Bartłomiej Basiura „Waga”

Bartłomiej Basiura „Waga”


Recenzował: Damian Drabik

Bartłomiej Basiura to młody autor, który ma na swoim koncie już cztery powieści. Ostatnia, „Waga”, wydana nakładem wydawnictwa Videograf, to przyzwoicie napisany thriller z mocno zarysowanym wątkiem kryminalnym. Autor podobnie jak w poprzednich swoich powieściach kreuje naprawdę barwną historię, składającą się z kilku początkowo niezależnych od siebie wątków, prowadzących do mocnego i zaskakującego finału.

Akcja powieści dzieje się w Krakowie. Tutejsza policja znajduje zwłoki trzech młodych mężczyzn. Sytuacja wygląda na egzekucję, choć pewne szczegóły wskazują na coś innego. Następnie znalezione zostają kolejne zwłoki, tym razem w lesie. Trzy trupy pozbawione zostały poszczególnych narządów, jak gdyby ktoś wykonał na nich sekcję zwłok. Te dwie sprawy na pierwszy rzut oka wydają się ze sobą całkowicie niepowiązane. Okazuje się jednak, że w obydwu morderstwach znaleziono zwłoki dwóch braci. Sprawę prowadzi obrośnięty legendą technik kryminalny, Miłosz Goczałka. Gdy w raporcie nie chce pominąć niewygodnych ustaleń dla prokuratury, natychmiast zostaje odsunięty od sprawy i wysłany na przymusowy urlop.

Jak się można domyśleć, nie odpuszcza tak łatwo i podejmuje prywatne śledztwo. Sprawa, której się podjął, okazuje się nie taka prosta, szczególnie że powiązania sięgają wysoko w górę. Jest to jeden z pozytywnych elementów tej powieści. Autor nakreślił skomplikowaną i wielotorową fabułę, która pozwala czytelnikowi wędrować wraz z bohaterami po mieście w poszukiwaniu prawdy. W pierwszej kolejności zaglądamy do aresztu śledczego na Montelupich, a następnie trafiamy do ściśle tajnej instytucji, Insight, która prowadzi nadzór nad całym państwowym monitoringiem. Po wstępnych ustaleniach wychodzi na jaw, że jeden z pracowników tej instytucji celowo wyłączył kamery w miejscu, gdzie doszło do kilku zbrodni. Pojawia się także jeden ciekawy wątek, z początku całkowicie niepowiązany ze śledztwem. Jeden z bohaterów chce napisać biografię syna zbrodniarza z drugiej wojny światowej.

Co to ma ze sobą wspólnego? Na pierwszy rzut oka wydaje się, że nic. Sprawa jest jednak o wiele bardziej skomplikowana i jak się później okazuje – bardzo niebezpieczna. Bohaterowie szybko pakują się w różnego rodzaju trudne sytuacje bez wyjścia. Niestety małym minusem jest brak jednego wyrazistego protagonisty. Momentami Miłosz Goczałka na takiego się wysuwa, jednak tak naprawdę jest tu kilka równorzędnych postaci, z których każda ma coś do powiedzenia i spory udział w śledztwie. Choć momentami można odnieść wrażenie, że bohaterowie są lekko przerysowani, to jednak nie wpływa to zbyt mocno na ich negatywny odbiór, a wręcz przeciwnie – ich wyrazistość i nieszablonowy sposób działania sprawiają, że łatwo możemy ich polubić.

„Waga” to naprawdę świetnie napisany thriller, który od samego początku trzyma w napięciu. Autor, wytrawny rzemieślnik, który na swoim koncie ma już kilka publikacji, rewelacyjnie potrafi przyciągnąć czytelnika do swojej historii. Zaskakuje przede wszystkim wielowątkowa fabuła, która niczym labirynt potrafi wyprowadzić czytelnika na manowce. Jeżeli jednak uda nam się go przebyć, na samym końcu pozytywnie zaskakuje finałem.

Korekta: Katarzyna Tatomir

data wydania: 3 lutego 2016

liczba stron: 432

kategoria: thriller/sensacja/kryminał

język: polski

wydawnictwo: Videograf S.A.

Loading Facebook Comments ...
Zostaw odpowiedź

Facebook

%d bloggers like this: