Arno Strobel, „Trumna”

Arno Strobel, "Trumna"


Recenzował: Damian Drabik

Nakładem wydawnictwa Prószyński i S-ka ukazała się kolejna powieść niemieckiego autora thrillerów Arno Strobela, który nie zwalnia tempa i regularnie dostarcza nam nowych emocji. Tym razem na półki księgarń trafiła „Trumna” – nietuzinkowa, angażująca opowieść, w której dwóch przeciwników staje w szranki w diabolicznym wyścigu o życie kobiety pogrzebanej żywcem. Kluczem do zwycięstwa okazuje się tajemnica z przeszłości, która naznaczyła losy pewnej bogatej rodziny i kilkanaście lat później doprowadziła do ogromnej tragedii.

Sama fabuła prezentuje się intrygująco, choć w pewnym sensie powiela nieco historię przedstawioną w „Schemacie”. Pewnej nocy Eva Rossbach, trzydziestosiedmioletnia właścicielka dobrze prosperującego przedsiębiorstwa, budzi się w trumnie. Ogarnięta paniką, bezskutecznie próbuje się z niej wydostać. Kiedy kobieta dochodzi do siebie, leży we własnym łóżku, ale całe ciało ma obolałe, a na rękach i nogach widoczne sińce i zadrapania. Czyżby to był tylko sen? Ale koszmar powraca... Tymczasem policja z Kolonii znajduje zwłoki pogrzebanej żywcem kobiety, przyrodniej siostry Evy. Gdy znika kolejna kobieta, sprawca przysyła policji dziwaczne wiadomości ze wskazówkami jak odnaleźć porwaną. Gdy policja znajduje grób poszukiwanej, na ratunek jest już za późno.

Do sprawy zostaje przydzielony komisarz Menkoff, który niedawno został przeniesiony z innego posterunku i ma problemy z dogadaniem się z kolegami. Jednak profesjonalizm i chęć złapania sprawcy biorą górę nad prywatnymi niesnaskami. W trakcie śledztwa wychodzą na jaw kolejne tajemnice, sprawiające niekiedy, że włos jeży się na głowie. W grę wchodzi wykorzystywanie i znęcanie się nad dziećmi, a wobec takich tematów nikt nie jest w stanie przejść obojętnie. Najnowsza powieść Strobela jest niejako analizą (choć dość pobieżną) zła gnieżdżącego się w człowieku. Autor próbuje zgłębić jego istotę, lecz jak się później okazuje, człowiek jest zdolny do takich czynów, których zwyczajnie nie da się zrozumieć.

To, co zawodzi w „Trumnie” to aspekt psychologiczny, który nigdy nie należał do najmocniejszych stron Strobela. Choć intryga jest pierwszego sortu i w pewnym stopniu jesteśmy w stanie zrozumieć motywy działania antagonisty, to można mieć żal do autora, że nie zdecydował się wyraźniej przedstawić dzieciństwa bohatera. Wydarzenia, które uwarunkowały jego przyszłość, zostały zaledwie nakreślone. W rezultacie trudno do końca zdecydować się, czy znienawidzić czarny charakter, czy raczej mu współczuć. Plusem jest zaś tym razem zaskakujący i satysfakcjonujący finał.

„Trumna”, tak jak poprzednie powieści Strobela, nie epatuje zbędną przemocą. Autor większą uwagę poświęca opisom śledztwa, niż morderstw, a gdy już musi przedstawić tego rodzaju obrazy, korzysta z palety różnorakich metafor, szczędząc nam brutalnych opisów. Prosty, a zarazem plastyczny język Strobela połączony z udaną grą na emocjach czytelnika, potrafi wynagrodzić liczne fabularne i narracyjne mankamenty. Trzeba otwarcie przyznać, że „Trumna” nie jest ambitną powieścią, tak jak cała twórczość Niemca, stanowi raczej solidną, rzemieślniczą pozycję. Dobrze sprawdza się jako pełnokrwisty thriller, który da się pochłonąć jednym tchem.

Korekta: Urszula Pitura

Kategoria: Kryminał/Sensacja/HorrorTrumna okładka
ISBN: 978-83-8069-028-8
Tytuł oryginału: Der Sarg
Data wydania: 11.06.2015
Format: 125mm x 195mm
Liczba stron: 432

Loading Facebook Comments ...
Zostaw odpowiedź

Facebook

%d bloggers like this: