stron: 32

Format: 125 x 195 mm

Cena: 33,90 zł

Loading Facebook Comments ...
Zostaw odpowiedź

Facebook

%d bloggers like this: